REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 6 października 2020, 12:19

Pfizer trzykrotnie zwiększa produkcję leków stosowanych przy intubacji

Dyrektor naczelny Pfizer UK, Ben Osborn, miał powiedzieć, że spółka wie “dokładnie, jakie leki będą potrzebne, jeżeli dojdzie do drugiej fali zachorowań”. Trzykrotnie zwiększyła też produkcję leków niezbędnych przy wentylacji.

Firma Pfizer testuje kombinację antybiotyków, aztreonamu i awibaktamu (ATM-AVI) w połączeniu z metronidazolem (fot. Shutterstock)
Jak oznajmił Ben Osborn, producent leków Pfizer miał w ciągu ostatnich sześciu miesięcy potroić produkcję leków potrzebnych przy wentylacji dla brytyjskich pacjentów NHS(fot. Shutterstock).

Jak oznajmił Ben Osborn, producent leków Pfizer miał w ciągu ostatnich sześciu miesięcy potroić produkcję leków potrzebnych przy intubacji dla brytyjskich pacjentów NHS. Przemawiając podczas konferencji Partii Konserwatywnej, Osborn podkreślał także, że spółka nabrała „dużego doświadczenia” podczas pierwszej fali pandemii COVID-19.

REKLAMA

– Wiemy dokładnie, jakie leki będą potrzebne, jeśli dojdzie do drugiej fali – relacjonował Osborn. – Zaczęliśmy już skalowanie produkcji w odniesieniu do całego świata, i wiemy, czego będziemy potrzebować tutaj, w Wielkiej Brytanii (czytaj też: Wielka Brytania: pracownicy aptek “muszą wyciągnąć wnioski z pierwszej fali”).

Rzecznik Pfizer UK potwierdził, że Osborn odniósł się do podniesienia produkcji szeregu leków. Miał on także dodać, że spółka „posiada długą historię w dostarczaniu leków w kryzysowych sytuacjach, począwszy od masowej produkcji penicyliny w czasie II wojny światowej, do trzykrotnego podniesienia poziomu produkcji leków do intubacji, tak, by wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu szpitali podczas pierwszej fali obecnej pandemii”.

W kwietniu 2020, rząd ostrzegał, że część leków do intubacji wyczerpie się „w nadchodzących dniach”. W komunikacie o zakłóceniach w dostawach z 16 kwietnia 2020, Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (DHSC) mówił o „ograniczonych zapasach” czynników blokujących  nerwowo-mięśniowych, atrakurium i cis-atrakurium, powodowanych „ostatnim wzrostem zapotrzebowania”, podkreślając, by przejść do stosowania rokuronium i pankuronium, w przypadku wyczerpania zapasów.

REKLAMA
REKLAMA

Osborn przemawiał podczas konferencji online Partii Konserwatywnej, zatytułowanej „Zdrowie publiczne – opracowywanie szczepionki przeciw COVID-19”. Wzięli w niej udział także minister zdrowia, Lord Bethell, oraz Hugo Fry, wiceprzewodniczący Association of the British Pharmaceutical Industry ((zobacz również: Wielka Brytania: apteki powinny łączyć siły przed drugą falą koronawirusa).

W kwestii szczepień, Osborn miał podkreślać, że „potrzebować będziemy szeregu szczepionek, aby przejść pozytywnie przez fazę testów klinicznych”. Dodał on jednak, że aby zapewnić, że ci, którzy najbardziej szczepionki potrzebują, otrzymają ją, Pfizer – opracowujący szczepionkę wspólnie z BioNTech – ma „w głównej mierze współpracować z NHS w Wielkiej Brytanii”. Zaznaczył również, że „tak jak powiedział Lord Bethell, będzie ona dostępna nieodpłatnie w ramach NHS”.

AM/pharmaceutical-journal.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA