Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, pacjenci coraz chętniej szczepią się na kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Rośnie ich świadomość, że mogą to zrobić (czytaj więcej: Jak odróżnić choroby odkleszczowe?).
Coraz więcej szczepionek w aptekach
W 2018 roku z hurtowni farmaceutycznych do aptek, przychodni lekarskich i stacji sanepidu trafiło w sumie 186,5 tys. dawek preparatu. To o niemal 40% więcej niż rok wcześniej. Do samych aptek trafiło o ponad 80% więcej szczepionek – łącznie 55,6 tys. W poprzednich latach sprzedaż wynosiła 20–30 tys. sztuk. Zdaniem ekspertów te dane najlepiej świadczą o tym, że Polacy postanowili przeciwdziałać kleszczom.
– Rośnie świadomość tego, jakie choroby przenoszą te pajęczaki. Najczęściej jest to borelioza. Na drugim miejscu jest kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Jeśli chodzi o pierwszą, to nie można zastosować żadnej profilaktyki. Na drugą jest szczepienie, o czym wie więcej osób i chce z niego skorzystać – tłumaczy dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH.
Kleszcz może ugryźć nawet w lutym
Z roku na rok coraz więcej mówi się o zagrożeniach wynikających z ukąszenia kleszcza (czytaj więcej: Borelioza – fakty i mity). W tym roku do pierwszych ukąszeń dochodziło już w lutym. Nie bez znaczenia są też działania podejmowane przez producentów szczepionek oraz Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej lub Fundację Aby Żyć. W mediach roi się od kampanii wskazujących, że już co szósty kleszcz może być zakażony wirusem wywołującym kleszczowe zapalenie mózgu.
Jak wynika z danych PZH, co roku dochodzi do ponad 20 tys. przypadków boreliozy i ok. 200 przypadków kleszczowego zapalenia mózgu. W I kwartale tego roku odnotowano już 20 przypadków tej drugiej choroby. Rok wcześniej było ich 12, a w 2017 r. – osiem. Zdaniem lekarzy liczby powinny być wyższe, ale wiele przypadków nie jest rozpoznawanych.
Szczepionka pół roku wcześniej
Boreliozę można zwalczyć antybiotykiem (czytaj więcej: Przełom w leczeniu chorób odkleszczowych). Kleszczowe zapalenie mózgu u połowy chorych kończy się trwałymi powikłaniami neurologicznymi. Najlepiej szczepić się na nie pół roku przed sezonem, który przypada właśnie na koniec zimy i początek wiosny.
Trzeba przyjąć trzy dawki szczepionki (dwie pierwsze dają już odporność). W sumie oznacza to wydatek na poziomie ok. 330 zł. Mimo rosnącego popytu cena preparatu pozostaje na podobnym poziomie.
Źródło: IK/DGP










