Głównymi tematami tegorocznego szczytu państw G20 była pandemia COVID-19, a także perspektywy niepewnego i nierównomiernego ożywienia gospodarczego.
W deklaracji końcowej, państwa miały zaznaczać, że skutki, jakie przyniosła pandemia, zarówno pod względem liczby ofiar, jak i sytuacji gospodarczej, stanowią „niezrównany szok, który ujawnił słabości naszego przygotowania i reakcji oraz uwypuklił nasze wspólne wyzwania”. Dlatego, przewodniczący krajów zobowiązali się do tego, że podejmą działania na rzecz „ochrony życia, zapewnienia wsparcia, ze szczególnym uwzględnieniem osób najsłabszych, a także skierowania naszych gospodarek z powrotem na ścieżkę przywracania wzrostu oraz ochrony i tworzenia miejsc pracy dla wszystkich” .
Jednocześnie, państwa miały podkreślić znaczenie „przystępnego i równego dostępu” do szczepionek, testów i leków, i obiecały podjąć wszelkie starania, by taki zapewnić (czytaj również: Niemcy: leki i szczepionki powinny być dostępne dla wszystkich).
Ponadto, w komunikacie poruszono też kwestię globalnej aktywności gospodarczej – miała ona częściowo wzrosnąć wskutek otwierania się pewnych krajów oraz sektorów, jednak działania te były niepewne i nierówne. Państwa zadeklarowały również korzystanie w dalszym ciągu ze wszystkich narzędzi, jakie dostarcza polityka, po to, by chronić życie, miejsca pracy oraz dochody. Co więcej, podkreślono pilny problem związany ze zmianami klimatycznymi.
Z pełną treścią deklaracji miały zgodzić się wszystkie państwa G20 poza Turcją, która miała przedstawić swoje stanowisko podczas niedzielnej konferencji.










