REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 27 stycznia 2022, 09:33

Testy w aptekach? Pomysł „paranoiczny”, a odzew farmaceutów nikły

„Coraz więcej osób zastrzega już, że jeśli będziemy wykonywać wymazy w aptece, oni przestaną korzystać z naszych usług. Boją się, że się zakażą koronawirusem” – mówi dr Stefan Piechocki, farmaceuta z Wielkopolski. Aptekarze pomysł Ministra Zdrowia nazywają absurdem.

„Szkolenie” farmaceutów z pobierania wymazów polegało tylko na obejrzeniu 3-minutowego filmu (fot. Shutterstock)
„Szkolenie” farmaceutów z pobierania wymazów polegało tylko na obejrzeniu 3-minutowego filmu (fot. Shutterstock)

Ogromne zamieszanie wywołała zapowiedź przeprowadzania bezpłatnych testów na COVID-19 w aptekach. Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej Premier i Minister Zdrowia powtarzali, że taka możliwość pojawi się w „każdej” aptece. Było to zanim jeszcze przedstawiono wymogi jakie testujące apteki mają spełnić i przed uruchomieniem szkolenia dla farmaceutów w tym zakresie. To wystarczyło, żeby wywołać zamieszczanie w aptekach.

REKLAMA

– Ludzie szturmują apteki, dopytują się o testy. A my nie wiemy, co im odpowiadać. Jest jedna wielka maniana – przyznaje w Gazecie Wyborczej Michał Czerniewicz z Wielkopolskiej Grupy Aptekarskiej.

Szybko okazało się, że testów nie będzie w „każdej” aptece. W kolejnym tygodniu komunikat ten prostowali sami aptekarze, wskazając, że decyzja o uruchomieniu nowej usługi zależy od właściciela apteki. A ich odzew w tej sprawie jest nikły, co jest pokołosiem zarówno braku przygotowania ze strony Ministerstwa, ale też obaw merytorycznych (czytaj więcej: Oficjalne wytyczne dla aptek ws. wykonywania testów na COVID-19).

– Teoretycznie w czwartek, 27 stycznia, w pierwszych aptekach powinny pojawić się darmowe testy antygenowe na SARS-CoV-2. W jakich konkretnie? Nie wiadomo. NFZ odsyła nas do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. A Agencja milczy. RMF ustalił, że na liście RARS jest ok. 100-150 aptek (z działających 13 tysięcy). Odzew jest znikomy: np. w liczącej 3,5 mln mieszkańców Wielkopolsce do programu zgłosiło się na razie raptem kilka aptek – pisze Wyborcza.

Z kolei Minister Zdrowia w czwartek 27 stycznia poinformował na Twitterze, że na starcie w programie znalazły się 64 apteki.

Wątpliwości merytoryczne

Jak przekonuje gazeta, w aptekarze pomysł rządu określają jako „paranoiczny” i niewykonalny. W środę resort zdrowia podał, że z zasad testowania i pobierania wymazu zostało przeszkolonych 3 tys. farmaceutów, a kolejne 2 tys. uczestniczy w szkoleniu (farmaceutów w Polsce jest ok. 30 tysięcy). Problem w tym, że „szkolenie” polegało tylko na obejrzeniu 3-minutowego filmu. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy, że certyfikat otrzymali farmaceuci, którzy go nie obejrzeli, a jedynie zalogowali się z ciekawości w ostatnich dniach na stronach CMKP (czytaj więcej: 3-minutowe szkolenie z wymazów. Tyle wystarczy farmaceutom?).

REKLAMA
REKLAMA

Aptekarze mają też wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa testów w aptekach.

– Nie jesteśmy w stanie, jak przychodnie czy punkty drive thru, stworzyć „ścieżki dla zakażonych”: osobne poczekalnie, rejestracje, gabinety zabiegowe – mówi dr n. farm. Stefan Piechocki, wojewódzki konsultant w dziedzinie farmacji aptecznej w Wielkopolsce. Gdzie najczęściej będą więc odbywać się wymazy? – Na sali obsługi klienta: za prowizoryczną zasłonką – mówi Piechocki.

Podobnego zdania jest dr Tomasz Ozorowski, konsultant wojewódzki w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej. Uważa, że testowanie chorych w aptekach zdezorganizuje ich pracę. Wymaz to procedura logistyczna, która wymaga reżimu sanitarnego, środków ochrony osobistej.

Chaos i obawy

Aptekarze do tej pory nie wiedzą, jakie testy dostaną. Czy będą to testy akceptowalne przez WHO? Ile NFZ zapłaci za wymaz? Nie wiedzą też np., co stanie się ze zużytymi testami, które staną się medycznymi odpadami. Kto to odbierze, kto to zutylizuje? Dostają też niepokojące sygnały od pacjentów (czytaj również: Od 27 stycznia testy na COVID-19 w aptekach. Wymagania jak przy szczepieniach…).

– Coraz więcej osób zastrzega już, że jeśli będziemy wykonywać wymazy w aptece, oni przestaną korzystać z naszych usług. Boją się, że się zakażą koronawirusem – opowiada Stefan Piechocki.

Absurdem nazywają też narrację rządową, według której testy w pierwszej kolejności będą wykonywać apteki, które działają już jako punkty szczepień, bo spełniają odpowiednie warunki sanitarno-epidemiczne (czytaj również: Stanowisko ZAF w sprawie wprowadzenia testów antygenowych w aptekach).

– To kolejny absurd. Na szczepienia zgłaszają się ludzie zdrowi. A na testy – najczęściej zakażeni lub z podejrzeniem COVID-19. Mieszanie zdrowych i chorych ludzi w jednym tyglu jest kuriozalne i szalenie niebezpieczne – mówi wojewódzki konsultant w dziedzinie farmacji aptecznej w Wielkopolsce.

Źródło: ŁW/Wyborcza

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA