REKLAMA
czw. 29 lutego 2024, 14:01

Tianeptyna zwiększa liczbę zatruć. FDA ponownie ostrzega

„Heroina ze stacji benzynowej” nadal stanowi spore zagrożenie dla nieświadomych konsumentów. Choć tianeptyna jest na ten moment zakazana w zaledwie 9 stanach, to jednak interwencje ze strony FDA nie wydają się wystarczające względem powagi występującego problemu. Zwłaszcza że liczba zatruć tianeptyną nadal rośnie.

tianeptyna

Dotychczasowo FDA działało w ograniczonym stopniu. Do tej pory agencja wydała trzy ostrzeżenia, w latach 2018, 2022 i 2023. W każdym ostrzeżeniu podkreślono negatywne skutki nadużywania lub niewłaściwego użycia tej substancji. Zdaniem kongresmenów to jednak zbyt mało i zwracają uwagę, że tianeptyna powinna znaleźć się pod większym nadzorem FDA.

Regulacje prawne ograniczają FDA

Niestety FDA ma związane ręce, co wynika z zapisu ustawy federalnej o żywności, lekach i kosmetykach (FD&C). Tianeptyna nie spełnia norm, aby określić ją mianem składnika dietetycznego lub składnika niedietycznego, który byłby zatwierdzonym bądź bezpiecznym dodatkiem do żywności. Składnik ten jest lekiem na receptę. W wyniku tego jest prostu niebezpiecznym dodatkiem. Z kolei suplementy zawierające tianeptynę są produktami sfałszowanymi i niezgodnymi z zapisami w ustawie FD&C. Tym samym możliwości agencji są ograniczone.

Kalifornia i Teksas kontra tianeptyna

Jimmy Panett i August Pfluger – kongresmeni stanów Kalifornia i Teksas – pod koniec stycznia przedstawili projekt ustawy dotyczący wprowadzenia zakazu sprzedaży tianeptyny bez recepty. Zdaniem polityków lek wraz z jego analogami powinny znaleźć się w Ustawie o Substancjach Kontrolowanych (CSA).

  • Dzięki umieszczeniu tianeptyny w ramach ustawy CSA można zapobiec rozpowszechnianiu i nadużywaniu tego nieregulowanego leku. W dobie rozwijającego sie kryzysu opioidowego jest to szczególnie ważne. Rząd federalny musi aktywnie monitorować tego typu nowe narkotyki, które są zagrożeniem dla bezpieczeństwa i zdrowia publicznego – stwierdził kongresmen Jimmy Panett.

Warto zauważyć, że do Kalifornii i Teksasu dołączyła też Karolina Północna, która zaczęła rozważać wprowadzenie ograniczeń dotyczących sprzedaży tianeptyny.

FDA ponownie ostrzega i ogłasza wyrok

W połowie lutego FDA opublikowało kolejny komunikat ostrzegawczy dotyczący suplementów Neptune’s Fix. Ponowne ostrzeżenie wynika z kolejnych raportów dokumentujących zdarzenia niepożądane po zastosowaniu preparatów zawierających tianeptynę.

Ponadto FDA ogłosiło wyrok  zakończonego śledztwa dotyczącego firmy Suplements for Work. Właściciel przedsiębiorstwa zajmował się sprzedażą preparatów wyłącznie do celów badawczych, które zawierały tianeptynę. Zapis ten coraz częściej spotyka się wśród nieuczciwych sprzedawców i producentów. Dzięki temu wykorzystują zakazane składniki lub nowe i nieregulowane komponenty. W konsekwencji mieszkaniec Kalifornii został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Na dodatek sąd zadecydował o konieczności zapłaty przepadku o wartości 1,8 miliona dolarów.

Preparaty dostępne online i w niektórych punktach sprzedaży stacjonarnej przeważnie zawierają co najmniej 100 mg tianeptyny w kapsułce. Dla porównania dobowa dawka leków antydepresyjnych z tianeptyną wynosi 12,5 mg. To idealnie dowód na to, że łatwy dostęp do tej substancji stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia nastolatków i osób dorosłych.


Źródła

  1. https://www.northcarolinahealthnews.org/2024/02/19/n-c-lawmakers-gas-station-heroin-other-tianeptine-supplements/
  2. https://www.naturalproductsinsider.com/supplement-regulations/u-s-lawmakers-move-to-ban-tianeptine-with-prescription
  3. https://www.naturalproductsinsider.com/supplement-regulations/tianeptine-aka-gas-station-heroin-leads-to-congressional-letter-to-fda-
  4. https://www.fda.gov/food/information-select-dietary-supplement-ingredients-and-other-substances/tianeptine-dietary-supplements

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]