Blogerka swoje 29. urodziny świętowała w parku wodnym. Przyjęcie relacjonowała i transmitowała na Instagramie. W pewnym momencie do jednego z basenów, uczestnicy urodziny wrzucili kilkanaście kilogramów suchego lodu (zamrożony dwutlenek węgla). Chcieli w ten sposób osiągnąć imponujący efekt wizualny dymu, do którego mieli wskakiwać goście. Kontakt suchego lodu z gorącą wodą spowodował jednak uwolnienie dużej ilości dwutlenku węgla w formie gazowej. Osoby, które wskoczyły do basenu nie były już w stanie z niego wyjść. Moment ten zarejestrowano na filmie.
Media relacjonują, że uczestnicy zdarzenia tracili przytomność, a część miała poparzenia chemiczne. Trzy osoby zmarły, a sześć kolejnych trafiło do szpitala. Wśród ofiar śmiertelnych jest mąż jubilatki. Wśród poszkodowanych jest też jej ciężarna siostra. Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną śmierci trzech osób był obrzęk płuc spowodowany wdychaniem zbyt dużej ilości tlenku węgla.
Rosyjska agencja informacyjna Ria Novosti podaje, że suchy lód mógł znaleźć się w basenie z dwóch powodów. Pracownicy basenu ochładzali w ten sposób wodę, gdy goście skarżyli się, że jest zbyt gorąca. Mógł to być także sposób na stworzenie sztucznej mgły nad wodą (czytaj również: Nielegalny import leków z Rosji to coraz większy problem ).
Katerina Didenko prowadzi profil na Instagramie, na którym zgromadziła 1,3 mln obserwujących (ich liczba znacznie wzrosła w ostatnich dniach). Zamieszcza tam m.in. porady dotyczące zakupu farmaceutyków i suplementów.
Źródło: ŁW/wprost.pl










