REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Trzy lata zawieszenia prawa wykonywania zawodu dla farmaceuty. Za co?

śr. 27 czerwca 2018, 08:38

Okręgowy Sąd Aptekarski Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Poznaniu wymierzył farmaceucie karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres trzech lat. Jako członek zarządu spółki posiadającej apteki, uczestniczył w odwróconym łańcuchu dystrybucji, sprzedając do hurtowni leki za znaczne kwoty. Sprawa dotyczyła farmaceuty z tytułem naukowym, który był w tym czasie wykładowcą na uczelni…

W trakcie procesu okazało się też, że w chwili popełnienia czynu obwiniony nie tylko posiadał wykształcenie farmaceutyczne, ale był również wykładowcą na uczelni. (fot. Shutterstock)

W tej sprawie Sąd Aptekarski nie miał żadnych wątpliwości. Zgromadzone dowody i dokumenty jednoznacznie obciążały farmaceutę i wskazywały, że jako członek spółki posiadającej apteki w Wielkopolsce, brał aktywny udział w procederze odwróconego łańcucha dystrybucji. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia zezwoleń na prowadzenie pięciu z nich.

Ostatecznie również i do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej WOIA trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przez farmaceutę wykroczenia zawodowego. Ten postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Pełnomocnik farmaceuty złożył jednak wniosek o wyłączenie zastępców Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Wielkopolskiej Okręgowej Izy Aptekarskiej od udziału w postępowaniu. Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej postanowił odrzucić ten wniosek, jednak farmaceuta ponownie odwołał się od tej decyzji do Naczelnego Sądu Aptekarskiej, który przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

REKLAMA

Ostatecznie przychylono się do wniosku pełnomocnika farmaceuty i wyłączono z udziału w sprawie OROZ w Poznaniu. Jednocześnie Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wyznaczył do prowadzenia tej sprawy Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w innej izbie aptekarskiej.

W wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego OROZ postanowił przedstawić farmaceucie zarzuty, a następnie skierował do Okręgowego Sądu Aptekarskiego Wielkopolskiej Okręgowej izby Aptekarskiej w Poznaniu wniosek o jego ukaranie za naruszenie art. 86 ust. 1 i 2, art. 87 ust. 2, art. 65 ust. 1 oraz art. 96 ust. 1 pkt. 2 w związku z art. 23a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku – Prawo farmaceutyczne, a także art. 3 ust. 2, art. 15, art. 24 i 25 ust. 2 Kodeksu Etyki Aptekarza RP.

REKLAMA

Farmaceucie zarzucono, że będąc członkiem zarządu spółki posiadającej zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych akceptował i zatwierdzał jej działania, które polegały na prowadzeniu sprzedaży produktów leczniczych z apteki do hurtowni farmaceutycznych, na znaczne kwoty, uczestnicząc w tzw. „odwróconym łańcuchu dystrybucyjnym” tj. nielegalnym obrocie produktami leczniczymi, gdzie sprzedający nie jest podmiotem uprawnionym do jego prowadzenia.

Dowód w sprawie stanowiło kilkadziesiąt faktur potwierdzających sprzedaż dużych ilości leków z apteki do hurtowni. Na fakturach widniały dane farmaceuty (imię i nazwisko), co świadczyło o tym, że akceptował i zatwierdzał działania spółki.

– W ocenie Sądu obwiniony farmaceuta naruszył przepisy regulujące prowadzenie apteki ogólnodostępnej oraz przepisy regulujące prowadzenie obrotu produktami leczniczymi – czytamy w uzasadnieniu wyroku. – Firma przez niego prowadzona prowadziła sprzedaż produktów leczniczych do podmiotów nieuprawnionych czyli do hurtowni farmaceutycznych.

W trakcie procesu potwierdzono też, że farmaceuta faktury wystawiał osobiście i bez wiedzy kierownika apteki, co świadczyło o tym, że nie tylko wiedział o działaniach spółki, ale i zatwierdzał jej działania jak i osobiście wykonywał na jej rzecz sprzedaż produktów leczniczych do hurtowni farmaceutycznych.

Sąd uznał, że poprzez swoje działanie, farmaceuta spowodował naruszenie dobrego imienia pozostałych członków zawodu. Poprzez swoją postawę zawodową, dał powody do ukształtowania opinii społecznej, że aptekarz działając w interesie właściciela apteki, w tym wypadku własnej spółki, nie liczy się z dobrem pacjenta.

REKLAMA

– Sami farmaceuci, a w szczególności osoby posiadające tytuł naukowy, powinni dbać o to by przez swoje działania, nie naruszać dobrego imienia farmaceuty jak i pozostałych członków wykonujących zawód – czytamy w uzasadnieniu wyroku. – Obwiniony działał niezgodnie z przepisami ustawy Prawo farmaceutyczne prowadząc sprzedaż hurtową produktów leczniczych do hurtowni farmaceutycznych pomimo, że nie posiadał do tego uprawnień, a co więcej dokonywał sprzedaży ogromnych ilości leków specjalistycznych, ratujących zdrowie i życie pacjentów, które były w tym okresie deficytowe na polskim rynku, co w sposób ewidentny stanowi naruszenie zasad kodeksu etyki.

W trakcie procesu okazało się też, że w chwili popełnienia czynu obwiniony nie tylko posiadał wykształcenie farmaceutyczne, ale był również wykładowcą na uczelni.

– Od takich osób wymagana jest wyższa staranność w wykonywaniu obowiązków zawodowych niż w stosunku do „zwykłych magistrów farmacji”. Powyższe stanowi dodatkową okoliczność obciążającą obwinionego – czytamy w wyroku Sądu. – Jako osoba posiadająca tytuł powinien stanowić przykład dla innych farmaceutów oraz studentów.

W ocenie Sądu farmaceuta wykorzystał posiadaną przez siebie wiedzę do prowadzenia obrotu produktami leczniczymi w celu osiągnięcia znacznych korzyści majątkowych w krótkim czasie z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa i etyki zawodu. Sąd uznał motywy działania obwinionego za wysoce naganne.

Biorąc pod uwagę wymiar kary, Okręgowy Sąd Aptekarski jako okoliczność łagodzącą Sąd uznał dotychczasowy nienaganny przebieg pracy zawodowej oraz fakt, iż obwiniony nie był uprzednio karany za popełnienie wykroczenia zawodowego. Jako obciążające Sąd uznał jednak postawę samego obwinionego farmaceuty po popełnieniu przez niego zarzucanych mu czynów, brak współpracy oraz brak okazania skruchy.

– Działania obwinionego zmierzały w sposób ewidentny do przedłużenia postępowania, a w konsekwencji do przedawnienia karalności czynu – uznał Sąd wskazując też, że kolejną okolicznością obciążającą obwinionego jest fakt, iż lat nie opłaca on składek na rzecz Izby do której należy (7 zł miesięcznie).

Sąd biorąc pod uwagę charakter naruszenia, stopień przyczynienia się farmaceuty do naruszenia zasad etyki i deontologii zawodowej w związku z przepisami o wykonywaniu zawodu farmaceuty, wymierzył obwinionemu karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres 3 lat albowiem kara ta, w ocenie Sądu jest adekwatna do zarzucanych czynów.

Do pobrania: wyrok Okręgowego Sądu Aptekarskiego WOIA

REKLAMA
REKLAMA