Przewodnicząca CDC, Rochelle Walensky, podczas konferencji w Białym Domu, miała podkreślać, że systemy nadzoru nie odnotowały „żadnych obaw o bezpieczeństwo” w przypadku 35 tys. kobiet w trzecim trymestrze, a także ich dzieci.
Tłumaczyła ona, że początkowe badania szczepionki nie objęły kobiet, i z tego powodu była ograniczona ilość danych, a więc także zalecana ostrożność, a nawet, w rezultacie, sprzeczne ze sobą wytyczne.
– Wiemy, że to głęboko osobista decyzja – mówiła Walensky. – Zachęcam pacjentki, by te rozmawiały ze swoimi lekarzami oraz podmiotami świadczącymi podstawową opiekę zdrowotną, tak, by zadecydowały one, co jest najlepsze dla nich oraz ich dzieci.
Recenzowane dane z szeregu krajowych systemów nadzoru prezentowane w zeszłym miesiącu i opublikowane w New England Journal of Medicine, donoszą o nowych rekomendacjach. Bazując na danych dotyczących tysięcy kobiet w ciąży, zebranych z CDC’s Safe App and the Safe Pregnancy Registry, a także z systemu raportującego efekty uboczne szczepionki, pomiędzy 14 grudnia 2020 a 28 lutego 2021, ciężarne kobiety miały doświadczać efektów ubocznych podobnych do tych obserwowanych w przypadku reszty populacji. Podstawowe symptomy to ból w miejscu zastrzyku, ból głowy, dreszcze oraz gorączka. Poważne efekty uboczne nie były powszechne wśród kobiet ciężarnych w porównaniu z tymi niebędącymi w ciąży, poza nudnościami oraz wymiotami, które zarejestrowano w przypadku nieco większej ilości kobiet w ciąży po podaniu drugiej dawki. Wczesne wyniki badania nie pokazały „wyraźnych sygnałów dotyczących bezpieczeństwa” dotyczących wyników ciąży oraz noworodków (zobacz również: Jak szczepionki Moderna i Pfizer działają na kobiety w ciąży).










