W ramowym projekcie, farmaceuci zostali ujęci w „kategorii 2”, za lekarzami i innymi pracownikami służby zdrowia, którzy otrzymali „kategorię 1”. Grupy farmaceutyczne, wśród których American Pharmacists Association (APhA), podkreślają jednak, że farmaceuci, którzy nieprzerwanie pracowali na linii frontu podczas epidemii, powinni być tak samo uprzywilejowani jak pozostali pracownicy służby zdrowia – opóźnienie szczepień wśród farmaceutów może bowiem zagrażać dostępowi do nich samym pacjentom (czytaj też: USA: NACDS startuje z kampanią zachęcającą do szczepień przeciw grypie).
– Apteki i farmaceuci ze wszystkich placówek są niezbędnymi pracownikami świadczącymi opiekę zdrowotną i dostarczali pacjentom wsparcia w obliczu COVID-19, od samego początku, gdy tylko koronawirus pojawił się w Stanach Zjednoczonych – mówił CEO APhA, Scott J. Knoer w oświadczeniu kierowanym do specjalnego komitetu NASEM.
W liście, grupy farmaceutyczne ostrzegają także, że opóźnienie szczepień farmaceutów, może zagrozić ich zdolnościom do uczestniczenia w programach szczepień wśród pacjentów. Farmaceuci, posiadający kwalifikacje, by przeprowadzać szczepienia, są grupą dostępną dla osób podatnych na szczególne ryzyko oraz tych z terenów rzadziej zamieszkiwanych. Co więcej, w swoich społecznościach cieszą się oni także zaufaniem i już od dłuższego czasu współpracują z innymi jednostkami świadczącymi opiekę zdrowotną. Dlatego, zapewnienie, że pacjenci będą mogli otrzymać jedną lub więcej szczepionek przeciwko COVID-19, stanowi wspólny wysiłek, w którym licencjonowani farmaceuci są naturalnymi partnerami (zobacz również: USA: kontrowersje wokół zgody na przeprowadzanie szczepień u dzieci przez farmaceutów).
Ponadto, grupy farmaceutyczne doradzają wsparcie aptek i farmaceutów dodatkowymi funduszami, tak, by ci mogli przeprowadzać programy edukacyjne i informacyjne, mające na celu przezwyciężenie problemu nieufności wobec szczepień w społeczeństwie.










