Farmaceuci to ci pracownicy systemu opieki zdrowotnej, o których bohaterskiej pracy i postawie, zwykło się często zapominać. Tymczasem, nie tylko zajmują się oni wydawaniem leków, ale, nierzadko, nawiązują także ze swoimi stałymi pacjentami silną więź, która prowadzi do wyjątkowych czynów.
Jedną z takich osób jest Kathleen Kirkland – farmaceutka, która na co dzień pracuje w aptece należącej do sieci CVS, w mieście Kernersville, w stanie Karolina Północna. To właśnie tu miała ona poznać Donnie’go Pickeral, pastora, zgłaszającego się do placówki po leki na alergię (zobacz także: USA: farmaceuta ratuje życie kobiety w drogerii w Ohio i zostaje lokalnym bohaterem).
Ciężka choroba
Pickeral cierpi na rzadką, genetyczną chorobę nerek, nefropatię IgA, która spowodała, że mogły one funkcjonować tylko w 50%. O schorzeniu, dowiedział się dopiero jako nastolatek – jednak rokowania już wtedy nie przedstawiały się najlepiej.
– Biorąc pod uwagę statystyki, w ciągu dwóch lat nerki miały przestać pracować, a ja musiałbym być dializowany – relacjonował Pickeral.
A jednak, dzięki swojej wierze, pracujący w Aycock Fellowship Ministries pastor, postanowił walczyć. Zmiana diety i stylu życia sprawiły, że jego chore nerki, służyły mu jeszcze przez wiele lat. Jednak, w 2019 roku, jego ciało było już bardzo wyczerpane, a sytuacja zaczęła się pogarszać. Nerka miała funkcjonować już tylko w 7%, a on pilnie potrzebował przeszczepu – w przeciwnym razie, pozostałoby mu jedynie kilka miesięcy życia.
– Abym mógł przeżyć – mówił dalej Pickeral – ktoś inny musiałby umrzeć, albo ktoś musiałby podjąć decyzję o oddaniu mi własnej nerki.
Pastor znalazł się więc na liście oczekujących na przeszczep i rozpoczął się nerwowy czas nadziei na pojawienie się dawcy, którego grupa krwi oraz rozmiar nerki, okazałyby się dla niego odpowiednie.
Odważna decyzja
W tym okresie, Pickeral był stałym pacjentem apteki, w której pracowała Kathleen Kirkland – przez wiele lat, dwójce tej udało się nawiązać przyjaźń.
– Byłem pod dużym wrażeniem okazywanego mi przez nią współczucia i zainteresowania – podkreślał pastor.
Kiedy, w czasie jednej z pogawędek, zwierzył się on farmaceutce, że pilnie potrzebuje dawcy, nie mógł mieć pojęcia, że Kirkland podejmie tę wyjątkową decyzję.
– Powiedziałem, że jeśli ktoś będzie mógł oddać mi nerkę – opowiadał Pickeral – to będę mógł żyć i jeszcze długi czas służyć Bogu. Wtedy ona zapytała, czy jestem pastorem. Odpowiedziałem, że tak, a ona nagle zapewniła : „Chcę ci podarować moja nerkę”.
Postawa farmaceutki wzruszyła pastora. Następnie, Kirkland i Pickeral szybko zajęli się praktycznymi aspektami – po przeprowadzeniu badań, okazało się, że kobieta ma tę samą grupę krwi i może zostać dawcą. Jednak do ogłoszenia sukcesu, wciąż jeszcze było daleko – lekarze mieli bowiem odkryć, że poziom cholesterolu Kirkland był jeszcze zbyt wysoki, by mogło dojść do przeszczepu (czytaj również: Wielka Brytania: o bohaterskich zespołach aptecznych w 2020 roku).
Ostatecznie, w maju 2020 roku, udało się go zmniejszyć i podjęto decyzję o przeprowadzeniu operacji. Zakończyła się ona powodzeniem – 50-letni dziś Pickeral ma cieszyć się dobrym zdrowiem; także rokowania są optymistyczne.
Pickeral i Kirkland pozostają przyjaciółmi. Pastor opisuje farmaceutkę „jako anioła z nieba” – ona jednak nie czuje się ani bohaterką, ani tym bardziej aniołem. Zaznacza, że postępowała jedynie zgodnie ze swoją wiarą i tym, co podpowiadało jej serce.
– Zostałam farmaceutką, bo chciałam pomagać ludziom – mówiła Kirkland. – Pastor był jednym z moich pacjentów. Wiedziałam, że okażę się właściwym dawcą – to Bóg sprawił, że mogliśmy się spotkać.










