Jak informuje Biały Dom, o czym czytamy na portalu politykazdrowotna.com, amerykański prezydent zamierza uchylić obecne prawo, zakazujące powszechnemu ubezpieczycielowi Medicare negocjowania niższych cen z producentami leków.
Co więcej, zdaniem Białego Domu, spółki farmaceutyczne, podnoszące ceny szybciej niż inflacja, powinny zostać ukarane.
Dodatkowo, Biały Dom chce także w dalszym ciągu prowadzić współpracę w celu importowania tańszych farmaceutyków z sąsiadującą Kanadą. W planach jest także przyspieszenie rozwoju leków biopodobnych i generycznych.
Duże spadki cen
Jak donosi dalej portal politykazdrowotna.com, powyższe reformy przyczyniłyby się do obniżenia składek i poziomu dopłat do leczenia milionów amerykańskich obywateli. I tak, ceny insuliny mogłyby spaść o setki dolarów; ceny części leków na zapalenie stawów – o 2000 dolarów, zaś ceny niektórych najdroższych leków – o dziesiątki tysięcy dolarów (zobacz też: USA: Donald Trump podpisuje zarządzenie, które obniży ceny leków na receptę).
Przeciętnie, beneficjenci Medicare mogliby zaoszczędzić blisko 200 dolarów. Oprócz tego, jeżeli Medicare będzie miało możliwość negocjowania ceny także płatnikom komercyjnym, również koszty ubezpieczenia zdrowotnego pracodawcy zmaleją – roczne wpływy ze składek zmniejszą się w ten sposób łącznie o dziesiątki miliardów dolarów.










