Sieć Rite Aid deklaruje, że celem jej działań jest redukcja kosztów, zwiększenie zysków oraz „uzdrowienie organizacji”. Jak podkreśla, zamknięcia 63 oddziałów, które rozpoczęły się już w listopadzie, mają spowodować wzrost dochodu przed oprocentowaniem, opodatkowaniem, deprecjacją i amortyzacją, o okrągłe 25 mln dolarów.
Wyniki finansowe
We wtorek w ubiegłym tygodniu, Rite Aid opublikowała informację o wynikach finansowych uzyskanych w trzecim kwartale fiskalnym. Mimo że zarobiła ona więcej niż przewidywała skorygowana prognoza finansowa, to wartość sprzedaży za te 3 miesiące (do 27 listopada) wyniosła mniej niż zakładali analitycy. Firma zredukowała również swoje prognozy dotyczące wartości sprzedaży w całym roku fiskalnym (zobacz także: Wielka Brytania: sieć Boots zamyka apteki w 22 lokalizacjach).
Udziały spółki Rite Aid miały natomiast, także w ubiegły wtorek, spaść o 21,4%. W porównaniu z rokiem ubiegłym, spadły one o 4%, co sprawiło, że kapitalizacja rynkowa firmy wyniosła ok. 839 mln dolarów.
O zamknięciach
Lista oddziałów aptecznych, które spółka zamierza zamknąć, na tą chwilę nie jest jeszcze dostępna. Na terenie USA działa obecnie ponad 2400 placówek należących do sieci Rite Aid.
W ubiegłym miesiącu, także inna wiodąca amerykańska sieć farmaceutyczna, CVS Health, zapowiedziała, że w ciągu nadchodzących 3 lat, zamknie około 900 swoich placówek (czytaj również: USA: lokalne apteki wypełniają pustkę po wycofujących się z terenów wiejskich dużych sieciach).
Obie firmy tłumaczą, że chcą skupić się w większym stopniu na rozwoju cyfrowym, a placówki stacjonarne mają zostać przekształcone w centra oferujące także szereg usług zdrowotnych, wśród których min. szczepienia przeciwko grypie czy badania diagnostyczne.
AM/cnbc.com










