REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 28 grudnia 2021, 13:11

USA: lokalne apteki wypełniają pustkę po wycofujących się z terenów wiejskich dużych sieciach

Duże sieci coraz częściej podejmują decyzje o zaprzestaniu prowadzenia działalności na mniej zaludnionych terenach. Wtedy, z ratunkiem przychodzą lokalni farmaceuci, dzięki którym ich społeczności nie tracą dostępu do aptek.

Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia dlaczego lekarze i farmaceuci nie powinni reklamować leków (fot. Shutterstock)
Matovich miał też okazję obserwować, co dzieje się, kiedy na wiejskim terenie zacznie brakować apteki (fot. Shutterstock).

Bill Mather jest farmaceutą z niewielkiej miejscowości Greenfield w amerykańskim stanie Iowa. Kiedy w 2007 roku, duże sieci zaczęły prowadzić szeroką ekspansję na terenach wiejskich, zadecydował on o sprzedaniu swojej apteki sieci Pamida, będącej w posiadaniu firmy Shopko. 12 lat później, gdy ta ostatnia ogłosiła bankructwo, a w konsekwencji zamknięcie 360 swoich sklepów, Mather wraz z innym farmaceutą ponownie otworzyli placówkę apteczną – dzięki temu, zapewnili oni ciągły dostęp do potrzebnych leków 2 tysiącom mieszkańców.

REKLAMA

Farmaceutów takich jak Mather, jest na terenie całych Stanów Zjednoczonych coraz więcej. W części obszarów, farmaceuci otwierają swoje nowe placówki w dokładnie tych samych lokalizacjach, które musieli opuścić, kiedy w okolicy pojawiły się duże markety handlowe. Z kolei na innych terenach, nowe oddziały apteczne zakładają właściciele placówek pochodzący z sąsiednich miast. Bez ich pomocy, lokalne społeczności straciłyby dostęp do aptek i niezbędnych farmaceutyków.

Sukces i niepowodzenia dużych sieci

Firmy takie jak Shopko, w sposób agresywny weszły na rynek farmaceutyczny 30 lat temu. Według danych Bureau of Labor Statistics, w szczytowym momencie, w roku 2012, liczba zatrudnionych w dużych sieciach farmaceutów miała wynieść ponad 31 800. Do roku 2019, miała się ona natomiast zmniejszyć do mniej niż 18 tys. osób.

– Duże markety handlowe zaczęły się pojawiać w coraz mniejszych i mniejszych społecznościach i, w skrócie, przyczyniły się one do całkowitego odejścia od wszystkich innych aptek w rejonie – mówił profesor farmacji na Northeastern University w Bostonie, David Zgarrick. – Teraz, duże sieci odeszły, a wraz z nimi także usługi farmaceutyczne, jakie zapewniały. Pozostawiły one w tym obszarze znaczną pustkę.

CVS Health ogłosiło ostatnio, że w ciągu najbliższych trzech lat, co roku zamykać będzie 300 swoich oddziałów. Sieć nie podała jednak jeszcze, o które placówki chodzi.

Rzeczniczka National Association of Chain Drug Stores, Kathleen Bashur, akcentowała, że sieci farmaceutyczne odgrywają znaczącą rolę w wychodzeniu naprzeciw potrzebom zdrowotnym obywateli na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Dlatego też,  potwierdzała:

– Decyzja o zamknięciu każdego oddziału jest zawsze trudna.

Zgarrick podkreślał też, że ważną przyczyną zamykania kolejnych dużych marketów, są apteki internetowe, wśród których Amazon.

Z kolei Nelson Lichtenstein, profesor historii z University of California-Santa Barbara, tłumaczył, że duże sieci mają prowadzić ciągłą analizę rentowności swoich oddziałów, zamykając je na terenach, które przynoszą mniej zysków i otwierając tam, gdzie mogą zarobić więcej pieniędzy. Naukowiec wskazuje, że koszt budowy dużego marketu handlowego wynosi 10 mln dolarów, a może on wygenerować 200 mln rocznego przychodu. Wycofanie się z prowadzenia działalności w danej lokalizacji, ma nie wiązać się więc z dużą stratą dla sieci w przypadku, gdy centrum nie zapewnia określonych zysków.

Także Adam Hartung, konsultant ds. strategii biznesowej w Spark Partners, zauważył, że możliwość zakupów online wpływa na funkcjonowanie dużych sieci i centrów handlowych.

– Rosnące możliwości w nabywaniu produktów każdego rodzaju przez Internet, napędzane jeszcze przez pandemię COVID-19, sprawiły, że duże centra handlowe znalazły się pod presją – mówił Hartung, podkreślając, że Amerykanie nie są już skłonni do robienia zakupów sposób, jaki robili to jeszcze 5 lat wcześniej. – Nie mówią oni już, że, skoro muszą odebrać lek na receptę w aptece, to przy okazji może zajrzą do sąsiadującego sklepu i zerknąć na odkurzacze. To się już nie zdarza.

Hartung zaznaczał też, że rynek sprzedaży detalicznej w USA charakteryzuje się nadmierną, nawet o 40% większa niż w innych krajach, liczbą sklepów. Z tego powodu, zamknięte zostaną w kolejnych latach następne markety (czytaj również: Jak zmieniły się amerykańskie sieci farmaceutyczne wskutek epidemii COVID-19).

REKLAMA
REKLAMA

Szansa dla lokalnych farmaceutów

Zamknięcia te mogą jednocześnie stanowić okazję do podjęcia działań przez lokalnych farmaceutów.

W miejscowości Orofino w stanie Idaho, burmistrz, izba handlowa oraz wielu mieszkańców, zwróciło się o pomoc do farmaceuty Rod’a Arnzen’a po tym, jak firma Shopko podjęła decyzję o wycofaniu się z tamtejszych terenów. Farmaceuta najpierw dowoził leki ze swojej apteki z położonego w odległości 23 mili miasta Kamiah, a następnie postanowił otworzyć w Orofino oddzielną placówkę – znalazła się ona w lokalizacji, w której działała już kiedyś apteka, zanim w miejscowości pojawił się market należący do Shopko.

Kolejną aptekę w liczącym 3 tys. mieszkańców Orofino, otworzył farmaceuta i właściciel apteki w Lewistom, Andy Pottenger.

W stanie Montana, placówki apteczne w miejscowościach Roundup oraz Hardin, miał natomiast uruchomić farmaceuta Mike Matovich.

– To całkiem spora społeczność, która posiada w mieście szpital oraz klinikę – opisywał Roundup farmaceuta – a wszyscy jej członkowie muszą jechać 50 mil w jedną stronę, po to, zrealizować receptę na antybiotyk dla chorego dziecka.

Matovich miał też okazję obserwować, co dzieje się, kiedy na wiejskim terenie zacznie brakować apteki.

– Jeżeli w miejscowości działa klinika szpitalna lub apteka, wtedy radzi ona sobie dość dobrze – relacjonował farmaceuta. – Jednak, kiedy traci ona jedno lub drugie, wtedy zaczynają się kłopoty: dochodzi bowiem do utraty bliskości opieki zdrowotnej w społeczności. 

Dla mieszkańców Greenfield w stanie Iowa, decyzja Shopko oznaczała duże zamieszanie (zobacz też: Farmaceuci z największych amerykańskich sieci będą strajkować).

– Pacjenci próbowali zorientować się, co robić i gdzie powinni realizować swoje recepty – opowiada farmaceutka Rachel Hall. Część z nich udawała się po leki do innych miejscowości, położonych przynajmniej pół godziny drogi od Greenfield, a inni przestawili się na zakupy online.

Mather i Hall nie chcieli jednak zrezygnować z apteki w swoim mieście. Dotarli oni do NuCara, sieci prowadzącej 30 oddziałów aptek w 5 stanach, a ta zgodziła się na otwarcie placówki w Greenfield.

AM/tampabay.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA