Po lekkim spadku liczby zgonów w wyniku przedawkowania leków w 2018 roku, wskaźnik ten zaczął znowu rosnąć w miesiącach na krótko poprzedzających początek pandemii COVID-19. Największy wzrost w liczbie zgonów powodowanych przedawkowaniem, nastąpić miał natomiast w kwietniu i maju 2020, kiedy to wprowadzony został ścisły lockdown, a wiele osób straciło z powodu pandemii pracę. Co gorsza, wiele centrów pomocy zostało w tym czasie zamkniętych – część z nich, do dziś nie działa w wymiarze, w jakim funkcjonowało przed kryzysem COVID-19 (czytaj również: W cieniu pandemii COVID-19, coraz więcej Amerykanów umiera z powodu przedawkowania leków).
Wstępne dane mówią o 29% wzroście, jeżeli chodzi o liczbę zgonów powodowanych przedawkowaniem leków w okresie od października 2019 do września 2020, w porównaniu do poprzednich 12 miesięcy. Gwałtowny wzrost zasilił nielegalnie produkowany fentanyl i inne syntetyczne opioidy, jednak w wiele śmiertelnych przypadków przedawkowań, zaangażowane były także leki pobudzające, a w szczególności metamfetamina. Wiele organizacji, które działają przeciwko uzależnieniom, miało wzywać sekretarza HHS, Xavier’a Becerra, by ten „podjął pilne działania”, których celem byłoby zniesienie zasady, że lekarze powinni odbyć jednodniowe szkolenie, zanim otrzymają federalne pozwolenie na przepisywanie buprenorfiny.










