– Apteka jest po to, żeby umożliwić pacjentom zakup leków. Ten prawidłowy łańcuch dystrybucji jest prosty: producent – hurtownia farmaceutyczna – apteka – pacjent. Przestępcy, o czym wspominali tu już wcześniej wszyscy moi przedmówcy, wykorzystali różnice cenowe, odwrócili ten łańcuch i zaczęli masowo wywozić leki za granicę – mówił Kozłowski.
Poseł Kukiz’15 zdradził przy tej okazji ciekawostkę, dotyczącą miasta, w którym został wybrany do pełnienia tej funkcji – Kalisza.
– Pewien przedsiębiorca mający sieć aptek wywoził te leki nie samochodami, ale pociągami z bocznicy kolejowej. Taka była rzeczywistość. Lata mijały, nikt nie próbował wprowadzać rozwiązań w tym temacie, ale rząd PO – PSL, orientujący się przecież co do masowej skali tego zjawiska, w roku 2015 tak naprawdę zdepenalizował to i wprowadził tylko sankcje finansowe, zdejmując odpowiedzialność karną. Wszyscy, którzy byli umoczeni w ten proceder, automatycznie zaczęli wtedy zacierać ręce, ponieważ dzięki temu uniknęli odpowiedzialności karnej – mówił Kozłowski.
Nowelizacja daje nadzieje na walkę z nielegalnym wywozem leków
Zwrócił uwagę, że procedowana właśnie w Sejmie ustawa, wprowadza z powrotem jasną i czytelną penalizację za nielegalny wywóz leków z Polski. Jednocześnie poseł przytoczył odpowiedź ministra zdrowia na interpelację z 2016 r.
– Ta odpowiedź może państwu uzmysłowi, jaki to jest problem. Cytuję: Jak podkreślał główny inspektor farmaceutyczny w piśmie z dnia 30 października 2015 r., powiązania, jakie można zaobserwować, analizując akta postępowań administracyjnych prowadzonych przez organy Inspekcji Farmaceutycznej, dają podstawy do twierdzenia, iż doszło do powstania zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się nielegalnym obrotem produktami leczniczymi. Z naszych dokumentów, które przesłaliśmy do ABW, CBA, Policji oraz prokuratur różnych szczebli, łącznie z prokuratorem generalnym, wynika, że jest to zorganizowana grupa złożona z byłych i obecnych prokuratorów, lekarzy i farmaceutów” – mówił poseł Kukiz’15.
– Chciałbym, żeby ta ustawa zadziałała, żeby była penalizacja i przestępcy w końcu ponieśli odpowiedzialność karną, ale… Właśnie, jest to „ale”. Wcześniej dużo nieprawidłowości było wyłapanych przez inspektorów farmaceutycznych, były sprawy skierowane do prokuratur. Przypomnę tu wszystkim słynne sprawy z prokuratury lubelskiej, które po zgłaszaniu przestępstw były masowo umarzane. Było takie kuriozum, i tu też bardzo ogólnie przypomnę taką sprawę, że w przypadku jednego z przestępców, któremu udowodniono wywóz leków za 45 mln, sprawę umorzono, gdyż był niski stopień szkodliwości społecznej czynu, a winny okazał skruchę. To jest po prostu farsa, jeżeli chodzi o egzekucję prawa. Co z tego, że my w tej chwili zagłosujemy za tą ustawą, co też zrobimy, za poprawkami też, jeśli potem egzekucja prawa będzie żadna, ponieważ prokuratury nie będą wykonywały czynności, do jakich zostały powołane? – pytał Jerzy Kozłowski.
Źródło: ŁW/sejm.gov.pl










