Walka z wirusem i aktywacja komórek obronnych
Ekspert tłumaczy to tak, że tamte szczepionki wykorzystują koncepcje zapobiegania zakażeniu zdrowych ludzi przez przeciwciała skierowane na wirus SARS-CoV-2. Jednak według ostatnich doniesień naukowców u części chorych na COVID-19 przeciwciała nie są wcale produkowane, a walkę z chorobą podejmują aktywowane komórki odpornościowe. Ponadto przeciwciała pozyskiwane od ozdrowieńców lub sztucznie utworzone wykazują bardzo ograniczoną skuteczność.
Szczepionka, nad którą pracuje polski zespół, to genetyczna szczepionka komórkowa, w której komórki nowotworowe zamieniono na „sztuczne wirusy”. Reszta jest prawie identyczna. Ponadto polski produkt ma aktywować brakujące komórkowe mechanizmy obronne skierowane wybiórczo na wirusa. – Nasza szczepionka, którą nazwaliśmy CovidVax wzbudza w organizmie podobne mechanizmy immunologiczne jak szczepionki rakowe przez nas wytwarzane, które prowadzimy od 30 lat. Wyższością naszej szczepionki jest to, że wstrzykujemy ludziom fragmenty wirusa i nie muszą być one produkowane np. w mięśniu człowieka, tak jak w przypadku szczepionek tworzonych przez Amerykanów – twierdzi prof. Mackiewicz.
Testy na myszach
Gotowa linia produkcyjna
Najpierw planowane są szczepienia w grupie ludzi z przedziału wiekowego 18–60 lat (czytaj również: Farmaceuci z Nowego Jorku będą mogli podać szczepionkę przeciwko COVID-1). Prof. Andrzej Mackiewicz dodał, że dysponuje również linią produkcyjną skonstruowaną na potrzeby szczepionki antyrakowej na czerniaka, która może posłużyć w pierwszym etapie do produkcji CovidVax. Na sfinansowanie kolejnego etapu prac nad szczepionką potrzebne jest 15–20 mln zł.
Zespół profesora Mackiewicza pracuje również nad ukierunkowaną immunoterapią przeznaczoną dla chorych na nowotwory, którzy są zakażeni koronawirusem SARS-CoV-2. Jej celem jest zahamowanie rozwoju wirusa wraz z jednoczesnym działaniem przeciwnowotworowym.










