Wiadomość podał dziennik Wall Street Journal, o czym czytamy na portalu bezprawnik.pl.
W fiolkach, zamiast właściwej szczepionki, znajdować się miał najprawdopodobniej środek przeciwzmarszczkowy. W naszym kraju, nikomu nie podano fałszywego preparatu. Jak twierdzi minister zdrowia, system kontroli w Polsce jest tak rozbudowany, że możliwości przedostania się fałszywych szczepionek do obiegu są minimalne.
Ile kosztowała szczepionka
Według dziennika WSJ, polska policja miała już w styczniu zatrzymać mężczyznę, u którego w mieszkaniu wykryto fiolki opisane jako preparat Pfizera. Został on aresztowany i usłyszał oskarżenie o oszustwo – trzeba tu podkreślić, że żadne informacje w tej sprawie nie wpłynęły do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
Fałszywe fiolki z Polski i Meksyku zostały sprawdzone przez producenta, a ten potwierdził, że nie są to jego szczepionki. Jak podkreśla Pfizer, chodzi o pierwsze przypadki podrabiania jego preparatu przeciwko koronawirusowi.
W Polsce nie doszło do użycia fałszywych szczepionek, natomiast w Meksyku podano je 80 osobom – każda fiolka miała kosztować 1000 dolarów. Na szczęście, nie ucierpiało zdrowie żadnej z tak „zaszczepionych” osób (czytaj również: Szczepionka firm BioNtech i Pfizer skuteczna u dzieci w wieku od 12 do 15 lat).
Okazja dla przestępców
Podrabianie farmaceutyków ma stanowić bardzo intratny biznes dla grup przestępczych.
Jak podkreśla Narodowy Instytut Leków:
– Zachęcone dużymi profitami finansowymi i minimalnym ryzykiem wykrycia oraz karalności, wykorzystują one możliwości, jakie niesie za sobą łatwość przepływu towarów oraz brak efektywnych systemów kontrolnych. Najczęściej fałszowane są tabletki, kapsułki, następnie roztwory oraz maści i kremy. Na rynku można spotkać zarówno tandetne podróbki, jak i profesjonalnie przygotowane, trudne do zidentyfikowania fałszerstwa.
Jak możemy się przed takimi działaniami chronić? Przede wszystkim należy kupować wyłącznie z legalnych źródeł, a więc w aptekach stacjonarnych bądź tych aptekach internetowych, na których stronie znajdziemy logo w postaci białego krzyża na zielonym tle. Po tym, jak klikniemy na logo, zostaniemy przekierowani do Krajowego Rejestru Zezwoleń na Prowadzenie Aptek – tu mamy możliwość, by sprawdzić, czy dana apteka działa w sposób legalny. Jest to bardzo istotne, jeżeli wziąć pod uwagę, że nawet połowa farmaceutyków, które sprzedaje się w sieci, może być podrabiana. W Unii Europejskiej, sfałszowanych może być 10% produktów leczniczych.
W czasie zeszłorocznej konferencji na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku, oszacowano, że rynek fałszywych leków w Polsce może być wart 100 mln zł. Co więcej, cyfrowyszpital.pl zaznacza, że Polskę, ze względu na położenie geograficzne, określa się jako kraj wysokiego ryzyka w kontekście przestępczości farmaceutycznej. Problem ten jest tak poważny, że Unia Europejska miała wprowadzić dyrektywę tzw. fałszywkową, której celem jest podniesienie bezpieczeństwa obrotu lekami.










