Dane z 7 listopada pokazują, że w okresie rozliczeniowym 2018/2019 na 103 zamknięte apteki przypadło tylko 38 nowo otworzonych. Daje to ujemny bilans 65 zamkniętych aptek w skali roku (czytaj więcej: Brytyjska sieć zamknie około 200 aptek w ciągu najbliższych 18 miesięcy). Na dzień 31 marca w Anglii funkcjonowało 11 539 aptek, co obrazowało spadek ich ilości o 9,8% w skali ostatniej dekady – czytamy w raporcie NHS.
Jednakże zauważono także spadek ich liczby o 0,7% w porównaniu tylko do roku rozliczeniowego 2017/2018. Obecnie stosunek prywatnych aptek do sieciowych w Anglii wynosi 4 do 10. Dokładnie 4 525 placówek należy do prywatnych właścicieli, natomiast 7014 do sieci posiadających ponad 6 aptek – pokazują dane (czytaj więcej: Pilotaż NHS: pacjenci będą mogli wybrać farmaceutę zamiast lekarza).
Północna Anglia cierpi najbardziej
Prawie połowa z zamykających się aptek w ostatnim okresie znajdowała się w Północnej Anglii, w rejonie Yorkshire i Humber. Zestawiając tę statystykę z jedynie 12 otworzonymi aptekami w tym obszarze, daje to ujemny bilans 36 aptek. Londyn to jedyne miejsce, gdzie otworzono i zamknięto tę samą liczbę aptek w trakcie roku. W centralnej i wschodniej Anglii zamknięto 20 aptek, a w południowej 9.
Raport pokazuje, że w ostatnim roku odbyło się 28 połączeń aptek, z czego więcej niż 30% z nich odbyło się w północnej Anglii. Wszystkie te połączenia dotyczyły aptek istniejących już na rynku. W nowelizacji do prawa farmaceutycznego opublikowanej w lipcu rząd zobowiązał się do ułatwienia procesu łączenia się aptek. Wynika to z faktu, że wciąż istnieje zbyt wiele aptek w stosunku do faktycznego zapotrzebowania w Anglii.
Źródło: KB/The Pharmacist










