Szczepionka AstraZeneki był to trzeci preparat przeciwko COVID, jaki został dopuszczony przez Europejską Agencją Leków (EMA). Szybko jednak, już od początku jego stosowania, pojawiały się sygnały od kolejnych krajów, mówiące o tym, że – bardzo rzadko – dochodziło do wystąpienia zakrzepicy u pacjentów, którzy przyjęli dawkę szczepionki. Mimo że chodziło o sporadyczne przypadki, to jednak część państw podjęła decyzję, by zaprzestać stosowania tej szczepionki (czytaj również: Komisja Europejska wybiera szczepionkę Pfizera i rezygnuje z dodatkowych dostaw preparatów AstraZeneca oraz Johnson & Johnson).
Tymczasem, zespół badaczy z Cardiff, przy wsparciu firmy AstraZenaca, miał przygotować raport z przeprowadzonego badania, którego zadaniem było wytłumaczenie tego efektu ubocznego. Według koncernu, kwestia ta najprawdopodobniej została wyjaśniona.
– Chociaż badania nie są ostateczne, oferują interesujące spostrzeżenia. AstraZeneca bada sposoby wykorzystania tych wyników w ramach naszych wysiłków na rzecz usunięcia tego niezwykle rzadkiego efektu ubocznego – oznajmiła rzeczniczka spółki AstraZeneca.
Badania te ukazały się na łamach czasopisma Science Advances. Mają one wskazywać, że zakrzepy mogą wiązać się z wykorzystaniem w preparacie adenowirusa – jego pojawienie się w organizmie prowadzi do niepożądanej reakcji z białkiem, czynnikiem płytkowym 4.
Prof. Alan Parker, jeden z autorów badania, mówił w rozmowie z BBC News, o czym czytamy na portalu medexpress.pl:
– Adenowirus ma wyjątkowo negatywną powierzchnię, a czynnik płytkowy czwarty jest wyjątkowo pozytywny i te dwie rzeczy całkiem dobrze do siebie pasują.
Badacze dodają, że aby powstała zakrzepica, potrzeba szeregu niefortunnych zdarzeń w organizmie, które mogą pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego do skrzepów dochodzi tak rzadko (zobacz też: Niemieccy badacze twierdzą, że znaleźli przyczynę zakrzepów krwi po szczepionkach).
Konsultant hematolog z University Hospitals Birmingham NHS Trust, dr Will Lester, z uznaniem wypowiedział się o pracach naukowców z Cardiff, określając je jako „bardzo szczegółowe” i stwierdzając, że pomagają one wytłumaczyć „najbardziej prawdopodobny początkowy etap” krzepnięcia.
– Wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi, w tym czy niektórzy ludzie mogą być bardziej podatni niż inni i dlaczego zakrzepica (krzepnięcie) występuje najczęściej w żyłach mózgu i wątroby, ale może to nastąpić z czasem i dalszymi badaniami – podsumował Dr Will Lester.
Naukowcy z Walii wyrazili natomiast nadzieję, że ich badania będą mogły zostać użyte w celu ulepszania szczepionek opierających się na adenowirusach w przyszłości – po to, by ograniczyć ryzyko występowania tych rzadkich zdarzeń.










