REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 15 lutego 2019, 09:24

Walka z reklamą aptek przynosi efekty?

Śląska Izba Aptekarska informuje o kolejnej karze, jaką Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałoży na aptekę, za naruszenie zakazu reklamy. 8 000 zł za działania marketingowe, które można spotkać w wielu aptekach. Izba ma nadzieję, że kilkuletnia walka samorządu aptekarskiego z reklamami apteki przyniesie pożądany efekt…

Zdaniem WIF symbolu "%" jest jednoznacznie kojarzony z promocją, przeceną czy rabatem (fot. Shutterstock)
To standardowe działania w niektórych aptekach, które pozostawały bezkarne (fot. Shutterstock)

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Katowicach nałożył karę w wysokości 8 000 zł za naruszenie zakazu reklamy aptek. Tym razem sprawa dotyczyła głównie gazetek reklamowych dostępnych w izbie ekspedycyjnej z cenami leków, oznakowania gablot w aptece hasłem „promocja”, wywieszki z dwoma cenami przy produktach leczniczych, plakatów z cenami leków, oznakowania półek informacjami np.: -20%.

REKLAMA

– Dotychczas były to standardowe działania w niektórych aptekach, które pozostawały bezkarne. Teraz to się zmieniło. Po kilkumiesięcznym prowadzeniu postępowania, Śląski Wojewódzki Inspektora Farmaceutyczny w Katowicach stwierdził naruszenie przepisów art. 94a prawa farmaceutycznego i wymierzył stosowną karę zgodnie z art. 129b. – twierdzi Krystian Szulc, radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej (czytaj więcej: WIF w Katowicach karze kolejne apteki za reklamę w izbie ekspedycyjnej).

Opisuje on, że przedsiębiorca próbował bronić się w trakcie postępowania. Wskazywał, że podawanie cen jest reklamą produktów leczniczych, a nie apteki. Podano bowiem informację, że „publikacja zawiera reklamę produktów na zlecenie podmiotów trzecich”, w domyśle producentów. Na zapytanie Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego producenci stwierdzili, że nie zlecali reklam z cenami. Wskazywali, że są świadomi faktu, iż takie reklamy są zabronione.

– W kontekście informacji zamieszczonej w gazetce „publikacja … zawiera ceny sugerowane przez producentów” należy rzecz nazwać po imieniu i wskazać, że było to oszustwo w stosunku do pacjentów oraz innych aptek, gdyż jak wykazało postępowanie Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Katowicach, producenci żadnych cen nie sugerowali, a tym bardziej nie ustalali, nie zlecali reklamy z tymi cenami – uważa Krystian Szulc.

REKLAMA
REKLAMA

Radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej wyraził nadzieję, że „może faktycznie po 7 latach obowiązywania przepisu art. 94a prawa farmaceutycznego nie będzie się opłacało reklamowanie apteki”.

– Mamy taką nadzieję, że kilkuletnia walka samorządu aptekarskiego z reklamami apteki przyniesie pożądany efekt – podsumowuje Szulc.

Źródło: ŁW/ŚIA

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA