REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 2 lipca 2021, 10:11

Wariant koronawirusa Delta ma potwierdzać efektywność szczepień

Dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej, podkreśla, że mutacja koronawirusa Delta paradoksalnie potwierdza efektywność program szczepień. Umierać mają w przeważającej mierze osoby niezaszczepione.

To, czego naprawdę potrzebują farmaceuci, to, akcentuje po raz kolejny MCBride, „uczciwe wynagrodzenie, które pozwoliłoby naprawdę świadczyć o wartości ich pracy” (fot. Shutterstock).
Należy jednak podkreślić, na co wskazują najnowsze dane amerykańskie, że osoby, które przyjęły szczepionkę, mają być zdecydowanie skuteczniej chronione przed hospitalizacją oraz zgonami (fot. Shutterstock).

Według najnowszych danych Centrum Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie, w Stanach Zjednoczonych na koronawirusa chorują oraz umierają prawie wyłącznie te osoby, które nie poddały się szczepieniu.

REKLAMA

Odmiana Delta budzi niepokój ze względu na to, że ocenia się, że może się ona łatwiej i szybciej rozprzestrzeniać – w Wielkiej Brytanii, wariant ten ma już być odpowiedzialny za ponad 90% nowych przypadków zakażeń. Także w innych państwach w Europie, odsetek ten, obecnie wynoszący kilka procent, ma się stale zwiększać (czytaj również: Już w kilka sekund możemy zarazić się wariantem Delta).

Efektywność programu szczepień

Dr n. med. Paweł Grzesiowski tłumaczy jednak, że nowy wariant ma, w paradoksalny sposób, potwierdzać efektywność szczepień. Podkreśla on na portalu Twitter:

– Mimo rosnącej liczby przypadków w różnych krajach, tam gdzie jest duży odsetek zaszczepionych, liczba zgonów i ciężkich przypadków nie rośnie proporcjonalnie do zakażeń. Umierają głównie nieszczepieni.

Jak zaznacza dalej ekspert, mutacja Delta ma przełamywać odporność poszczepienną u części osób w pełni zaszczepionych dwiema dawkami szczepionki mRNA przeciwko koronawirusowi. To dlatego Izrael, mimo największego procentu zaszczepionych obywateli, ponownie wprowadził obowiązek noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniach. Należy jednak podkreślić, na co wskazują najnowsze dane amerykańskie, że osoby, które przyjęły szczepionkę, mają być zdecydowanie skuteczniej chronione przed hospitalizacją oraz zgonami.

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych

Jak podaje AP, prawie wszystkie zgony z powodu COVID-19 w tym kraju, występują w przypadku tych osób, które nie poddały się szczepieniu. Ma to, jak zaznacza agencja, potwierdzać skuteczność szczepionek przeciw koronawirusowi. Poniżej 300 miała też spaść ogólna dzienna liczba zgonów z powodu koronawirusa. AP podkreśla również, że:

REKLAMA
REKLAMA

– Mogłaby być ona niemal zerowa, gdyby wszystkie osoby, które mogą przyjąć szczepionkę, zostały zaszczepione.

Co więcej, CDC akcentowało, że wśród 18 tys. pacjentów, którzy w maju zmarli w USA z powodu koronawirusa, było jedynie ok. 150 osób w pełni zaszczepionych. Stanowi to zaledwie 0,8% wszystkich przypadków zgonów (średnio 5 w ciągu jednego dnia).

Były doradca prezydenta Bidena, Andy Slavit, komentował, że 98-99% Amerykanów, którzy obecnie umierają z powodu koronawirusa, to osoby, które nie przyjęły szczepionki (zobacz także: USA: farmaceuci ostrzegają przez marnowaniem szczepionek).

Z kolei dr Rochelle Walensky, dyrektor CDC, mówiła, że szczepionki mają być na tyle skuteczne, że „obecnie można zapobiec niemal każdemu zgonowi na COVID-19, szczególnie wśród dorosłych”. Jednocześnie, podkreślała, że dzisiaj każdy taki zgon stanowi „wyjątkową tragedię” (a to ze względu na dostępność skutecznych szczepionek).

AM/naukawpolsce.pap.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA