Mężczyzna został zauważony przez operatora miejskiego monitoringu, kiedy dokonywał próby włamania do placówki aptecznej przy ulicy Grójeckiej. Natychmiast poinformowany o zdarzeniu dyżurny komendy na Ochocie, wysłał na miejsce swoich funkcjonariuszy. W międzyczasie, otrzymali oni następną informację – podejrzany miał uciec w ulicą Radomską. W czasie poszukiwań, dyżurny miał następnie donieść, że kamery zarejestrowały mężczyznę w pobliżu kościoła przy Placu Narutowicza.
Gdy zobaczył policjantów, włamywacz próbował ucieczki. Szybko jednak został zatrzymany i przewieziony do komendy w warszawskiej dzielnicy Ochota. Znaleziono przy nim prawie 4 gramy mefedronu. Co więcej, zabezpieczona została także jego torba podróżna, w której przechowywał narzędzia potrzebne do przeprowadzania włamań. Materiał dowodowy, jaki zebrali funkcjonariusze, pozwolił na postawienie podejrzanemu siedmiu zarzutów (czytaj też: CBA: zatrzymani werbowali apteki do współpracy z grupą przestępczą).
Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem za dokonanie włamań, poprzez wyłamanie drzwi, do trzech placówek aptecznych. Do kolejnych trzech usiłował się włamać, za co również usłyszał zarzuty. Z kolei ostatni z zarzutów związany był z posiadaniem narkotyków. Zdarzenia te miały miejsce w styczniu i lutym 2021.
Funkcjonariusze z Woli także udowodnili 43-latkowi 7 takich włamań na terenie dzielnicy. Mieli oni też stwierdzić, że pod koniec ubiegłego miesiąca, podejrzany włamał się do apteki w Raszynie i ukradł ok. 5 tys. złotych
Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. W listopadzie, miał opuścić więzienie po odbyciu kary 15-stu lat pozbawienia wolności. Teraz został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, a grozić mu może nawet do 10 lat więzienia.










