Rzecznik sieci Boots zaznaczał, że zobowiązała się ona do podjęcia walki ze zjawiskiem, które NHS England miało opisać jako „opioidową epidemię” w Wielkiej Brytanii.
Opublikowane w naukowym czasopiśmie The Lancet badanie wskazało, że liczba opioidów, jakie przypisywane są pacjentom w Anglii, miała między rokiem 1998 a 2018, zwiększyć się ponad dwukrotnie. Wzrosła także o 34% między rokiem 1998, kiedy to na 1000 pacjentów, 568 z nich wypisano opioidy, a rokiem 2016, kiedy receptę na opioidy miało otrzymać odpowiednio 761 pacjentów na 1000.
– Aby walczyć z nadużywaniem opioidowych leków przeciwbólowych, Boots ściśle współpracuje z organami regulacyjnymi oraz organizacjami zawodowymi. W dodatku, sieć przygotowała Codeine Patient Safety Card, która ma być używana przez członków zespołów aptecznych, by wspierać właściwy sposób wydawania leków zawierających kodeinę – kontynuował rzecznik.
Boots miało także uruchomić program szkoleniowy dla należących do tej sieci, 5000 farmaceutów, którego zadaniem było wsparcie ich „w pomaganiu zarządzania bólem wśród pacjentów w holistyczny sposób, uwzględniający szereg leków, innych produktów zdrowotnych, a także porady dotyczące zdrowego stylu życia”.
O problemie związanym z nadużywaniem tego rodzaju leków miało zrobić się głośno we wtorek, kiedy to w Stanach Zjednoczonych zapadł wyrok dotyczący udziału największych sieci farmaceutycznych w pogłębianiu się kryzysu opioidowego w tym kraju. Sąd federalny miał więc uznać Walgreens Boots Alliance, CVS oraz Walmart za odpowiedzialne szerzenia się epidemii opioidowej w dwóch hrabstwach w stanie Ohio. Dwie inne spółki, Giant Eagle oraz Rite Aid, już wcześniej zawarły w tej sprawie ugodę, zaś CVS zapowiedziała złożenie apelacji (czytaj również: USA: sieci Walgreens, CVS i Walmart uznane za winne pogłębiania się kryzysu opioidowego).
Zbyt duża ilość przepisywanych opioidów w Wielkiej Brytanii stała się natomiast przedmiotem trwającego rok badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu w Leeds. W jego wyniku, środki przeciwbólowe przepisano o 15 000 osobom mniej.
W czasie badania, 316 przychodni lekarzy rodzinnych w West Yorkshire, otrzymywało co dwa miesiące uaktualnioną informację o tym, ilu pacjentom w danej placówce wypisano lek opioidowy (w wyłączeniem pacjentów onkologicznych oraz uzależnionych od leków). Kolejnych 130 przychodni w grupie kontrolnej, nie otrzymywało żadnej informacji zwrotnej.
Oprócz tego, przypominano lekarzom z pierwszej z tych grup, by „terapie z użyciem opioidów rozpoczynać z ostrożnością”, a także, by rozważyli, czy pacjent powinien kontynuować przyjmowanie takiego leku.
W liczącej 316 przychodni grupie, wskaźnik dotyczący przepisywania opioidów, przed rozpoczęciem badania, rósł w ostatnich miesiącach o 0,18 na 1000 pacjentów – zaś w czasie trwania badania, miał on zmaleć o 0,11 na 1000 pacjentów. W grupie kontrolnej, obejmującej 130 przychodni, wskaźnik ten wynosił w miesiącach przed badaniem, 0,36 na 1000 pacjentów, a w jego trakcie – zwiększył się do 0,54 na 1000 pacjentów.
Naukowcy stwierdzili, że gdyby badanie odbyło się na terenie całej Wielkiej Brytanii, mogłoby przyczynić się do tego, że leki opioidowe przyjmowałoby o 400 000 osób mniej (zobacz też: Wielka Brytania: farmaceuci będą mogli podawać nalokson pacjentom nadużywającym opioidy).










