Age UK alarmuje, że w przypadku, gdy propozycja rządu zostanie przyjęta, będzie to oznaczać, że blisko 2,5 mln osób w wieku 60-65 lat, będzie musiało zacząć płacić za swoje leki na receptę.
Według organizacji, jest to plan „krótkowzroczny” i równa się “nałożeniu dodatkowej presji na NHS, ponieważ, co łatwo przewidzieć, część starszych osób przestanie stosować się do swojej terapii” – a to dlatego, że nie będzie w stanie zapłacić za swoje farmaceutyki.
W ramach kampanii, zachęca się więc pacjentów, by ci kontaktowali się z Departamentem Zdrowia i Opieki Społecznej i apelowali o utrzymanie bezpłatnych leków na receptę dla pacjentów, którzy ukończyli 60. rok życia.
– Age UK obawia się, że odebranie osobom w wieku 60-65 lat prawa do bezpłatnych leków na receptę, prawdopodobnie doprowadzi do nasilenia się nierówności zdrowotnych i będzie miało katastrofalny wpływ na zdrowie wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej – twierdzi organizacja. – Bardzo obawiamy się tego, że chodzi o grupę wiekową, w której szanse na wystąpienie jednego lub więcej długoterminowych schorzeń, bardzo rosną – a to oznacza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że takie osoby będą potrzebowały przyjmować wiele różnych leków. Jako że wielu z tych pacjentów już teraz z trudem wiąże koniec z końcem, ta nałożona na nich, kolejna opłata, może sprawić, że przestaną oni kontrolować swój stan zdrowia.
Organizacja odrzuca także argument rządu, który mówi o tym, że osoby w wieku 60-65 lat, mogłyby nabyć certyfikat (prescription pre-payment certificate, PPC), aby zmniejszyć koszty zakupu leków na receptę. Age UK podkreśla, że świadomość istnienia takiego dokumentu, jest obecnie bardzo niska wśród 55-59-latków, co pozwala zakładać, że podobnie byłoby w przypadku osób z przedziału wiekowego 60-65 lat (czytaj również: Wielka Brytania: apteki uznane za dostarczycieli “najbardziej kluczowych” usług w lokalnych społecznościach).
Dyrektor Age UK, Caroline Abrahams, komentuje z kolei, że propozycja ze strony rządu to „policzek zarówno dla biedniejszych, starszych osób, jak i całego NHS”. Jej zdaniem, korzyści z zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy, „prawie na pewno zostaną przeważone przez dodatkowe koszty, jakie NHS poniesie, jeżeli pacjenci przestaną przyjmować swoje leki, dlatego, że nie będzie ich na nie stać”.
– Już teraz słyszymy od wielu starszych osób, które przyjmują wiele leków, że będa one musiały wybierać, które z nich pomijać; z kolei inne decydują się na racjonowanie ilości stosowanych farmaceutyków – relacjonuje Abrahams. – Problem polega na tym, że terapia nie działa w ten sposób: jeżeli przepisano jedną tabletkę dziennie, to może ona nie zadziałać w przypadku, gdy przyjmujemy ją co drugi lub trzeci dzień.










