Wcześniej w tym roku, C+D donosiło o tym, jaki wpływ miał kryzys COVID-19 na zdrowie psychiczne farmaceutów, właścicieli apteki i techników. Niestety, musieli oni stawić czoło natłokowi pracy, brakom kadrowym i rosnącemu popytowi ze strony pacjentów. Rezultaty badania C+D Salary Survey dowodzą, że technicy farmaceutyczni sądzą, że ich rola w tym trudnym czasie nie została odpowiednio uznana i doceniona.
Stres w pracy
Sondaż Salary Survey 2020 przeprowadzono w dniach od 19 października do 10 grudnia 2020. Aż 84% ze 103 zapytanych techników ACPT (accuracy checking pharmacy technicians), wskazywało na podniesiony poziom stresu, określając go jako „dość wysoki”, „wysoki” bądź „bardzo wysoki”.
Prawie wszyscy (96%) respondenci ACPT mieli też mówić, że w zeszłym roku natłok pracy zwiększył się, jako główną przyczynę wskazując braki kadrowe.
52% podkreślało, że właśnie stres jest czynnikiem, który w największy sposób wpływa na jakość usług świadczonych dla pacjentów.
Z kolei 79% skarżyło się na na „nieadekwatną” ilość zatrudnianego personelu.
Większość techników ACPT (84%) zaznaczała też, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy myślało o zmianie pracy; 57% z nich aktywnie poszukiwała nowego stanowiska.
72% respondentów czuje się natomiast niedocenianych w miejscu pracy (czytaj też: Księżna Kornwalii nazywa farmaceutów “niedocenionymi bohaterami” pandemii COVID-19).
Zbyt mało czasu
Z kolei 93% z 97 pytanych techników farmaceutycznych miało podkreślać, że ilość ich pracy w zeszłym roku zwiększyła się; główny powód, na który wskazało 24% respondentów, to niedobory kadrowe.
Czynnikiem, który wpłynął na zwiększenie się obowiązków, była bez wątpienia pandemia. Jeden z techników wskazywał na konieczność dostaw leków do domów pacjentów, a także na większą ilość dokumentacji.
Inny z techników komentował:
– Nie wystarcza godzin w ciągu dnia, aby nadążyć z ilością pracy; nie ma także wystarczającej ilości personelu. Z drugiej strony, miejsce, w którym wydajemy leki, jest tak niewielkie, że niemożliwa byłaby tu obecność dodatkowych osób.
W ciągu 12 miesięcy, 83% techników myślało o tym, by odejść z pracy.
Brak wsparcia
Z kolei wśród 147 pracowników, którzy zajmują się wydawaniem leków (dispensary assistants), 90% miało wskazać, że poziom stresu w pracy jest „bardzo wysoki”,„wysoki” bądź „dość wysoki”.
Prawie wszyscy (98%) podkreślali, że ilość pracy w czasie pandemii zwiększyła się; głównym czynnikiem były również w tej grupie niedobory kadrowe.
– Ilość pracy zwiększyła ponad dwukrotnie się z powodu COVID-19 – relacjonował jeden z pracowników, podczas gdy kolejny z nich zaznaczał, że wciąż „nie ma wystarczającego wsparcia ani uznania dla personelu aptecznego”.
75% pracowników podkreślało, że nie czuje się „odpowiednio docenianych” lub wręcz nie czuje się „docenianych wcale” przez swojego pracodawcę (zobacz także: Wielka Brytania: rola lokalnych aptek pominięta w raporcie Komisji Specjalnej ds. Zdrowia i Opieki Społecznej).
O uznaniu
Komentując wyniki sondażu, przewodnicząca Association of Pharmacy Technicians UK (APTUK), Liz Fidler, zaznaczała, że podobne głosy miały docierać do organizacji od ich członków przez cały okres pandemii.
– Kluczową kwestią, którą powinno się poważnie rozważyć, jest wsparcie przez właściciela i sprawienie, żeby zespoły apteczne czuły się doceniane – mówiła Fidler.
Wyjątkowe doświadczenie
Nadia MacMurray, która zajmuje się wydawaniem leków w JM&W Darling Ltd w South Shields i jednocześnie jest założycielką The Pharmacy Dispensers Network, akcentowała, że rezultatami badania nie była „w ogóle” zaskoczona.
– Zeszły rok zebrał swoje żniwo wśród wszystkich pracowników aptecznych – opowiadała MacMurray. – Moje osobiste doświadczenia zgromadzone w 2020 roku pozostaną ze mną na zawsze i możliwe, że będą wciąż na mnie wpływać. Nie mam wątpliwości, że to samo dotyczy moich kolegów z zespołów aptecznych.
MacMurray dodała również:
– Braki personelu, a także brak wsparcia ze strony osób zarządzających, to skargi, które często docierają do nas ze strony pracowników wydających leki. Zdrowie i dobre samopoczucie wszystkich członków zespołów farmaceutycznych zawsze powinno być priorytetem.
MacMurray podkreślała, że po wsparcie często zwracała się do rodziny, ale ma także szczęście, że właściciel i menedżer apteki, w której pracuje, są otwarci i pomocni.
– Posiadanie takiego zaplecza jest naprawdę bardzo ważne – podsumowała MacMurray.










