REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 5 grudnia 2022, 09:33

Wielka Brytania: wzrost cen leków zaskoczył apteki. Wstrzymują zakupy…

Hurtowe ceny leków w Wielkiej Brytanii w krótkim czasie wzrosły do tego stopnia, że część aptek nie stać na ich zakup. W efekcie problemy z dostępem do niektórych leków mogą mieć pacjenci. Problem może okazać się szczególnie dotkliwy w okresie Świąt.

Boots zatrudnia ponad 52 000 osób, ale według oczekiwań zamknięcie 300 aptek nie doprowadzi do ich zwolnienia (fot. Shutterstock).
Sytuacja jest trudna, a Departament Zdrowia wydaje się głuchy na apele środowiska aptekarzy (fot. Shutterstock)

Portal Polish Express informuje, że w najbliższych tygodniach może być problem z zakupem niektórych lekach w brytyjskich aptekach. Powodem jest wzrost hurtowych cen leków, które w ostatnich miesiącach poszybowały w górę. Dotyczy to przede wszystkim sterydów, leków na migrenę i niestrawność.

REKLAMA

– Ceny niektórych preparatów, jak przyznają aptekarze, wzrosły nawet czterokrotnie lub więcej. Z kolei NHS nie nadąża z refundacją leków, co oznacza, że apteki same muszą ponosić rosnące koszty zakupów. Obecna sytuacja wygląda dosyć ponuro, ponieważ wiele aptek ma zapasy na wyczerpaniu, a jednocześnie farmaceuci nie robią nowych zamówień, twierdząc, że kupowanie leków po obecnych cenach szybko doprowadziłoby ich placówki do bankructwa – pisze Polish Express.

Dyrektor naczelna Association of Multiple Independent Pharmacies (AIMP) – Leyla Hannbeck – twierdzi, że typowa brytyjska apteka może tracić dziesiątki tysięcy funtów miesięcznie, jeśli nadal będzie kupować leki w tych cenach. Jeden z aptekarzy, prowadzący 4 aptek w północno-zachodniej Anglii, musi prosić pacjentów cierpiących na astmę, by szukali leków sterydowych w innych aptekach (czytaj również: Wielka Brytania: farmaceuci mają przepisywać antybiotyki. Lekarze krytykują…).

Ceny leków szaleją

Portal Polish Express wyjaśnia, że zgodnie z prawem apteki są zobowiązane do posiadania odpowiednich zapasów leków, ale farmaceuci zaznaczają, że obecna sytuacja to „absolutne szaleństwo” finansowe.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie oczekujesz, że restauracja zrobi pizzę ze składników wartych 19 funtów i sprzeda ją za 4 funty – wyjaśnia Strachan.

Sytuacja jest trudna, a Departament Zdrowia wydaje się głuchy na apele środowiska aptekarzy. Prośby o zorganizowanie spotkania z przedstawicielami hurtowni i producentów nie dają efektów. Za szalejącymi cenami leków stoi z jednej strony brak surowców potrzebnych do ich produkcji, a z drugiej kryzys energetyczny, który jeszcze bardziej zwiększył koszty ich wytwarzania (czytaj również: Wielka Brytania: Książę Walii gratuluje zespołom lokalnych aptek).

– Lokalne apteki odgrywają kluczową rolę we wspieraniu pacjentów w całym kraju, a my podejmujemy działania w celu ich wspierania, w tym inwestujemy w sektor prawie 2,6 miliarda funtów rocznie, a dodatkowe 100 mln funtów [zainwestowaliśmy] we wrześniu, aby złagodzić presję cenową i wesprzeć przedsiębiorców. Wielka Brytania ma jedne z najtańszych niemarkowych leków w Europie i ściśle współpracujemy z przemysłem, NHS i innymi podmiotami, aby zapewnić pacjentom dostęp do leków, których potrzebują. Pracujemy w szybkim tempie z Komitetem Negocjacyjnym ds. Usług Farmaceutycznych nad przeglądem uzgodnień dotyczących preferencyjnych cen, aby zobaczyć, jak można je ulepszyć – poinformował rzecznik Department of Health and Social Care

Źródło: ŁW/Polish Express

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA