W pierwszych ośmiu miesiącach 2020 roku, ponad 150 lokalnych aptek w Wielkiej Brytanii zostało zamkniętych z powodu gwałtownie rosnących kosztów utrzymania w czasie lockdown’u.
Właściciel aptek, Stuart Gale, opowiada, że został on zmuszony do zamknięcia jednej ze swoich placówek, ze względu na wzrost kosztów obsługi, leków oraz środków zapewnienia bezpieczeństwa (czytaj również: Wielka Brytania: Boots będzie zamykał kolejne placówki).
– To jest po prostu nie do utrzymania, usługi farmaceutyczne będą się wykruszać – relacjonuje Gale. – Robimy więcej i więcej za mniej i mniej, więc naprawdę sądzę, że pacjenci doświadczą kurczenia się naszych usług.
David Dean, CEO Thames Valley Local Pharmaceutical Committee (LPC), miał komentować w rozmowie z The Pharmaceutical Journal, że w hrabstwie Oxfordshire w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, zamknięto 7 aptek, a kolejne prawdopodobnie wezmą z nich przykład.
Choć nie zanotowano jeszcze przypadków, by na jakimś terenie apteki zabrakło, Dean ostrzega, że może się to zmienić, a wiejskie miejscowości mogą zostać bez opieki farmaceutycznej (zobacz także: Wielka Brytania: w związku z pandemią nie będzie zamknięć aptek).
– Dla wielu osób, apteki stanowią jedyną szansę, by otrzymać bezpośrednią poradę dotyczącą reżimu stosowania leków oraz mniejszych schorzeń – mówil Dean. – Część leków na receptę może zostać dostarczona przez apteki internetowe, ale dla wielu starszych i najbardziej podatnych na ryzyko osób, takie rozwiązanie jest niedostępne.










