REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 9 kwietnia 2021, 16:13

Włączenie farmaceutów w system szczepień to bardzo dobra decyzja

Dzisiaj, Michał Dworczyk miał ogłosić zmiany w Narodowym Programie Szczepień. Z decyzji rządu cieszył się wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków, który w rozmowie z portalem money.pl podkreślał: – To jest dobry pomysł i jedyne rozsądne wyjście z sytuacji pandemicznej, w której się znaleźliśmy.

Już pierwszego dnia wyczerpana została cała transza dostępnych szczepionek, która liczyła 210 tys. dawek (fot. MGR.FARM)
Włączenie farmaceutów to „jedyne słuszne wyjście”, które pozwoli na zdjęcie części presji z lekarzy i przyspieszenie akcji szczepień (fot. MGR.FARM)

– Dzisiaj zostanie opublikowane rozporządzenie pana ministra zdrowia, dzięki któremu – tak jak zapowiadaliśmy to już kilkakrotnie – poszerzymy dostęp do szczepień i do kwalifikacji do szczepień dla szeregu nowych zawodów – mówił w piątek podczas konferencji prasowej Michał Dworczyk.

REKLAMA

Rząd rozszerza uprawnienia w zakresie kwalifikacji i wykonywania szczepień. Według nowych zasad, będą się tym mogli zajmować lekarze, stomatolodzy, felczerzy, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni, farmaceuci, fizjoterapeuci i studenci 5 i 6 roku kierunku lekarskiego i 3 roku studiów pielęgniarskich 1 stopnia pod opieką lekarza (czytaj również: W maju rusza pilotaż szczepień przeciw COVID-19 w aptekach).

Marek Tomków: „jedyne słuszne wyjście”

Z rządowej decyzji zadowolony jest Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. W czasie rozmowy z portalem money.pl zaznaczał on, że to „jedyne słuszne wyjście”, które pozwoli na zdjęcie części presji z lekarzy i przyspieszenie akcji szczepień.

– Mamy podane 7 milionów szczepionek. Żeby zaszczepić podwójnie 30 milionów Polaków, trzeba podać 60 milionów dawek. A w tej chwili nie mamy tylu lekarzy, by można ich było skierować do akcji szczepień tak, by nie ucierpiała na tym ochrona zdrowia, a jednocześnie żeby akcja szczepień szła w normalnym tempie – komentuje Tomków.

Co więcej, akcentował on, że w przypadku, w którym na szczepienia musieliby kierować tylko lekarze – byłoby to równe kilkudziesięciu milionom odwołanych wizyt lekarskich z przyczyn innych niż szczepienia (czytaj również: Farmaceuci po szkoleniu z uprawnieniem do kwalifikowania do szczepień).

REKLAMA
REKLAMA

– Jeżeli mamy ich odciążyć, a zarazem nie spowolnić akcji szczepień, to możemy to zrobić tylko poprzez zwiększenie liczby rąk do pracy w programie szczepień – kontynuował w rozmowie z money.pl Marek Tomków.

Ponadto, miał on również podkreślić, że w licznych krajach w Europie, jak choćby w Wielkiej Brytanii, farmaceuci od dawna szczepią – i to nie tylko przeciwko koronawirusowi, ale i innym chorobom.

Zdanie Tomkowa, podzielają także inni eksperci.

– Jestem orędowniczką szczepień. Powyższe propozycje rządowe będą wypełnieniem luki w polskim systemie ochrony zdrowia, zmniejszeniem zagrożeń dla zdrowia społeczeństwa, a także zminimalizują obciążenia gospodarcze dla sektora finansowego – komentowała w rozmowie z money.pl dr n. farm. Justyna Kaźmierczak, prezes sieci aptek Zdrowit.

Jak akcentowała, włączenie placówek aptecznych do programu szczepień będzie równało się znacznemu zwiększeniu liczby punktów – a to z kolei sprawi, że pojawi się też możliwość ich wyboru wśród pacjentów (czytaj również: Ruszyły szkolenia ze szczepień dla farmaceutów. Jak wyglądają?).

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA