– Farmaceuci to specjaliści w ochronie zdrowia. Nie mam wątpliwości, że włączenie farmaceutów w system szczepień to bardzo dobra decyzja. Farmaceuci posiadają ogromną wiedzę o tym, jak działają szczepionki, jakie są przeciwwskazania do szczepienia oraz jak minimalizować działania niepożądane po szczepieniach – mówił z kolei dr n. farm. Łukasz Fijałkowski z sieci aptek Gemini Polska.
Szkolenia farmaceutów
W zakresie podawania szczepień, farmaceuci mają szkolić się już od kilku tygodni.
– Tylko wśród farmaceutów 5,5 tys. osób zgłosiło się do szkoleń z zakresu podawania szczepionki i przeszło już część teoretyczną. W tej chwili przechodzą część praktyczną. Na takie szkolenia zapisało się też aż 47 tys. fizjoterapeutów. Do tego jeszcze diagności, pielęgniarki, ratownicy medyczni – zaznacza dalej w rozmowie z money.pl Tomków.
Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dodał również, że już dziś uniwersyteckie szpitale kliniczne i prywatne mają oferować pracę farmaceutom przy szczepieniach.
Tomków odpowiadał także na pytanie, czy decyzja rządu nie zapadła zbyt późno.
– Nie ma sensu się zastanawiać nad tym, co było, tylko robimy, to, co już możemy – mówił. – Brak farmaceutów w systemie szczepień nie stanowił też problemu w momencie, kiedy mieliśmy niewiele dostępnych dawek szczepionek. W mojej ocenie czasu tutaj nie straciliśmy.
Kiedy farmaceuci będą gotowi
Tomków zaznaczał, że dostawy szczepionek do naszego kraju zwiększa się w znaczny sposób dopiero w nadchodzących tygodniach. A wtedy, farmaceuci mają już być gotowi, by uczestniczyć w akcji przeprowadzania szczepień.
– Proszę pamiętać, że możemy pracować też w zespołach mieszanych. Za ścianą będzie lekarz, a w pokoju szczepić będzie farmaceuta. Niezbędne wsparcie zawsze będzie więc zapewnione – akcentuje Tomków.
Co więcej, Tomków wskazywał, że skutki uboczne po podawaniu szczepionki mają występować „naprawdę rzadko”, a częściej możemy je zaobserwować nawet po podaniu zwykłych leków przeciwbólowych.
AM/money.pl










