Pod koniec 2024 roku Unia Europejska przyjęła znaczącą aktualizację dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych (Urban Wastewater Treatment Directive – UWWTD). Celem tej zmiany było dostosowanie Dyrektywy do Zielonego Ładu, poprzez uwzględnienie bieżących kwestii, takich jak mikrozanieczyszczenia oraz wprowadzenie systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (Extended Producer Responsibility – EPR). Celem dyrektywy, ma być wyeliminowanie ze ścieków komunalnych pozostałości leków wydalanych przez osoby, które muszą je zażywać. Zgodnie z aktualizacją, jej realizację ma sfinansować przemysł farmaceutyczny.
Zgodnie z proponowaną w dyrektywie zasadą rozszerzonej odpowiedzialności producenta, wytwórcy produktów leczniczych i kosmetycznych mają pokrywać całkowite koszty usunięcia ze ścieków komunalnych mikrozanieczyszczeń pochodzących z pozostałości ich produktów. Mają też finansować monitorowanie mikrozanieczyszczeń, gromadzenie i weryfikację danych wprowadzanych do obrotu towarów. Koszty tego systemu w UE wahają się od 5 mld do 11 mld euro rocznie. W oparciu o metodologię przyjętą przez niemiecką Agencję Środowiska, wpływ na polską branżę farmaceutyczną będzie wynosił ok. 635 mln zł rocznie.
- Czytaj również: Dyrektywa ściekowa podniesie ceny leków? Stanowisko Polski…
Producenci leków twierdzą, że to ogromny wydatek, którego skutkiem będzie wzrost kosztów ich wytwarzania i spadek dostępności. Od miesięcy protestują więc przeciwko jej wejściu w życie. Zdaniem Medicines for Europe – organizacji zrzeszającej europejskich producentów leków generycznych, będzie to miało konsekwencje dla stabilności systemów opieki zdrowotnej w Europie. Może też spowodować braki w aptekach, min. antybiotyków, leków przeciwnowotworowych, przeciwcukrzycowych. Uderzy więc w pacjentów, którzy muszą przyjmować leki i którzy w konsekwencji uwalniają pozostałości farmaceutyczne.
Pierwszy pozew do TSUE
Okazuje się, że 10 marca firma Zentiva jako pierwsze złożyła pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, kwestionując Dyrektywę. Firma przekonuje w nim, że wdrożenie tej dyrektywy doprowadzi do braków produktów leczniczych, pozostawiając pacjentów bez pomocy.
Zentiva wskazuje, że 16 z 27 państw członkowskich Unii Europejskiej zgłosiło zastrzeżenia dotyczące wpływu dyrektywy na dostępność leków. Firma kwestionuje mechanizm finansowania przewidziany w Dyrektywie, który nakłada na przemysł farmaceutyczny nieproporcjonalne obciążenie finansowe, zagrażając opłacalności ekonomicznej potrzebnych leków.
– Europa potrzebuje skutecznego prawodawstwa. Jako wiodąca europejska firma zajmująca się opracowywaniem, produkcją i dostarczaniem wysokiej jakości i przystępnych cenowo leków, postrzegamy tę Dyrektywę jako dyskryminującą i nieproporcjonalną. Czysta woda jest niezbędna dla naszego życia i produkcji leków. Popieramy Zielony Ład i cele UWWTD, ale nie możemy zaakceptować obecnego planu wdrożenia. Zobowiązujemy się w 100% do płacenia naszej należnej części. Jednak dyrektywa nakłada astronomiczny dodatkowy podatek, który w nieproporcjonalny sposób obciąża branżę leków generycznych. Nie możemy tego sfinansować, działając w wysoce regulowanym środowisku – wyjaśnia Steffen Saltofte, CEO Zentiva.
Leki generyczne stanowią 70% wszystkich leków sprzedawanych w Europie, przy czym ich udział w całkowitej wartości rynku farmaceutycznego wynosi zaledwie 19%. Branża odgrywa istotną rolę w zakresie zdrowia publicznego, zwiększając dostęp do opieki zdrowotnej i zapewniając lepsze wyniki leczenia, a jednocześnie wspierając decydentów w finansowaniu zrównoważonego systemu opieki zdrowotnej.
Brak przejrzystości
Steffen Saltofte uważa, że dyrektywa narusza kluczowe zasady Unii Europejskiej. Firma w swoim stanowisku wyjaśnia, że w dyrektywie brakuje przejrzystości. Nadal nie ma bowiem dostępu do danych i metodologii, na podstawie których Komisja Europejska zdecydowała, że to wyłącznie branże farmaceutyczna i kosmetyczna będą ponosić koszty oczyszczania ścieków komunalnych.
– Obawy wielu partnerów pozostają bez odpowiedzi. Dlatego podejmujemy kroki prawne, kwestionując Dyrektywę, która zagraża ciągłości dostaw leków dla pacjentów. Wdrożenie Dyrektywy w jej obecnym kształcie sprawi, że wiele produktów stanie się ekonomicznie nieopłacalnych, co zmusi firmy do wycofania ich z rynku i pozostawi bez leczenia osoby, które polegają na tych produktach każdego dnia – mówi Saltofte.
Zentiva zapewnia, że inwestuje w obniżenie emisyjności swojej działalności i posiada własne oczyszczalnie ścieków na terenie zakładów.
– Musimy przestrzegać licznych przepisów, aby utrzymać wysoką jakość i bezpieczeństwo naszych produktów, jednocześnie nasze ceny są regulowane, a inwestycje w innowacje ekologiczne nie są wynagradzane – mówi CEO Zentiva.
Firma apeluje do Komisji Europejskiej i państw członkowskich o ponowną ocenę skutków Dyrektywy. Che też pilnego dialogu z unijnymi decydentami oraz wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby znaleźć odpowiednie i sprawiedliwe rozwiązanie. Takie, które zapewni czystą wodę bez narażania dostępu do opieki zdrowotnej w Europie.
– Wierzymy, że dostęp do opieki zdrowotnej powinien być prawem dla wszystkich, nie tylko przywilejem – mówi Steffen Saltofte.
Źródło: ŁW/Zentiva










