REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Złamała nogę wychodząc z apteki. Właściciele zapłacą zadośćuczynienie…

6 lutego 2020 12:24

W słoneczny, kwietniowy dzień 69-letnia kobieta potknęła się na stopniu przed wejściem do apteki. W wyniku upadku doznała wielokrotnego złamania nogi. Winą za całą sytuację obarczyła właścicieli apteki i zażądała od nich odszkodowania. Sąd przyznał jej rację…

Kobieta domagała się zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie ponad 70 000 zł (fot. Shutterstock)
Kobieta domagała się zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie ponad 70 000 zł (fot. Shutterstock)

Sytuacja miała miejsce 5 kwietnia 2016 roku. 69-letnia kobieta wychodziła z apteki, kiedy upadła ze stopnia doznając poważnych obrażeń. W szpitalu stwierdzono u niej złamania kości śródstopia, złamania kostek i nasady dalszej podudzia prawego z przemieszczeniem odłamów i złamania V kości śródstopia lewego bez przemieszczenia. Kilka kolejnych dni spędziła w szpitalu, a przez następne dwa miesiące była unieruchomiona w domu. Wypadek zmienił jej życie. Jak sama stwierdziła: “w wyniku urazów z dnia na dzień stała się osobą niepełnosprawną, wymagającą pomocy osób trzecich, zmuszoną prosić o pomoc w najprostszych sprawach życia codziennego” (czytaj również: Złamała nogę na śliskich schodach do apteki. Kto ponosi odpowiedzialność?).

Za swoje cierpienie psychiczne i fizyczne zażądała od właścicieli apteki zadośćuczynienia i odszkodowania – w sumie ponad 70 000 zł. Uznała, że to oni ponosili odpowiedzialność za nieodpowiednie zabezpieczenie wejścia do apteki, narażając przez do pacjentów na powstanie uszczerbku na zdrowiu. Ich wina miała polegać na tym, że przed wejściem do apteki był za wysoki stopień, nie było uchwytu lub barierki czy choćby ostrzeżenia o nim. Apteka nie była ubezpieczona od takich sytuacji, a właściciele odmówili wypłaty zadośćuczynienia. Sprawa trafiła do sądu. Wyrok zapadł w 2018 roku, jednak dopiero 6 lutego 2020 r. został opublikowany w Portalu Orzeczeń.

REKLAMA

Sąd ustala fakty…

Jak ustalił Sąd, do apteki prowadził jeden betonowy schodek z poziomu chodnika o wymiarach 22,2 cm wysokości, 36,5 cm głębokości i 116,5 cm szerokości. Schodek był obłożony płytkami ceramicznymi, na krawędzi schodka znajdowała się listowa antypoślizgowa. Drzwi do apteki otwierały się do wewnątrz apteki, miały zamontowany mechanizm samozamykający, ale trzeba było je domykać przy zamykaniu. W dniu wypadku panowała ciepła i słoneczna pogoda. Kobieta miała na nogach klapki na koturnie, około 3 cm u podstawy buta, zwiększającej wysokość w okolicach obcasa. Buty nie zabezpieczyły palców ani pięty.

REKLAMA

– Powódka postanowiła udać się do apteki z zapytaniem o dostępność konkretnego leku. Znajomy czekał przed apteką. Weszła do apteki, a po uzyskaniu informacji wyszła z niej. Podczas wychodzenia, zatrzymała się na schodzie zewnętrznym apteki i odwróciła się aby domknąć drzwi. Potknęła się o wystającą listwę antypoślizgową i upadła na plecy, doznając urazu obu nóg. Ze względu na duże dolegliwości bólowe i niemożność wstania pracownica cukierni, sąsiadującej z apteką poleciła dyżurującemu w aptece pozwanemu M. P. wezwanie karetki pogotowania – czytamy w aktach sprawy.

Na zlecenie Sądu biegły przeprowadził analizę schodka do apteki. Ekspert stwierdził, że był on wyłożony płytkami nie spełniającymi wymagań antypoślizgowych, dlatego na zewnętrznej części zamontowano listwę antypoślizgową o szer. 4 cm. W dniu oględzin przez biegłego tj. w dniu 17.03.2017 roku wystawała ona ponad płaszczyznę stopnia o 0,5 cm. Płytka pozioma schodka w dniu oględzin była spękana i wystawała o 0,5 cm ponad płaszczyznę stopnia. Drzwi do apteki były aluminiowe, otwierane do środka z samozamykaczem, który nie działał.

Błąd w projekcie budowlanym…

W trakcie postępowania okazało się, że lokal adaptowano na aptekę z salonu fryzjerskiego. Przebudowa została wykonana w oparciu o projekt budowlany z kwietnia 2000 roku. Projekt nie przewidywał wykonania schodów zewnętrznych. Wykonane wejście odbyło się w oparciu o istniejącą bryłę budynku, poprzez odtworzenie pierwotnego palistra, wybicie otworu drzwiowego powiększającego okno. Próg z piaskowca stanowił naturalny cokół budynku. Do projektu uzyskano uzgodnienia z SANEPID-u, BHP, od Konserwatora Zabytków. Adaptację zatwierdził, wydając pozwolenie na budowę Urząd Miasta N. S..

W dokumentacji projektowej całkowicie pominięto problem wejścia do apteki. I to mimo, iż występowała różnica poziomów pomiędzy chodnikiem przy budynku a posadzką apteki wynosząca 22 cm. Projektant w rzucie parteru narysował dwie linie przerywane w miejscu wejścia, nie zaznaczył linii ciągłej, która wskazywałaby na różnice poziomów, a to już wymagało zaprojektowania schodów zewnętrznych. Ten brak powodował, że projekt nie nadawał się do realizacji. Mimo tego niedopatrzenia projekt apteki zatwierdzono, a adaptację apteki wykonano.

REKLAMA

Oznaczało to, że wejście do apteki wykonano samowolnie niezgodnie z obowiązującymi w 2000 roku przepisami. Pokonanie różnicy 22 cm wymagało zaprojektowania schodów zewnętrznych. Wykonany jeden stopień nie odpowiadał wymogom przepisów. Należało wykonać dwa schodki o wysokości 12,5 cm i szerokości 35 cm, a przed samymi drzwiami spocznik o szerokości 1,5 m. Brak spocznika sprawiał, że wejście było niebezpieczne w czasie otwierania i zamykania drzwi.

Wina leży po obu stronach…

Ostatecznie Sąd uznał, że powództwo kobiety zasługiwało na częściowe uwzględnienie. W jego opinii wykonany przy wejściu do apteki schodek zagrażał bezpieczeństwu klientów apteki. Stopień był za wysoki i w kierunku przeciwnym za krótki.

– Zdaniem Sądu to pozwani ponoszą odpowiedzialność za brak zapewnienia korzystającym z ich lokalu klientom bezpiecznego wejścia do apteki, tym bardziej, że z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności, mogli się spodziewać klientów, którzy mieli problemy np. ze wzrokiem, koordynacją ruchową, schorowanych, niepełnosprawnych, czy starszych. Profil działalności pozwanych w formie apteki wymaga zapewnienia klientom szczególnego bezpieczeństwa. Skoro natomiast wejście do apteki zostało zorganizowanie niewłaściwie i niezgodnie z w/w przepisami spełniona została przesłanka niewłaściwego postępowania pozwanych – czytamy w uzasadnieniu.

Co ciekawe zdaniem Sądu kobieta przyczyniła się do wypadku w 50%. W dniu zdarzenia była obuta w buty niezapewniające jej odpowiedniej stateczności. W ocenie Sądu biorąc pod uwagę jej wiek 69-lat miało znacznie dla samego mechanizmu upadku.

– Powódka poruszała się w klapkach na koturnie z wyższym obcasem. Klapki są obuwiem niebezpiecznym, bo nie posiadają żadnego elementu przytrzymującego pietę, co ułatwia ześlizgnięcie nogi z buta. Kwestię ta wyjaśniał biegły ortopeda w swojej opinii. Ponadto buty powódki różniły się co do wysokości w miejscu przytrzymywania palców i pięty, co również ułatwiało skręcenie nogi, niezabezpieczonej odpowiednio w bucie – uzasadniał Sąd.

Kobieta domagała się zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 70 000 zł. Sąd uznał, że jej obecny stan zdrowotny wynikły z wypadku uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia w kwocie 50 000 zł. Kwotę tą Sąd obniżył jednak o przyjęty stopień przyczynienia powódki do upadku, zasądzając ostatecznie 25 000 zł zadośćuczynienia.

Sygn. akt I C 1186/16

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

6 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Nic, tylko własne apteki otwierać :) W biznesplanie od razu należy przewidzieć ewentualność 50 tyś kary za ZSMOPL, 100 tyś za serializację i 25 tyś za babcię w klapkach.
"... poleciła dyżurującemu w aptece pozwanemu M. P. wezwanie karetki pogotowania ..." Mariusz ! No mogłeś chociaż podać Pani szklankę wody jak leżała.
A nie, sorry, przecież Mariusz nie dyżuruje.
Jakby wychodziła z budynku urzędu państwowego i zaliczyła glebę , to by nie dostała złamanego grosza, w uzasadnieniu byłaby klasyka- nie dochowała należytej ostrożności i sama naraziła się na ryzyko zakładając nieodpowiednie buty. A aptuszkę oczywiście dojechali wyrokiem.
Patrząc na naszą sprawę, należy znać się na wszystkim tzn.przy wydaniu pozwolenia w 2000r nikt nie dopatrzył się że w projekcie nie ma schodka wejściowego do Apteki.a potem był remont ulicy i przy układaniu kostki ułożyli ją 2cm nizej i po parunastu latach przy oględzinach biegłego stwierdził że ze wysoki schód czyli ...znów nasze niedopatrzenie. ... A wszystko przez to że kobitka chodziła po aptekach i pytała o jakiś lek,którego brakowało wtedy i ...znów wina aptekarza...I jeszcze kilka innych rzeczy ,które wychodzą dopiero wtedy ,kiedy coś się stanie
Przecież celowo nikt niczego nie zrobił....

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz