Głos lekarzy, który odegrał istotną rolę przy procedowaniu dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, nie zawsze był zbieżny z głosem środowiska aptekarskiego. Niekiedy interesy obu grup zawodowych wzajemnie się wykluczały. Obecny kształt DNUR nie zadowala aptekarzy, czemu dają wyraz między innymi w mediach społecznościowych. Czy w podobnym tonie wypowiadają się lekarze? Wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Tomasz Zieliński zdecydował się odpowiedzieć na to pytanie w „Kwadransie z farmacją”.
„TAK” dla recepty rocznej
Wśród farmaceutów najwięcej emocji od początku budziły zmiany dotyczące realizacji recept. Jedną z nich miała być likwidacja tzw. recepty rocznej. Ostatecznie do tego jednak nie doszło, a sam minister zdrowia przyznał, że to rozmowa z przedstawicielami lekarzy przyczyniła się do zmiany jego decyzji. Dlaczego lekarze apelowali o pozostawienie recepty rocznej?
Jak podkreślił gośc „Kwadransa”, recepta roczna w ogólnym rozrachunku okazała się korzystnym rozwiązaniem – zwłaszcza z punktu widzenia pacjenta. Usprawniła również pracę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy nie musieli obsługiwać pacjentów leczonych przewlekle, niewymagających wizyt lekarskich częstszych niż raz do roku. Niemniej recepta roczna pełniła też inną ważną rolę.
– Recepta roczna zapoczątkowałą pewne zmiany, w które też się wpisuje opieka koordynowana. Czyli takie, że robimy raz większą poradę, dogłębnie zajmujemy się pacjentem, po czym przez dłuższy czas pacjent nie wymaga kontroli lekarskiej. I wycofanie się z tej recepty spowodowałoby, że cofnęlibyśmy się w zmianach, które planowaliśmy. A generalnie zasada jest taka, że ze zmian się nie wycofujemy, tylko idziemy do przodu i korygujemy tak, żeby było lepiej – powiedział zaproszony gość.
Możliwe, że w przyszłości termin ważności recepty jeszcze się wydłuży, gdyż jest pewna grupa pacjentów, która spełniałaby warunki do takiego leczenia.
- Czytaj więcej: Jak realizować recepty od 1 listopada? Oto prawidłowa interpretacja od Ministerstwa Zdrowia!
A może częściej, ale krócej?
Sama zasadność recepty rocznej została dość dobrze uargumentowana, jednak jaki był stosunek lekarzy do propozycji „podzielenia” recepty rocznej na krótsze okresy po 120 dni? Według słów eksperta niekoniecznie jest to dobry kierunek. Pacjenci często gubią się w przypadku posiadania więcej niż jednego kodu recepty. Poza tym pomysł usunięcia recepty rocznej został wprowadzony drogą wrzutki parlamentarnej do ustawy refundacyjnej, bez konsultacji publicznych. Dlatego lekarze postulowali o niewdrażanie zmian w tym zakresie „na szybko” i przez to o danie więcej czasu na ustalenie najlepszej alternatywy.
A co środowisko lekarskie uważa o nowych zasadach realizacji recept i wyznaczania okresu, na który mogą zostać wydane leki? Tomasz Zieliński stwierdził, że aktualne zapisy przerażają, więc kolejna nowelizacja ustawy refundacyjnej jest tylko kwestią czasu. Na ich obecny kształt wpływ mógł mieć strach przed kolejnym kryzysem lekowym w sytuacji jednoczesnego pobierania bezpłatnych leków przez dużą liczbę pacjentów. Jednocześnie dodał, że we współpracy z Ministerstwem Zdrowia warto zadbać o jak najlepsze warunki dla interesariuszy i nie godzić się na propozycje, które nas nie satysfakcjonują.
Czy będzie problem z psychotropami?
Kolejną istotną zmianą dotyczącą preskrypcji jest ograniczenie wystawiania recept na leki psychotropowe i narkotyczne tylko do recept elektronicznych. Czy będzie to dla lekarzy duży problem? Gość „Kwadransa” uważa, że na co dzień dla lekarzy POZ nie okaże się to zbyt problematyczne, ponieważ w znacznej większości korzystają z elektronicznej formy recepty. Co nie zmienia faktu, że jest sporym utrudnieniem w przypadkach tak zwanego awaryjnego wystawiania recept – czyli np. w momencie awarii systemu czy internetu. Możliwość wypisania recepty papierowej w takich sytuacjach jest nieoceniona, a nowe przepisy takiej opcji nie pozostawiają.
– Rozumiejąc potrzebę uszczelniania, ja uważam, że to jest błąd, że jest to tak w stu procentach zamknięta ścieżka. I uważam też, że powinno sie ją lekko uchylić. Niech to będzie ograniczenie, że może być tylko jedno opakowanie, opisane w dokumentacji dlaczego – skomentował Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Istnieje obawa, że z powodu braku szeroko zakrojonej kampanii na temat nowych zasad część lekarzy może być zaskoczona tymi zmianami.
Zamieniać czy nie zamieniać?
Sporą kontrowersją owiana jest również kwestia wagi oznaczenia „NZ” na recepcie. Zgodnie z wiedzą zaproszonego gościa nie jest to oznaczenie często stosowane przez lekarzy, w związku z tym większość z nich nie ma określonego zdania w tym temacie. Jednak przeniesienie ciężaru odpowiedzialności za wydanie leku na farmaceutę może okazać się dość ryzykowne. Farmaceuta bowiem nie posiada pełnego wglądu w dokumentację medyczną danego pacjenta, więc trudno będzie mu ocenić, dlaczego lekarz postanowił jednak zastosować adnotację „nie zamieniać”.
Wątpliwości budzi też interpretacja zapisu w ustawie refundacyjnej.
– Dla mnie ten zapis w ustawie mówi o tym, że lekarz miałby napisać „NZ”, czyli „nie zamieniać”, w sytuacji, kiedy miałby potwierdzone działanie niepożądane leku. TEGO leku. Tak jest napisane w ustawie. […] Według mnie jest to kolejny przyczynek do tego, że tę ustawę trzeba poprawić – wyjaśnił Tomasz Zieliński.
Co jest ważne dla lekarzy?
Czy podobnie jak farmaceuci lekarze przygotowują się do zmian, które wejdą w życie od 1 listopada? Większość nowych przepisów nie dotyczy bezpośrednio lekarzy, więc środowisko nie dyskutuje obszernie w ich temacie. Wiceprezes Fedaracji zwraca szczególną uwagę na ilość leków na recepcie – aby nie przekraczała ilości na 120 dni stosowania, tak aby ułatwić realizację recept pracownikom aptek. Ponadto w środowisku lekarskim coraz większe znaczenie przywiązuje się do ustrukturyzowanego pisania dawkowania na receptach. Ma to związek z wprowadzeniem systemu obliczającego ilość leku do wydania, który zaplanowany jest najpóźniej na marzec 2024 roku.
A o co postulują lekarze obecnie? Kluczowe jest dla nich przeniesienie określania poziomu refundacji i uprawnień dodatkowych na technologię, a więc na system P1. Niewielka część środowiska lekarzy uważa, że to farmaceuci powinni zajmować się tymi dwoma aspektami, lecz Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego nie zgadza się z nimi. W jego opinii działania powinny iść w stronę ulepszania technologii, a nie dokładania ludziom pracy. Oby więc technologia już wkrótce nadążyła za zmianami w farmaceutycznym świecie.
©MGR.FARM










