REKLAMA
śr. 7 grudnia 2022, 08:01

Zmiany w szczepieniach przeciw grypie potrzebne są jeszcze w tym sezonie. Co na to resort zdrowia?

Zainteresowanie szczepieniami przeciw grypie maleje, za to liczba chorych cały czas rośnie. Eksperci pozytywnie oceniają umożliwienie wykonywania szczepień w aptekach, ale zwracają uwagę, że konieczność posiadania recepty na samą szczepionkę niepotrzebnie komplikuje drogę do przyjęcia szczepionki. Podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia apelowali do resortu zdrowia i zmiany w tym zakresie…

Ograniczenie wiekowe dla finansowania szczepień w aptekach przeciwko grypie, wywołało falę niezrozumienia wśród farmaceutów (fot. Shutterstock)
Do tej pory szczepionkę przeciw grypie przyjęło łącznie tylko 118 000 pracowników służby zdrowia, w tym 13 000 farmaceutów (fot. Shutterstock)

5 grudnia odbyło się posiedzenie Senackiej Komisji Zdrowia, na którym przedstawiono informacje Ministra Zdrowia na temat realizacji szczepień przeciw grypie. W związku z nadchodzącym szczytem zachorowań na grypę członkowie komisji, a także zaproszeni na posiedzenie eksperci (również z samorządu zawodu farmaceuty) apelowali do przedstawicieli Ministerstwa, o jak najszybsze przeprowadzenie niezbędnych zmian.

Ministerstwo o aktualnej realizacji szczepień

Przedstawiciel resortu, wiceminister zdrowia Waldemar Kraska rozpoczął posiedzenie od przedstawienia najważniejszych informacji o aktualnej realizacji szczepień w Polsce. Zaznaczył, że w chwili obecnej dostępność szczepionek w naszym kraju jest pełna, a stany w hurtowniach farmaceutycznych są wysokie. Jak się jednak okazuje niekoniecznie idzie to w parze z poziomem wyszczepienia. Od 17 sierpnia do 2 grudnia przeciw grypie zaszczepiło się w Polsce jedynie 646 000 osób. Jednocześnie szczepionkę przyjęło łącznie tylko 118 000 pracowników służby zdrowia, w tym 13 000 farmaceutów. Ministerstwo chce, aby poziom wyszczepienia był zdecydowanie większy. Resort przygotowuje w tym celu odpowiednie zmiany prawne:

– Pracujemy obecnie nad rozwiązaniami legislacyjnymi, aby ułatwić dostęp do szczepień przeciw grypie. Chcemy, aby farmaceuci, którzy nie są przeszkoleni w wykonywaniu i kwalifikacji do szczepień przeszli w tej chwili kursy kwalifikacyjne, co także im umożliwi wykonywanie tych szczepień w aptece – poinformował wiceminister Kraska.

Zdecydowanie bardziej istotną zmianą, jaką proponuje resort jest możliwość wystawiania e-recept i e-skierowań na szczepienie podobnych do tych, jakie pojawiły się na IKP wszystkich Polaków w czasie pandemii COVID-19 (czytaj więcej: Farmaceuta będzie mógł wystawić skierowanie na szczepienie przeciw grypie).

– Chcemy wprowadzić akt prawny, który zmieni możliwość wykonywania szczepienia przeciw grypie w aptece bez recepty lekarskiej, takich jak to było w przypadku COVID-u, kiedy wszyscy Polacy otrzymali e-receptę zdalnie. Także w tej chwili chcemy, aby taka możliwość była w przypadku szczepionki przeciw grypie – oczywiście z wyłączeniem recept lekarskich na szczepienia refundowane i bezpłatne – przekazał w dalszej części wypowiedzi wiceminister Kraska.

Problem dostępu do recept na szczepionki

Na posiedzeniu komisji obecni byli przedstawiciele samorządu aptekarskiego w osobach Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej i Prezesa Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej – Mikołaja Konstantego. Prezes NRA potwierdziła, że możliwość kwalifikacji i wykonywania szczepień w aptekach została bardzo dobrze przyjęta przez społeczeństwo. Przyznała jednak, że konieczność posiadania recepty od lekarza POZ jest dla wielu pacjentów dodatkowym problemem (czytaj również: Kwalifikacja i zaszczepienie powinno być podstawą do refundacji szczepionki przeciw grypie).

–  Potwierdzam, że barierą do zwiększenia wyszczepialności przeciw grypie w aptekach jest konieczność uzyskania recepty od lekarza i przedstawienie tej recepty w aptece. Zapowiedź resortu zdrowia, że będzie możliwość w najbliższym czasie wprowadzenia e-skierowania jest bardzo dobrą zapowiedzią – dodała prezes Piotrowska-Rutkowska.

Uzupełnieniem i potwierdzeniem tego, co powiedziała prezes NRA była wypowiedź prezesa ŚIA, który przyznał, że „nagle okazało się, że to wydłużenie ścieżki pacjenta, czyli konieczność uzyskania recepty u lekarza pierwszego kontaktu spowodowało, że tych pacjentów po prostu brakuje”. Jego osobista praktyka zawodowa pokazuje, że spora część pacjentów poinformowana o konieczności udania się do POZ-u po receptę nie wraca już do apteki celem zaszczepienia się (czytaj również: To ostatni dzwonek na mobilizację do walki z grypą!).

Również senator Beata Małecka-Libera (przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia) przyznała, że problem z dostępem do recept może być przeszkodą w lepszej wyszczepialności społeczeństwa. Jak sama mówiła „zdobycie e-recepty być może jest łatwe dla mnie i dla pana ministra, ale dla wielu seniorów już nie jest takie oczywiste”.

Potrzebne zmiany jeszcze w tym sezonie

Bez wątpienia problem z zainteresowaniem szczepieniami przeciw grypie istnieje. Przewodniczący Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, profesor Adam Antczak przyznał, że obserwowany jest drastyczny spadek zainteresowania szczepieniami. Dlatego też i jego zdaniem „e-skierowanie to niewątpliwie dobry krok”.

Obecni na posiedzeniu przedstawiciele lekarzy, farmaceutów, wirusologów oraz instytucji wspomagających zwalczanie grypy byli zgodni, że proponowane zmiany legislacyjne powinny wejść w życie jeszcze w tym sezonie grypowym. Argumentowali to faktem, że szczyt zachorowań na grypę dopiero przed nami, a grudzień to najlepszy miesiąc na zaszczepienie się.

Waldemar Kraska nie sprecyzował, kiedy dokładnie omawiane propozycje mogłyby wejść w życie. Przyznał jednak, że kwestia udostępnienia e-skierowań, jak to miało miejsce w przypadku szczepień przeciw COVID-19, nie powinna stanowić większego problemu. Niemniej jednak ścieżka legislacyjna dla refundowanych e-skierowań i e-recept będzie musiała być zdecydowanie dłuższa (czytaj również: Potrzebna mobilizacja w sprawie szczepień przeciw grypie).

Pozostaje nam zatem śledzić na bieżąco informacje płynące z MZ. Być może jeszcze w tym sezonie grypowym dostęp do szczepień przeciw grypie w aptekach stanie się dla pacjentów dużo prostszy.

©MGR.FARM

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]