Schorzenia wynikające z nieprawidłowego wydzielania kwasu solnego i oddziaływania go na błonę śluzową przewodu pokarmowego stanowią powszechny problem, z jakim pacjenci przychodzą po poradę do apteki. Fizjologiczne wydzielanie kwasu solnego jest konieczne do prawidłowego trawienia pokarmów, a także do pełnienia funkcji ochronnej dla błony śluzowej żołądka. Niestety nieprawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego może prowadzić do stanów zapalnych i owrzodzeń śluzówki przełyku, czy dwunastnicy, co objawia się jako pieczenie w okolicach mostka, czy silny ból brzucha, bądź uczucie niestrawności.
Do przyczyn tego typu schorzeń należy zaliczyć szybki tryb życia, przewlekłe odczuwanie stresu, nieprawidłową dietę, czy stosowanie leków (np. NLPZ-ów).
W leczeniu powyższych dolegliwości zastosowanie znajdują leki zobojętniające, które pacjenci przyjmują w sposób doraźny- dopiero wtedy, gdy pojawią się przykre dolegliwości. Ich zaletą jest uzyskanie szybkiego efektu leczniczego. Jednak po stronie minusów należy zapisać krótki czas działania i brak wpływu na przyczynę choroby.
Z tego względu w leczeniu zaburzeń wydzielania kwasu solnego zastosowanie znalazły leki będące inhibitorami pompy protonowej. Substancją czynną tych leków jest sulfenamid, będący ich metabolitem. Jego mechanizm działania polega na łączeniu się go z aktywnymi pompami protonowymi, co powoduje zahamowanie wydzielania kwasu solnego. Po spadku stężenia terapeutycznego leku kwas zaczynają wydzielać nowe pompy, które do tej pory były nieaktywne. Ich zablokowanie może nastąpić także po zastosowaniu kolejnej dawki inhibitora pompy protonowej. Stąd, zmniejszenie ilości kwasu solnego następuje już po zastosowaniu pojedynczej dawki leku, ale nigdy nie nastąpi okres całkowitego zablokowania jego wydzielania.
Choć inhibitory pompy protonowej są zaliczane do najskuteczniejszych leków hamujących wydzielanie kwasu solnego, to u wielu pacjentów je przyjmujących, terapia tymi lekami okazuje się nieskuteczna. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest niestosowanie się chorych do zasad ich dawkowania. Złotym standardem jest przyjmowanie inhibitorów pompy protonowej na 30-60 minut przed planowanym spożyciem posiłku. To czas potrzebny do tego, by w świetle żołądka pojawił się sulfenamid, który blokuje aktywne pompy protonowe pobudzane przez spożyty posiłek. Wadą inhibitorów pompy protonowej jest także ich nikły wpływ na, tzw. refluks nocny.
Z tych wszystkich powodów wielu pacjentów ceniło sobie ranitydynę- lek blokujący receptory histaminowe H2, które są zlokalizowane w żołądku. Zaletą tego leku był szybki efekt działania (nawet po 90-120 minutach od zażycia), a także to, że jego skuteczność nie była uzależniona od czasu spożycia posiłku. Schedę po ranitydynie przejęła famotydyna- substancja lecznicza charakteryzująca się podobnymi właściwościami.
Famotydyna w leczeniu nadkwaśności
Famotydyna, podobnie jak ranitydyna wykazuje działanie hamujące receptory histaminowe H2, które są obecne w błonie śluzowej żołądka. W efekcie prowadzi to, do zmniejszenia ilości wydzielanego kwasu solnego oraz objętości soku żołądkowego, a także zawartości w nim pepsyny. Co ważne, w przeciwieństwie do inhibitorów pompy protonowej, wykazuje ona zdolność do hamowania nocnego wydzielania kwasu solnego w żołądku, a także efekt jej działania nie jest uzależniony od spożytego pokarmu. Famotydyna charakteryzuje się także stosunkowo szybkim efektem działania (po 2-3 godzinach od przyjęcia), a także długim okresem utrzymywania się efektu terapeutycznego (do 10-12 godzin).
Stosowanie famotydyny w leczeniu zaburzeń wydzielania kwasu solnego jest bardzo dobrym wyborem w przypadku, gdy inhibitory pompy protonowej okazują się nieskuteczne, a pacjent był przekonany do wysokiej skuteczności preparatów z ranitydyną. Minusem tego leku jest jednak możliwość rozwoju tachyfilaksji, w przypadku jego długotrwałego stosowania. Co więcej, pacjenta stosującego famotydynę należy poinformować o tym, że lek ten można przyjmować maksymalnie 14 dni, po których objawy ze strony przewodu pokarmowego powinny ustąpić. Jest to bardzo ważne, gdyż dalsze stosowanie leków hamujących wydzielanie kwas solny może maskować inne poważne schorzenia układu pokarmowego, w tym nowotwory rozwijające się w jego obrębie.










