Brak realnej potrzeby prowadzenia dyżurów przez wielu aptekarzy w Polsce rodziło coraz więcej konfliktów pomiędzy nimi, a przedstawicielami lokalnych samorządów. Ustalanie harmonogramu dyżurów bez jakichkolwiek konsultacji z właścicielami aptek prowadziło niejednokrotnie do sytuacji, w której dana placówka nie mogła podjąć dyżuru ze względu na brak obsady kadrowej. Drugą, niezwykle istotną kwestią były sprawy finansowe. W małych miasteczkach nocne i świąteczne dyżury były całkowicie nieopłacalne. Niejednokrotnie się zdarzało, że zysk apteki wynosił kilkanaście złotych, a trafiały się i takie przypadki, że przez cały dyżur do placówki nie przychodził ani jeden pacjent! Takie sytuacje potwierdzały tylko tezę, że system dyżurów aptek jest przestarzały i niezwłocznie należy go zmienić.
Najnowsza propozycja resortu zdrowia zakłada dobrowolność w pełnieniu dyżurów przez poszczególne apteki. Wprowadzenie wynagrodzenia za pełniony dyżur ma być czynnikiem zachęcającym aptekarzy do zabezpieczenia ekspedycji nocnej i świątecznej. Osoby odpowiedzialne za ten projekt ustawy przewidują, że właściciele aptek zachęceni aspektem ekonomicznym chętnie podejmą się dyżurowania. W związku z tym zakłada się, że apteka dyżurująca ma być poszukiwana poprzez publikację przez władze powiatu otwartego ogłoszenia. W danym powiecie może zostać wybrana tylko i wyłącznie jedna apteka. Wyjątkiem jest sytuacja, w której Rada Powiatu w porozumieniu z dyrektorem właściwego oddziału NFZ postanowią, że ze względu na potrzeby ludności konieczny jest dyżur przynajmniej jeszcze jednej placówki.
Ile godzin dyżuru sfinansuje NFZ?
Kiedy wczytamy się w zapisy projektowanych zmian ustawy Prawo Farmaceutyczne, dowiemy się, że ze środków publicznych finansowane będą tylko 2 godziny dyżuru prowadzonego w porze nocnej oraz 4 godziny prowadzonego w niedziele i inne dni wolne od pracy. Co więcej, resort zdrowia wskazuje na potrzebę prowadzenia dyżuru w dni powszednie tylko i wyłącznie do godziny 23. Decyzję tą argumentuje tym, iż zainteresowanie społeczeństwa usługami farmaceutycznymi wyraźnie spada po 23, a po 24 już prawie całkowicie zanika. Ponadto, ministerstwo wskazuje, że zgodnie z ustawą o dniach wolnych od pracy, sobota pozostaje dniem pracującym. Stąd, konieczność pełnienia dyżurów obowiązuje tylko w niedziele oraz w inne dni świąteczne.
Ministerstwo Zdrowia zaznacza przy tym, że nic nie stoi na przeszkodzie, by apteki pełniły dyżur poza tymi godzinami, które resort uznaje za konieczne. Jeśli taka decyzja będzie podjęta przez daną Radę Powiatu, wtedy koszt dyżuru danej apteki będzie musiał zostać pokryty z budżetu samorządu. Ciekawe, czy wówczas te same władze, które dzisiaj wskazują, że dyżury nocne w ich miastach to konieczność, tak chętnie sfinansują pracę aptek w nocy po wejściu w życie nowych przepisów….
Które apteki będą pełnić dyżury?
Tak jak już wcześniej wspomniałem, wybór apteki dyżurującej będzie następował poprzez opublikowanie ogłoszenia przez Starostwo Powiatowe. Zgłoszenie placówki ma być dobrowolne. Co jednak jeśli żadna apteka nie będzie chciała podjąć się dyżuru? Wówczas Rada Powiatu sama wybierze taką placówkę poprzez uchwałę. Jednak decyzja powiatu będzie musiała zostać także zaopiniowana przez właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego oraz przez dyrektora oddziału NFZ. Jedną z rzeczy, które będą analizowane, będą możliwości personalne danej placówki do pełnienia dyżuru. Co istotne, z opiniowania aptek wyłączone mają zostać Okręgowe Izby Aptekarskie, których dotychczasowe negatywne opinie nie zawsze były brane pod uwagę przy ustalaniu harmonogramu dyżurów przez starostwa powiatowe. Czy Naczelnej Izbie Aptekarskiej będzie zależało na tym, by nadal brać udział w tym procederze?
Co więcej, omawiany projekt ustawy zakłada, że dyżury aptek będą obowiązkowe tylko i wyłącznie w miastach będących siedzibą powiatu, które mają ponad 20 tysięcy mieszkańców. Jeśli Rada Powiatu uzna za konieczne prowadzenie dyżuru w mniejszych miejscowościach, wtedy ich finansowanie będzie musiała pokryć z własnego budżetu.
Ile NFZ zapłaci za dyżur?
Godzinowa stawka zaproponowana przez NFZ za dyżur apteki to 3,5% minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2021 roku daje to kwotę 98 zł brutto. Pieniądze te muszą wystarczyć na pokrycie kosztów pracy apteki w okresie dyżuru, tzn. kosztów eksploatacyjnych apteki, jak i wynagrodzenia pracującego w tym czasie farmaceuty. Czy apteka coś dodatkowo na tym zarobi? Raczej to wątpliwe. Zaproponowana kwota raczej wystarczy tylko i wyłącznie do pokrycia poniesionych kosztów.
Co istotne projekt ustawy zakłada także system kar dla aptek, które będą uchylać się od dyżurów mimo podpisanej umowy z NFZ. Stwierdzenie niepełnienia dyżuru będzie się wiązało z koniecznością oddania kwoty, jaką dana apteka otrzymała od NFZ w ciągu ostatnich 6 miesięcy w związku z prowadzonymi dyżurami. Kwestia ta może wydawać się krzywdząca, dla aptek, które sumiennie wypełniały swoje obowiązki, a wypadek losowy spowoduje, że raz nie podejmą one dyżuru.
Czy proponowane zmiany skończą problem dyżurów aptek w naszym kraju? Z pewnością w wielu przypadkach tak. Jednak, w mojej opinii, mimo wprowadzania finansowania nadal na mapie Polski znajdą się takie miasta, w których aptek chętnych do prowadzenia dyżurów (nawet skróconych) po prostu nie będzie.










