REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Heparynowa klęska

13 lutego 2020 09:21

W dobie ultraszybkiego przepływu informacji i napływu ogromnej ilości danych nietrudno o powódź. Niepokojące zdarzenia medyczne muszą zostać odłowione z olbrzymich raportów spływających hurtowo ze wszystkich placówek zajmujących się szeroko pojętą ochroną zdrowia. Sama informacja to jednak za mało. Potrzeba jeszcze swoistej pracy detektywistycznej, by szereg zdarzeń z pozoru niepowiązanych połączyć w jedną logiczną układankę…

Zafałszowanie heparyny było dokonane za pomocą nieznanych dotąd metod, przez co rutynowe testy nie wykazywały obecności domieszek obcych substancji (fot. Shutterstock)
Zafałszowanie heparyny było dokonane za pomocą nieznanych dotąd metod, przez co rutynowe testy nie wykazywały obecności domieszek obcych substancji (fot. Shutterstock)

Na przełomie lat 2007/08 w Stanach Zjednoczonych pojawiły się doniesienia o zwiększonej liczbie powikłań w czasie wykonywania dializ. Pacjenci dotychczas dobrze tolerujący leczenie nerkozastępcze coraz częściej doświadczali gwałtownych spadków ciśnienia czy reakcji anafilaktycznych. Brzmi jak scenariusz thrillera medycznego Roberta Cooka? A jednak zdarzyło się naprawdę…

Chorzy dializowani to bardzo specyficzna rzesza pacjentów. Ze względu na swoją chorobę oraz zaordynowany sposób leczenia w szpitalach spędzają przeważającą część tygodnia. Cykl dializ oraz regularne pomiary wagi i badania laboratoryjne wypełniają ich codzienne grafiki, nie pozostawiając zbyt wiele czasu wolnego. Z drugiej strony, uzależnienie od procedur medycznych sprawia, że są to chorzy niezwykle dobrze monitorowani (oni sami być może użyliby raczej słowa „medyczna inwigilacja”). Nie ma tu miejsca na samowolne przyjmowanie leków, zmianę dawkowania czy kurację suplementami diety. Jeśli więc zaczyna dziać się coś niepokojącego, wystarczy przeanalizować listę ostatnio stosowanych leków, preparatów używanych w czasie dializy oraz sprzętu. Tyle w teorii. W praktyce jednak spacer po nitce do kłębka jest o wiele trudniejszy…

REKLAMA

To, czego na pewno nie wiecie o heparynie…

Liczba raportowanych zdarzeń wśród pacjentów dializowanych gwałtownie wzrastała od grudnia 2007 r. do stycznia 2008 r., przy czym wzrost ten utrzymywał się jeszcze przez osiem miesięcy 2008 roku. Na przełomie tego czasu mozolnie wyłoniono czynnik, który łączył wszystkich chorych i wykazywał bezpośredni związek czasowy z zaistnieniem zdarzeń niepożądanych. Była nim heparyna produkowana przez firmę Baxter International Inc. Czemu heparyna jest niezbędna chorym leczonym nerkozastępczo?

REKLAMA

W czasie dializy krew chorego przepływa w zamkniętym obiegu dializatora, mając nieustanną styczność z elementami świata zewnętrznego – głównie elastycznymi drenami, którymi dociera do miejsca docelowego, a następnie po oczyszczeniu wraca do krwioobiegu pacjenta. W naszym układzie krzepnięcia istnieje ścisłe i odgórne zalecenie nakazujące czynnikom krzepnięcia aktywację po zetknięciu się z ciałem obcym. Aktywacja ta zachodzi na drodze pobudzenia tak zwanych czynników kontaktu, które uruchamiają kaskadę zdarzeń prowadzącą do wytworzenia skrzepu. Skrzep tymczasem jest zdarzeniem głęboko niepożądanym z punktu widzenia nefrologa i dializowanego pacjenta. Aby przeciwdziałać wykrzepianiu krwi w dializatorze i zapewnić swobodny przebieg dializy, konieczne jest zastosowanie leku antykoagulacyjnego – w przeważającej części przypadków jest nim heparyna.

Skąd pochodzi znana wszystkim heparyna? Jeśli dotychczas wyobrażaliście sobie iście kosmiczną technologię, dzięki której ten lek trafia do ampułkostrzykawek, pora niestety rozwiać te mrzonki. Surowiec do pozyskiwania heparyny uzyskuje się w wyniku gotowania i suszenia jelit wieprzowych. Rzadziej jego źródłem są płuca wołowe.

Surowiec podlega następnie wielokrotnym procesom oczyszczania. Technologia związana z depolimeryzacją uzyskanej w ten sposób pochodnej estrowej pozwala na otrzymanie heparyny drobnocząsteczkowej. Jakkolwiek brutalnie to brzmi, rzeźnie są jednak pierwszym miejscem wpływającym na jakość produkowanej heparyny.

Ponieważ procesy oczyszczania surowca są wieloetapowe, mniejszą wagę przykłada się często do samego źródła. W Stanach Zjednoczonych jeszcze 15 lat temu dopuszczalne było pozyskiwanie materiału od drobnych hodowców czy niewielkich zakładów, które nie są poddawane restrykcyjnym kontrolom jakości. W 2004 roku jedna z takich chińskich fabryk – Scientific Protein Laboratories Changzhou – stała się głównym dostawcą surowca aktywnego firmy Baxter International Inc. W tym czasie Baxter zapewniał w USA podaż około 50% wszystkich iniekcyjnych leków heparynowych w fiolkach. Sam problem nie tkwił jednak w wykorzystaniu jelit wieprzowych o nie do końca znanym pochodzeniu. Okazało się bowiem, że jelit nie było wcale…

REKLAMA

Innowacyjne fałszowanie heparyny

Pogłowie świń w Chinach zostało zdziesiątkowane przez epidemię wirusową, toczącą się już od wiosny 2007 roku. Spowodowała ona nie tylko drastyczny wzrost ceny mięsa, ale i wzrost kosztów produkcji heparyny. Firma oferująca wówczas surowiec do pozyskiwania leku w dawnej cenie stanowiła nie lada gratkę dla dalszych przetwórców. Zbyt niska cena w rzeczywistości oznacza zwykle tylko jedno – sprzedawany produkt ma dużo niższą jakość. Tak było i w tym przypadku.

FDA nabrała podejrzeń co do jakości dystrybuowanej heparyny, jednak potwierdzenie tego faktu początkowo nie było możliwe. Zafałszowanie heparyny było dokonane za pomocą nieznanych dotąd metod, przez co rutynowe testy nie wykazywały obecności domieszek obcych substancji. Dane pochodzące z raportów medycznych jednoznacznie wskazywały jednak na heparynę jako sprawcę groźnych dla zdrowia i życia zdarzeń.  Czym była tajemnicza substancja wcielająca się w heparynę?

Robert Linhardt, profesor chemii, biologii i inżynierii chemicznej z Rensselaer Polytechnic Institute w Nowym Jorku, od lat pracował nad stworzeniem syntetycznej heparyny, co uniezależniłoby rynek farmaceutyczny od dostawców tuszy wieprzowych. Telefon, który zadzwonił na początku lutego 2008 r. w gabinecie profesora, nie był przypadkowy – poszukiwano bowiem osoby, która strukturę heparyny zna niemal na pamięć. Kiedy Linhardt upewnił się, że nie chodzi o zwykłe zanieczyszczenie biologiczne, ochoczo zadeklarował pomoc.

Dzięki zastosowaniu badań z użyciem spektroskopii rezonansu magnetycznego udało się zidentyfikować domieszki, które miały udawać oryginalną substancję. Był to siarczan dermatanu (dermatan sulphate, DS) i przesulfonowany siarczan chondroityny (over-sulphated chondroitin sulphate, OSCS). Substancje te nie mogły znaleźć się w preparatach w sposób przypadkowy, ich ilość wykazywała jednoznacznie, że zostały dodane celowo, by zafałszować lek i obniżyć jego koszty produkcji. Cena jednego funta OSCS wynosiła około 9 dolarów. Dla porównania taka sama ilość heparyny w szczycie kryzysu oscylowała wokół 900 dolarów.

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Bardzo ciekawy artykuł - zresztą jak wszystkie publikacje autorstwa Pani Sylwi. Szkoda, że taki krótki :)
Jedno zdanie mnie szokuje: „ (producent) wycofał kierując się dobrem pacjentów”. Niemożliwe ;)
Logowanie

Aby w pełni korzystać z serwisów grupy farmacja.net musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś farmaceutą, zaloguj się za pomocą swojego konta farmacja.net

Rejestracja

Wypełnij wymagane pola zamieszczone poniżej. Pamiętaj by podać poprawny adres email - na niego zostanie wysłany link potwierdzający, który umożliwi zakończenie rejestracji w serwisie.

Masz już konto? Zaloguj się Nie pamiętasz hasła? Możesz je przypomnieć
Przypomnij hasło

Podaj adres email przypisany do konta, a my wyślemy do Ciebie link z przypomnieniem hasła.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Ustaw nowe hasło

Ustal swoje hasło ponownie.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Dane profilu

Uzupełnij dane, aby aktywować konto.

Link aktywacyjny

Rejestracja przebiegła pomyślnie. Na podany adres email został wysłany link weryfikacyjny, który umożliwi dokończenie rejestracji.

Niepoprawny hash weryfikacyjny

Wygląda na to, że hash weryfikacyjny jest niepoprawny. Proszę skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz