REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 3 sierpnia 2020, 12:10

Nadia Flieger: Trzeba żyć świadomie, prosto i pięknie

Praktykuje jogę, trenuje pole dance, pracuje w aptece i do tego wszystkiego prowadzi jeszcze własny gabinet makijażu permanentnego. Nadia Sobolewska-Flieger realizuje się zawodowo, rozwija swoje pasje, ale ponad wszystko ceni rodzinę.

Niewiele jest osób, które studiując farmację, decydują się na jeszcze jeden, dodatkowy kierunek studiów. A tak było w przypadku Nadii (fot. Monika Piecha-Ziółkowska)
Niewiele jest osób, które studiując farmację, decydują się na jeszcze jeden, dodatkowy kierunek studiów. A tak było w przypadku Nadii (fot. Monika Piecha-Ziółkowska)

REKLAMA

Własną działalność gospodarczą rozpoczęła dopiero w październiku 2014 roku. Na początku budując portfolio, współpracowała na zasadzie wymiany barterowej z fotografami przy sesjach zdjęciowych, później doszła praca z klientem indywidualnym. – Finalnie skupiłam się w pracy na makijażach ślubnych i okolicznościowych, a od zeszłego roku wzbogaciłam zakres oferowanych usług o makijaż permanentny i zabiegi BB Glow Beauty – opowiada Nadia. Najczęściej wykonywanym przez nią zabiegiem jest makijaż permanentny brwi metodą ombre. Wprowadziła również usługę konsultacji pielęgnacyjnych i makijażowych online. – Przeznaczona ona jest dla osób, które cenią sobie nowoczesne rozwiązania, oszczędność czasu i możliwość skorzystania z porady eksperta ds. makijażu z każdego miejsca na świecie – reklamuje z gracją swoje usługi Nadia. Motto jej firmy to: „Świadomie. Prosto. Pięknie”.


„Propaguję świadomą pielęgnację skóry, codzienne rytuały pielęgnacyjne, holistyczne przygotowanie skóry do makijażu, podkreślanie naturalnego piękna każdej z nas za pomocą makijażu permanentnego”.


Jednak zdecydowanie najbardziej ekscytującym elementem oferty Nadii jest tzw. Travel Wedding Make Up Concierge, czyli osobista makijażystka panny młodej i jej gości weselnych, podczas eventów odbywających się za granicą. Na swoim koncie Nadia ma m.in. wyjazdy na sesje zdjęciowe do Sardynii. Do Włoch ma zresztą szczególny sentyment. – Moja miłość do słonecznej Italii rozpoczęła się jeszcze na studiach farmaceutycznych. Uzyskałam stypendium Socrates/Erasmus i III rok studiów spędziłam na Universitá di Messina na Sycylii. Miałam możliwość studiowania farmacji w języku wykładowym włoskim w międzynarodowym towarzystwie studentów z Włoch, Grecji, Hiszpanii, Polski, Ukrainy, Rumunii. Wyjazdy tego typu są bardzo rozwojowe, więc polecam wszystkim studentom, jeżeli mają taką możliwość do skorzystania z takiej opcji studiowania za granicą – przekonuje Nadia.

– Jeśli chodzi o sesje ślubne na Sardynii, współpracuję na stałe z konsultantką ślubną organizującą śluby za granicą, głównie na Sardynii i w Irlandii. Poznałyśmy się kilkanaście lat temu, jeszcze przed moim wyjazdem na stypendium Socratesa, podczas wakacyjnego kursu języka włoskiego na uniwersytecie na Sycylii – zdradza. Podczas takich wyjazdów na zagraniczne sesje zdjęciowe jej zadanie polega na kompleksowym przygotowaniu panny młodej zarówno pod względem makijażu, jak i stylizacji fryzury – do ślubu i do sesji zdjęciowych w sardyńskich pejzażach. – Prawdziwym wyzwaniem dla mnie, jako dla makijażystki, jest dobranie idealnych kosmetyków do urody i osobowości klientki, które dodatkowo mają być długotrwałe w ekstremalnie gorącej włoskiej pogodzie. Udaje się doskonale! – przekonuje Nadia.

fot. Agnieszka Werecha-Osińska
fot. Agnieszka Werecha-Osińska

Jak przyznaje farmaceutka, prowadzenie własnej działalności, tak samo jak całe życie, składa się z pasm sukcesów i porażek. – Łatwo i miło jest cieszyć się z małych i dużych sukcesów, a wielką sztuką jest potraktować każdą porażkę jako wartościową lekcję od życia, z której możemy się wiele nauczyć o nas samych i nie poddawać się! – przekonuje Nadia. Na rozwój własnej firmy daj sobie czas, powoli tworząc swoją markę i inspirując się osobami, które osiągnęły sukces w tej dziedzinie. – Staram się rozwijać przede wszystkim siebie, bo głęboko wierzę, że wtedy mogę zaoferować swoim klientkom coś naprawdę wartościowego i wyjątkowego. Mam głowę pełną pomysłów na rozwój firmy – zapewnia.

Work-life balance

Obecnie życie zawodowe dzieli między pracą w aptece a własnym gabinetem. W aptece można ją spotkać od poniedziałku do czwartku, a piątki i soboty spędza najczęściej w gabinecie. Jak przekonuje, obie te prace są dla niej ważne i wnoszą dodatkową wartość do jej kariery zawodowej.


„W tym miejscu w życiu, w którym jestem, wiem, jak istotny jest work-life balance, dlatego pomimo że pracuję dużo, zawsze na pierwszym miejscu stawiam najbliższą rodzinę, dzieci. Uczę się także, jak w tym wszystkim znaleźć czas tylko dla siebie i rozwijać swoje pasje, spełniać marzenia”.


– Jeśli chodzi o pracę w aptece, to obecnie mając prawie 10-letnie doświadczenie, czuję się dobrze na swoim stanowisku, pewnie w kontakcie z klientem, doradztwie farmaceutycznym, adaptacji do zmian w prawie farmaceutycznym, więc nie planuję na razie porzucać pracy w aptece, gdyż stanowi dla mnie istotną wartość – zapewnia farmaceutka. Dodaje też, że dzięki pracy w aptece jest na bieżąco z nowymi lekami. W związku z tym łatwiej może przeanalizować ewentualne przeciwwskazania do wykonania makijażu permanentnego u kobiet, które przyjmują leki na stałe i nie są pewne, czy mogą mieć wykonany zabieg tego typu.

– Nie ukrywam również, że pracuję w rodzinnej aptece, którą stworzyli moi rodzice. Obecnie pracujemy tutaj razem z mamą i siostrą, więc mam do tego miejsca ogromny sentyment. Tak długo, jak będę mogła pogodzić obie te prace, będę je wykonywać – przekonuje Nadia.

REKLAMA
REKLAMA

Nie oznacza to jednak, że nie stawia przed sobą nowych celów i wyzwań. A tych jest całkiem sporo. – Jeżeli chodzi o cele zawodowe, to ważną rolę odgrywa dla mnie szerzenie wśród kobiet świadomości na temat świadomej pielęgnacji, podkreślanie ich naturalnego piękna oraz idącej za tym całkowitej akceptacji siebie. W związku z tym biorę udział w wydarzeniach, które w znaczący sposób mogą się przyczynić do budowania świadomości kobiet, pokazania im, jak ważne jest umiejętne połączenie sfer zawodowej, prywatnej, duchowej, emocjonalnej – mówi Nadia. I tym właśnie sposobem we wrześniu 219 brała udział w „urodowym” wydarzeniu Beauty Days Blogger w Warszawie.

Cele i marzenia…

Jednym z jej marzeń jest też wzięcie udziału w Mistrzostwach Makijażu Permanentnego. Jak przyznaje, teraz pod względem zawodowym najważniejszy jest dla niej rozwój gabinetu. A prowadzenie własnej działalności gospodarczej w Polsce nie jest łatwe, szczególnie na początku, gdy wszystkie opłaty, rachunki, zobowiązania znacząco przewyższają zyski. – Wszystkie statystyki wskazują na to, że tak naprawdę po 2 latach można oczekiwać rentowności prowadzenia działalności i na tym też się teraz koncentruję – tłumaczy Nadia.

Obecnie wdraża konsultacje pielęgnacyjne i makijażowe online, przygotowuje się do uruchomienia 3-miesięcznych warsztatów Świadomej Pielęgnacji online i prowadzenia szkoleń dla linergistek z zakresu wiedzy o lekach i suplementach diety oraz ich wpływie na proces mikropigmentacji. Bierze również udział w projekcie wyjazdów tematycznych organizowanych przez Carla Events, podczas których cyklicznie dwa razy w roku będzie prowadziła warsztaty makijażowe w różnych zakątkach Włoch.

Jakby tego wszystkiego było mało, od lat uprawia jogę, a od kilku miesięcy trenuje pole dance. – Jakieś 2 lata temu trafiłam na zajęcia jogi do Ani Majdańskiej z Yoga Flow i od tego czasu praktykuję ją regularnie i mam zamiar robić to do późnej starości. Mogę powiedzieć, że joga to coś więcej niż tylko ćwiczenia i zrozumie mnie każdy, kto zetknął się w życiu z nią na trochę dłużej. Joga to proces odkrywania siebie, świadomości ciała, życia tu i teraz, doceniania małych rzeczy, wdzięczności, pokory do życia i akceptacji rzeczy, na które nie mamy wpływu – przekonuje Nadia.

fot. Monika Piecha-Ziółkowska
fot. Monika Piecha-Ziółkowska

Przygodę z pole dance rozpoczęła kilka miesięcy temu. – Jestem przekonana, że ta aktywność zagości w moim życiu na dłużej. Pole dance, czyli akrobatyka na drążku pionowym, jest szalenie kobieca, sensualna, pięknie kształtuje mięśnie całego ciała, łączy ćwiczenia z kalisteniki, akrobatyki, przydaje się rozciągnięcie z jogi – mówi farmaceutka.

Apteka, kosmetologia, własny gabinet, joga, pole dance, zagraniczne wyjazdy… Jak na to wszytko znajduje czas? Co na to najbliższa rodzina? – Wiele czynników doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Tak naprawdę w życiu wszystko zależy od przejęcia pełnej odpowiedzialności za siebie i swoje wybory, od dobrej organizacji i skupiania się na tym, co naprawdę ważne. Czuję ogromną wdzięczność za wszystkich ludzi, którzy pojawili się w moim życiu chociaż na chwilę. Dzięki wsparciu najbliższej rodziny mam to szczęście, że zajmuję się tym, co sprawia mi przyjemność i co naprawdę lubię robić – mówi farmaceutka. Jednocześnie podkreśla, że jej wielkim pragnieniem życiowym i zawodowym jest propagowanie świadomego stylu życia, uwagi na emocje, docenianie innych inspirujących kobiet, które pojawiają się w jej życiu.


„Zachęcam inne kobiety do tego, aby wzajemnie się wspierały, a nie rywalizowały między sobą, bo każda z nas jest wyjątkowa i wnosi wartość w życie innych ludzi”.


©MGR.FARM


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Łukasz Waligórski, Trzeba żyć świadomie, prosto i pięknie, MGR.FARM, nr 3/2019 (25), str.L4-L9
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA