REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Nawilżanie czy natłuszczanie? O tym jak pielęgnować skórę…

13 października 2020 14:18

Czasami wydaje się, że w dziedzinie pielęgnacji kosmetycznej wynaleziono już wszystko. Liposomy, nanokapsułki, krótkołańcuchowe peptydy, efektywne promotory wchłaniania, roślinne komórki macierzyste – długo można by wymieniać. Czy jednak dla przeciętnego pacjenta, który szuka „czegoś dobrego do twarzy”, możemy zaproponować coś lepszego niż stosowany od starożytności cold cream?

Nawilżanie czy natłuszczanie? Wybierajmy obie opcje, ale w proporcjach dostosowanych do stanu cery, niezależnie od aktualnej mody... (fot. Shutterstock)
Nawilżanie czy natłuszczanie? Wybierajmy obie opcje, ale w proporcjach dostosowanych do stanu cery, niezależnie od aktualnej mody... (fot. Shutterstock)

Pierwszą recepturę tej pielęgnacyjnej bazy opracował rzymski lekarz Galen. Zasada była prosta – skóra traci wodę, więc dostarczmy ją razem z tłuszczem, tak aby za szybko nie odparowała. W wyniku długotrwałego mieszania wody z oliwą z oliwek w obecności roztopionego wosku pszczelego (słaby emulgator) tworzyła się niestabilna i łatwo psująca się emulsja. Do drugiej połowy XIX wieku składniki dowolnie modyfikowano, np. zastępując żółty wosk białym, stosując olej rybi lub smalec konserwowany żywicą benzoesową. Do czasów nowożytnych trwałość kremów była niewielka, dlatego każdą porcję wytwarzano przez aptekarzy dla konkretnej osoby i zużywano na bieżąco.

Po upowszechnieniu surowców pochodzących z ropy naftowej naturalne szybko psujące się oleje zastąpiono w większości olejami mineralnymi i woskiem pszczelim, a jako konserwant stosowano boraks. Dla aromatu do kompozycji dodawano olejki eteryczne, a dla koloru – barwniki. Wtedy też produkcję cold creamu przejęły duże fabryki, zastępując w tej roli aptekarzy i medyków.

REKLAMA

Powierzchniowe nawilżanie

Zdecydowana większość współczesnych kremów nawilżających działa powierzchniowo, na warstwę rogową naskórka. Dzięki takim substancjom, jak kwas hialuronowy (Hyaluronic Acid*) czy gliceryna (Glycerin) woda zostaje związana, zmniejsza się parowanie, a tym samym poprawia jędrność i wygląd wizualny warstwy rogowej. Kwas hialuronowy zależnie od masy cząsteczkowej może pozostawać w górnej warstwie naskórka lub przenikać znacznie głębiej aż do skóry właściwej, wpływając na jej fizjologię.

REKLAMA

Jako humektanty często stosowane, ale dość kontrowersyjne, są glikole. Są to związki silnie higroskopijne, tworzą na skórze cienki film zapobiegający przeznaskórkowej utracie wody. Ponadto, jako promotory wchłaniania, mają zdolność wspomagania przenikania substancji czynnych przez warstwy skóry. Stanowią również świetny rozpuszczalnik lipofilnych substancji czynnych. Najczęściej stosowany, a jednocześnie najmniej przyjazny dla skóry jest glikol propylenowy (Propylene glycol). Znacznie lepiej tolerowane są glikol butylenowy i metylopropanowy (Butylene glycol, Methylpropanediol). Nowością jest tzw. glikol roślinny, czyli wytwarzany z glukozy propanediol (Propanediol), który posiada wszystkie zalety wymienionych glikoli, ale nie drażni skóry i nie działa komodogennie.

Wśród substancji aktywnie nawilżających warto wyróżnić aminokwasy (Glutamic Acid, Lysine, Glycine), stanowiące zresztą oprócz mocznika (Urea) oraz kwasu mlekowego (Lactic Acid) naturalny czynnik nawilżający NMF. Wnikają w warstwę rogową, rozpulchniają ją i wiążą wodę. Jest to skuteczne, jeśli nie została naruszona naturalna bariera naskórkowa tworzona przez lipidy. W przypadku gdy nie ma warstwy okluzyjnej, substancje nawilżające wyciągną wodę z głębszych warstw skóry, co następnie umożliwia jej bardziej efektywne odparowanie. Stąd efekt paradoksalnego przesuszenia skóry wrażliwej przy częstym stosowaniu kremów nawilżających. W przypadku nieprawidłowo wytwarzanej lub systematycznie niszczonej (np. przez kosmetyki oczyszczające) warstwy lipidowej najistotniejsze jest jej odbudowanie. Podobna sytuacja występuje w przypadku skóry atopowej, gdzie dochodzi do dysfunkcji w produkcji lipidów oraz w sytuacji narażenia na trudne warunki atmosferyczne: silny wiatr, promieniowanie UV oraz temperatury ujemne. W takim przypadku preparatem z wyboru powinien być krem natłuszczający, który niejako naprawi naturalną warstwę sebum (czytaj również: Dermokosmetyki na słońce okiem farmaceuty. O czym pamiętać?).

Kremy natłuszczające

Lipofilne składniki kremów natłuszczających, szczególnie te bardziej biozgodne, wbudowują się w cement międzykomórkowy i odnawiają barierę okluzyjną. Zaliczamy do nich oleje roślinne (np. Olea Europaea Fruit Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil), ceramidy (Ceramide lub Glycolipids), cholesterol, fosfolipidy i woski (Lanolin, Cetyl Palmitate, Beeswax).

REKLAMA

Kremy natłuszczające zawierające stosunkowo dużo frakcji lipofilnej opisywane są jako kremy tłuste, natomiast te o lżejszej konsystencji jako półtłuste.

Te pierwsze powinny być stosowane jako kremy z wyboru w przypadku skóry atopowej, zniszczonej, silnie przesuszonej i podrażnionej. Doskonale nadają się również do pielęgnacji cery dojrzałej, w której aktywność gruczołów łojowych ulega osłabieniu. Niezastąpione są również w przypadku poparzeń słonecznych lub zastosowania zbyt silnych preparatów myjących.

Przez dłuższy czas kremy natłuszczające cieszyły się mniejszą popularnością niż lekkie kremy nawilżające. Wynikało to wprost z używanych dawniej składników, w tym olejów mineralnych i substancji syntetycznych, z których część działała komodogennie. Tym samym zastosowanie kremu tłustego skutkowało niejednokrotnie wysypem nieestetycznych krost. Dziś wiemy, które substancje mają takie działanie i większość dermokosmetyków jest ich pozbawiona.

Dla potrzeb rynku preparaty zawierające większość frakcji lipofilnej coraz częściej nazywane są emolientami i jako takie są zalecane dla niemowląt, małych dzieci i chorych na AZS.

Kremów tłustych nie zaleca się natomiast pod makijaż, ponieważ zawarte w nich substancje lipofilne i emulgatory mogą upłynniać składniki kosmetyków kolorowych, co daje efekt tzw. spływania makijażu.

Jako krem na dzień warto stosować preparaty półtłuste, o lżejszej konsystencji, które często wchłaniają się całkowicie, pozostawiając skórę matową. Kremy tłuste, szczególnie te zawierające spore stężenie substancji aktywnych, będą dobrym wyborem do stosowania na noc.

Czy emulsje typu w/o są odpowiednie dla każdej cery?

Z całą pewnością są odpowiednie dla cery suchej i normalnej. Sytuacja komplikuje się w przypadku cery tłustej. Należy przeanalizować przyczynę przetłuszczania i dopiero wtedy dobrać odpowiedni dermokosmetyk. Dla przykładu podstawowym problemem cery tłustej z trądzikiem typu młodzieńczego są hormony i stany zapalne, a tego nie wyleczy żaden krem. Należy zrewidować składy stosowanych kosmetyków i skonsultować się z dermatologiem. Inaczej ma się sytuacja, jeśli przetłuszczanie skóry wynika z podrażnienia (czytaj również: Różowy problem, czyli trądzik różowaty okiem farmaceuty).

W przypadku stałego stosowania zbyt silnych detergentów lub nadmiernej ekspozycji na promieniowanie UV skóra próbując się bronić przed przesuszeniem, zwiększa aktywność gruczołów łojowych. Wtedy kremy nawilżające i natłuszczające należy stosować zamiennie, tak aby z jednej strony wzmocnić nawilżenie naskórka, a z drugiej nie dopuścić do dalszego przesuszania i niszczenia warstwy lipidowej. Preparaty, które podejrzewamy o nasilenie problemu, szczególnie te zawierające substancje drażniące, należy bezwzględnie odstawić.

Niezależnie od klasyfikacji kremów najistotniejszy jest ich skład. Im więcej substancji aktywnie wspierających regenerację skóry, tym lepiej. W kremach nawilżających szukajmy składników nawilżających o dobrym wchłanianiu, w kremach natłuszczających – solidnej jakości olejów i wosków pochodzenia naturalnego. W obu przypadkach składy o minimalnej ilości substancji pomocniczych i maksimum substancji aktywnych będą dobrym wyborem.

Nawilżanie czy natłuszczanie? Wybierajmy obie opcje, ale w proporcjach dostosowanych do stanu cery, niezależnie od aktualnej mody…

* Wszystkie nazwy w nawiasach wg INCI


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Marzena J. Kokot, Nawilżanie czy natłuszczanie, MGR.FARM, nr 5/2019 (27), str.L21-L23
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz