Tyfus plamisty był przyczyną ciężkich epidemii i śmierci milionów ludzi. Ale był także chorobą, która z perspektywy czasu zapisała się na kartach historii jako przyczyna wielkich, jak i straszliwych naukowych eksperymentów. Walka z chorobą spędzała bowiem sen z powiek zarówno bohaterom, jak i zbrodniarzom II wojny światowej.
Tyfus, Auschwitz i Mengele
Warunki w obozach koncentracyjnych sprawiały, że już od pierwszych miesięcy ich istnienia odsetek chorych sięgał kilkunastu, a w szczególnych okresach nawet kilkudziesięciu procent. Odmrożenia, choroby skóry, świerzb, owrzodzenia, awitaminozy i wreszcie tyfus plamisty. Okres między 1942 a 1943r. przeszedł do historii obozu KL Auschwitz I jako okres nasilenia się różnych epidemii. Epidemia tyfusu z lata 1942 przyczyniła się w konsekwencji do powstania obozu w Monowitz i szaleńczych eksperymentów Helmuta Vettera (czytaj więcej: Po trupach do celu). Kompleks Auschwitz-Birkenau nie był odosobniony w prowadzeniu niehumanitarnych doświadczeń na ludziach, jednak najmocniej utkwił w społecznej pamięci i to z nim związane są takie nazwiska jak Mengele.
Josef Mengele nie bez powodu zasłużył sobie na przydomek Anioła śmierci. Jego okrutne eksperymenty na kobietach i bliźniętach czy ponad 70 odbytych selekcji na rampie utworzyły z niego ikonę nazistowskiej ideologii zabijania. Nie sposób omówić w skrócie jego losy i przyczynki późniejszych zachowań, jednak wartym podkreślenia jest fakt, że jednym z jego nauczycieli był dr Ernst Rüdin, który wraz z kilkoma innymi lekarzami głosił pogląd, że lekarze powinni niszczyć „życie pozbawione wartości”. W 1937r. został asystentem w Instytucie Dziedziczności, Biologii i Czystości Rasowej Trzeciej Rzeszy, rok później został przyjęty do SS. Do Auschwitz dotarł 24 maja 1943 roku po kolejnym awansie, gdzie miał zastępować jednego z chorych lekarzy.
Już w dwa dni po przybyciu do obozu zadecydował o posłaniu do komór gazowych ponad 1000 Romów, w których barakach wybuchła epidemia tyfusu. Zdaniem Mengelego chorych na tyfus nie należało leczyć, lecz eliminować. Mimo to, brał on udział w testowaniu niektórych eksperymentalnych środków. Mengele, który był bez wątpienia najaktywniejszym eksperymentatorem w obozie, stosował nieprzebadane środki medyczne, oznaczone jako Be-1012, Be-1034 i Be-3582. Wilhelm Mann, chemik pracujący w IG Farben i prezes firmy Degesch produkującej cyklon B (IG Farben posiadało 42,2% udziałów w spółce), napisał w 1943 roku: „Załączam wyniki z pierwszej kontroli. Eksperymenty prowadzone przez doktora Mengelego powinny być kontynuowane, co do czego obaj się zgodziliśmy”.










