Jaka przyszłość czeka rynek leków recepturowych w naszym kraju? Takie pytanie nasuwa się po opublikowaniu projektu nowelizacji ustaw mających na celu zreformowanie zasady refundacji leków w naszym kraju. Jednym z działań, jakie chce podjąć resort zdrowia, jest wprowadzenie zmian w zasadach finansowania leków recepturowych. Obecnie brak jest jakiegokolwiek mechanizmu, który kontrolowałby maksymalną cenę leków recepturowych, w związku z czym wartość ich refundacji rośnie z roku na rok, przy jednoczesnym spadku ich ilości. Jak proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany mogą wpłynąć na rynek leków recepturowych w naszym kraju?
Jakie zmiany ws. leków recepturowych proponuje resort zdrowia?
Ministerstwo Zdrowia, aby zmniejszyć koszty wydatkowane na refundację leków recepturowych, proponuje wprowadzić dwie zmiany. Pierwsza z nich ma polegać na wprowadzeniu limitu cen leków recepturowych. Druga z nich ma natomiast polegać na określeniu limitu finansowania za jednostkę surowca farmaceutycznego, który ma służyć do sporządzenia leku recepturowego. Wartość tego limitu ma być określana na poziomie 15 percentylu rozkładu cen danego surowca farmaceutycznego w roku poprzedzającym na podstawie danych, które apteki przekazały do NFZ-u. Ustawodawca zaznacza jednak, że limit ten nie może być większy niż 30 percentyl sprzed dwóch lat. Co zatem w przypadku, gdy cena surowca farmaceutycznego zakupionego przez aptekę będzie wyższa od wartości limitu finansowania przez Ministerstwo Zdrowia? Powstałą różnicę między ceną surowca a limitem finansowania będzie musiał dopłacić świadczeniobiorca, czyli pacjent. Oprócz tego, tak jak dotychczas będzie on zobowiązany do uiszczenia odpłatności ryczałtowej w wysokości 0,5% aktualnie obowiązującego najniższego wynagrodzenia zasadniczego. Limity finansowania mają być publikowane co roku do 1 czerwca, a okres ich obowiązywania będzie rozpoczynał się 1 lipca.
Kto straci na proponowanych zmianach?
Z pewnością zmiany w finansowaniu leków recepturowych odczują znacząco pacjenci. Kwota, jaką będą musieli uiścić za wykonany specjalnie dla nich, lek będzie prawdopodobnie znacznie wyższa od tej, którą by zapłacili na dzień dzisiejszy. Warto tutaj zaznaczyć, że leki recepturowe są przygotowywane najczęściej ze względu na to, że nie jest dostępny na rynku aptecznym odpowiedni lek gotowy. Dzięki lekom recepturowym istnieje możliwość dobrania dla potrzeb konkretnego pacjenta odpowiedniego składu i stężenia zawartej w nim substancji czynnej. Taka indywidualizacja leczenia jest konieczna szczególnie w terapii schorzeń dermatologicznych, okulistycznych, czy w pediatrii.
Zmiany w finansowaniu leków recepturowych mogą spowodować, że pacjent potrzebujący tego typu terapii będzie zmuszony do zapłaty niejednokrotnie kilkukrotnie wyższej ceny niż wynosząca na dzień dzisiejszy opłata ryczałtowa. Może się wówczas okazać, że nie będzie go stać na tak kosztowną terapię, którą przez to będzie musiał przerwać. W efekcie zmniejszy się liczba wykonywanych leków recepturowych, a tym samym ich kwota refundacji. Cel ustalony przez Ministerstwo Zdrowia zostanie w ten sposób osiągnięty.
Spadek liczby wykonywanych przez apteki leków recepturowych niechybnie doprowadzi do spadku opłacalności realizowania tej usługi farmaceutycznej. Zmniejszenie liczby realizowanych recept na leki recepturowe to mniejszy zarobek aptek z tego tytułu, przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów prowadzenia receptury (m.in. przeglądy loży laminarnej, legalizacja wag, itp.). Receptura coraz bardziej będzie się nie opłacać. W związku z tym z pewnością znów rozgorzeje dyskusja na temat obowiązku utrzymywania receptury aptecznej w aptekach.
Pozostaje jeszcze aspekt producentów surowców farmaceutycznych, dla których zmniejszenie popytu na nie, może wiązać się z nieopłacalnością ich wytwarzania. Będzie to się mogło wiązać ze spadkiem dostępności danych surowców farmaceutycznych, a to nierozerwalnie połączone jest z podwyżką ich cen. Natomiast za wzrost cen zapłaci pacjent, co zamyka błędne koło nowego pomysłu resortu zdrowia.
Zmiany w refundacji leków recepturowych są niewątpliwie konieczne. Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany mogą jednak spowodować spadek dostępności dla pacjentów tego typu preparatów. Moim zdaniem powinny one zostać w taki sposób zmienione, by nie stracił ani pacjent, ani apteki, dla których obecnie wykonywanie leków recepturowych jest już coraz mniej opłacalne.










