REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Ustawa refundacyjna okiem pacjenta

28 września 202120:18

Od uchwalenia obowiązującej ustawy refundacyjnej minęło już 9 lat. Większość przedstawicieli branży farmaceutycznej, poczynając od właścicieli aptek, poprzez hurtowników i wreszcie firmy farmaceutyczne wskazywało od dłuższego czasu na konieczność wdrożenia w niej zmian. Pierwsze przymiarki do znowelizowania przepisów przeprowadzono w 2016 roku, jednak po konsultacjach zostały one zablokowane. Ponowna próba wdrożenia nowej ustawy nastąpiła tuż przed tegorocznymi wakacjami. Ministerstwo Zdrowia oddało do konsultacji publicznych projekt nowej ustawy refundacyjnej, który wprowadza zmiany również dla pacjentów.

Jeśli apteka nie wykona nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy, może stracić zezwolenie (fot. Shutterstock)
Nowelizacja ustawy refundacyjnej zawiera zmiany, które mogą podnieść ceny leków (fot. Shutterstock)

Zmiany, jakie proponowane są w projekcie ustawy refundacyjnej, niestety w większości odbiją się negatywnie na portfelu pacjentów. Po pierwsze wzrośnie opłata ryczałtowa. Kwota 3,20 zł za jeden ryczał, która obecnie obowiązuje, nie była waloryzowana od przeszło 20 lat. Resort proponuje, by uzależnić tę kwotę od wysokości minimalnego wynagrodzenia. W przypadku roku 2022 miałaby ona wynosić 5,60 zł. Ministerstwo tę decyzję argumentuje tym, że leki z opłatą ryczałtową są za tanie i w związku z tym pacjenci często je wykupują “na zapas”, co generuje wysokie koszty ich refundacji.

Kolejną negatywną kwestią dla pacjenta będzie zmiana odpłatności z ryczałtowej na odpłatność 30%, która będzie dotyczyć szerokiej grupy leków. Jak się szacuje, takie działanie spowoduje oszczędności dla budżetu państwa sięgające nawet 700 mln zł rocznie! Oczywiście kwotę tą zapłacą pacjenci, którzy będą zmuszeni do kupowania leków z mniejszą dopłatą.

REKLAMA

Z pewnością, pacjenci nie odbiorą także pozytywnie faktu, iż Ministerstwo Zdrowia proponuje wprowadzić zakaz refundacji leków dostępnych tylko i jedynie z przepisu lekarza, które mają swoje odpowiedniki posiadające kategorię dostępności OTC. Oznacza to, że nie będzie można kupić już na zniżkę takich leków jak, chociażby inhibitory pompy protonowej, niektórych leków przeciwbólowych (np. zawierających ketoprofen, meloksykam), czy popularnych leków przeciwhistaminowych (np. posiadających w składzie loratadynę, czy lewocetyryzynę). Łącznie zmiana ta dotyczy 34 substancji leczniczych. Kwotę, jaka w ten sposób zasili budżet państwa, szacuje się na ok. 250 milionów złotych.

REKLAMA

Kolejnym aspektem, który niekoniecznie będzie miał pozytywny wpływ na koszty ponoszone przez pacjentów, jest chęć wprowadzenia przez resort, tzw. korytarza cenowego. Zgodnie z nim, w grupie leków mających podobne działanie, cena najdroższego nie może być wyższa o więcej niż o 50% od ceny najtańszego. Jeśli tak będzie, zostanie on automatycznie skreślony z listy refundacyjnej. Problemem jest fakt, że najtańsze leki, jakie znajdują się na liście refundacyjnej, często pochodzą z rynku azjatyckiego, co skutkuje ich częstymi brakami. W związku z tym przykładowo, jeśli taki lek kosztuje 5 zł, to wszystkie z tej samej grupy, które będą kosztować więcej niż 7,50 zł, nie będą refundowane. W ten sposób ograniczona zostanie niejako swoboda wyboru przez pacjenta leków. Może się okazać, że lek, który dotychczas pacjent stosował, ze względu na przekroczenie korytarza cenowego, wypadł z listy refundacyjnej. Pacjent, jeśli będzie chciał kontynuować terapię tym samym preparatem, będzie zmuszony do zakupienia go w 100% odpłatności, co z pewnością nie będzie dla niego korzystne.

Jakie korzyści dla pacjenta będą wynikać z nowej ustawy refundacyjnej? 

Z pewności na stronę “plusów” należy zapisać fakt, że resort zdrowia chce promować leki wytwarzane na terenie naszego kraju. W przypadku, gdy na terenie Polski produkowany jest sam lek, pacjent będzie mógł go zakupić 10% taniej. Natomiast, gdy w Polsce jest wytwarzana również substancja lecznicza, bonifikata z tego tytułu wzrasta do 15%. Kwoty te mają zostać dopłacane z budżetu państwa.

Inną pozytywną zmianą dla pacjenta jest wywarcie na producentach leków konieczności obniżenia ich ceny o 25%, po wygaśnięciu ich ochrony patentowej.

Również, na plus wydaje się postulowana zmiana dotycząca wydłużenie terminu ogłaszania kolejnego obwieszczenia refundacyjnego do 3 miesięcy. Pozwoli to na stabilizację przez dłuższy okres ceny leków stosowanych przez pacjenta.

REKLAMA

Nowa ustawa refundacyjna proponuje także urealnienie możliwości nakładania kar na producentów leków za ich braki. Ma to być lekarstwem na coraz częstszą “turystykę lekową” polegającą na tym, że pacjenci od apteki do apteki chodzą i szukają leków w celu zapewnienia ciągłości stosowanej terapii.

Powyżej opisane zmiany to tylko proponowane kwestie mające wejść w życie. Zostają one aktualnie poddawane konsultacjom, które zadecydują o ostatecznym kształcie ustawy. Zmiany są konieczne. W przyszłości przekonamy się, które okażą się korzystne dla pacjentów, a które będą ich zmorą.

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

7 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"Ustawa refundacyjna okiem pacjenta" Jakim okiem pacjenta? Pokażcie mi pacjenta, który wie o zamysłach MZ :/ Czy te projekty zostały upublicznione w mediach powszechnych? Czy pacjenci mają jakiekolwiek pojęcie o szykującym się na ich portfele zamachu? Znowu wszyscy znienacka zostaniemy postawieni wobec faktu dokonanego, a farmaceuci będą musieli stanąć w oko w oko z pacjentami i pewnikiem zmierzyć się z ich "zdziwieniem" :/ Polityka kija i mrowiska :/
A może lepsza byłaby polityka "kija i marchewki". Kij na farmaceutów jest od dawna, może pora na wypasioną "marchewkę"?
Taak, metoda "wypasionej marchewki" zawieszonej na kiju i dyndającej przed oczami osła, oczywiście poza zasięgiem jego pyska :/
Oczami wyobraźni widzę tę marchewkę jako mityczną opiekę farmaceutyczną, do której wzdycha z utęsknieniem tak wielu naszych kolegów zza pierwszego stołu. A przez nią to i ten kij na nasz aptekarski grzbiet będzie grubszy i mocniejszy.
Może np. taka NIA powinna wystosować jakiś alert acb (aptekarskie centrum bezpieczeństwa) ostrzegający pacjentów przed zakusami MZ-u? Tylko jak w tej sytuacji zachęcić ich do kupowania tabletek wyłącznie w aptece?
Trochę sensu w tym wszystkim jest, ale zrezygnować z refundacji - bo zamiast 1 opakowania refundowanego pacjent kupi kilka OTC to już po prostu szukanie kasy w kieszeni pacjentów. Tak samo wpisywanie na listę refundacyjna 20, 30 odpowiednika nie ma sensu. Powinno się to jakoś uporządkować. Zupełnie nie rozumiem za to ciągłego poszukiwania pewnych leków od lat? To po co wysyłamy te braki dostępności ? Dla formalności?
A kwestia zmiany marży aptecznej nie zmienianej od 2012r. gdzie?

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz