Zmiany, jakie proponowane są w projekcie ustawy refundacyjnej, niestety w większości odbiją się negatywnie na portfelu pacjentów. Po pierwsze wzrośnie opłata ryczałtowa. Kwota 3,20 zł za jeden ryczał, która obecnie obowiązuje, nie była waloryzowana od przeszło 20 lat. Resort proponuje, by uzależnić tę kwotę od wysokości minimalnego wynagrodzenia. W przypadku roku 2022 miałaby ona wynosić 5,60 zł. Ministerstwo tę decyzję argumentuje tym, że leki z opłatą ryczałtową są za tanie i w związku z tym pacjenci często je wykupują “na zapas”, co generuje wysokie koszty ich refundacji.
Kolejną negatywną kwestią dla pacjenta będzie zmiana odpłatności z ryczałtowej na odpłatność 30%, która będzie dotyczyć szerokiej grupy leków. Jak się szacuje, takie działanie spowoduje oszczędności dla budżetu państwa sięgające nawet 700 mln zł rocznie! Oczywiście kwotę tą zapłacą pacjenci, którzy będą zmuszeni do kupowania leków z mniejszą dopłatą.
Z pewnością, pacjenci nie odbiorą także pozytywnie faktu, iż Ministerstwo Zdrowia proponuje wprowadzić zakaz refundacji leków dostępnych tylko i jedynie z przepisu lekarza, które mają swoje odpowiedniki posiadające kategorię dostępności OTC. Oznacza to, że nie będzie można kupić już na zniżkę takich leków jak, chociażby inhibitory pompy protonowej, niektórych leków przeciwbólowych (np. zawierających ketoprofen, meloksykam), czy popularnych leków przeciwhistaminowych (np. posiadających w składzie loratadynę, czy lewocetyryzynę). Łącznie zmiana ta dotyczy 34 substancji leczniczych. Kwotę, jaka w ten sposób zasili budżet państwa, szacuje się na ok. 250 milionów złotych.
Kolejnym aspektem, który niekoniecznie będzie miał pozytywny wpływ na koszty ponoszone przez pacjentów, jest chęć wprowadzenia przez resort, tzw. korytarza cenowego. Zgodnie z nim, w grupie leków mających podobne działanie, cena najdroższego nie może być wyższa o więcej niż o 50% od ceny najtańszego. Jeśli tak będzie, zostanie on automatycznie skreślony z listy refundacyjnej. Problemem jest fakt, że najtańsze leki, jakie znajdują się na liście refundacyjnej, często pochodzą z rynku azjatyckiego, co skutkuje ich częstymi brakami. W związku z tym przykładowo, jeśli taki lek kosztuje 5 zł, to wszystkie z tej samej grupy, które będą kosztować więcej niż 7,50 zł, nie będą refundowane. W ten sposób ograniczona zostanie niejako swoboda wyboru przez pacjenta leków. Może się okazać, że lek, który dotychczas pacjent stosował, ze względu na przekroczenie korytarza cenowego, wypadł z listy refundacyjnej. Pacjent, jeśli będzie chciał kontynuować terapię tym samym preparatem, będzie zmuszony do zakupienia go w 100% odpłatności, co z pewnością nie będzie dla niego korzystne.
Jakie korzyści dla pacjenta będą wynikać z nowej ustawy refundacyjnej?
Z pewności na stronę “plusów” należy zapisać fakt, że resort zdrowia chce promować leki wytwarzane na terenie naszego kraju. W przypadku, gdy na terenie Polski produkowany jest sam lek, pacjent będzie mógł go zakupić 10% taniej. Natomiast, gdy w Polsce jest wytwarzana również substancja lecznicza, bonifikata z tego tytułu wzrasta do 15%. Kwoty te mają zostać dopłacane z budżetu państwa.
Inną pozytywną zmianą dla pacjenta jest wywarcie na producentach leków konieczności obniżenia ich ceny o 25%, po wygaśnięciu ich ochrony patentowej.
Również, na plus wydaje się postulowana zmiana dotycząca wydłużenie terminu ogłaszania kolejnego obwieszczenia refundacyjnego do 3 miesięcy. Pozwoli to na stabilizację przez dłuższy okres ceny leków stosowanych przez pacjenta.
Nowa ustawa refundacyjna proponuje także urealnienie możliwości nakładania kar na producentów leków za ich braki. Ma to być lekarstwem na coraz częstszą “turystykę lekową” polegającą na tym, że pacjenci od apteki do apteki chodzą i szukają leków w celu zapewnienia ciągłości stosowanej terapii.
Powyżej opisane zmiany to tylko proponowane kwestie mające wejść w życie. Zostają one aktualnie poddawane konsultacjom, które zadecydują o ostatecznym kształcie ustawy. Zmiany są konieczne. W przyszłości przekonamy się, które okażą się korzystne dla pacjentów, a które będą ich zmorą.










