Problemy techniczne
Spotkania online dla kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób są dużym obciążeniem dla serwerów, a sytuację dodatkowo pogarszają włączone kamery czy przesyłane materiały. Wielu studentów i prowadzących skarży się na słabe połączenie internetowe, opóźnienia w przesyłaniu, przerywany dźwięk czy zacinające się prezentacje. Nieraz tuż przed zajęciami zepsuł lub zawiesił się komputer, przerwało się połączenie internetowe lub nagle platforma do nauki zdalnej przestała działać. Niestety, nie każdy student i nauczyciel potrafi poradzić sobie w awaryjnej sytuacji, co często rozprasza i bardzo utrudnia prowadzenie zajęć.
Wady i zalety zdalnego nauczania
Zdalne nauczanie, bez względu na to jak je oceniamy, ma swoje plusy i minusy. Dla wielu zaletą takiego nauczania jest brak konieczności wychodzenia z domu. Z jednej strony nie trzeba poświęcać czasu na przygotowanie się do wyjścia, pakowanie kanapek i notatek oraz dojazd, nierzadko w kiepskich warunkach pogodowych, o wczesnej porze czy w czasie największych korków ulicznych. Na zajęciach zdalnych można siedzieć w dresach, pod kocem, dopijając spokojnie kawę i głaskając kota. Z drugiej strony wiąże się to z długotrwałym brakiem rzeczywistego kontaktu z ludźmi, zarówno studentami jak i prowadzącymi. W warunkach zdalnego nauczania trudniej o nawiązywanie znajomości, budowanie relacji, spontaniczne pytania i rozmowy.
Istotną dla studentów kwestią jest motywacja. Nic nie motywuje bardziej do nauki, niż świadomość, że na kolokwium przed oczami jest tylko czysta kartka, a prowadzący bacznie obserwuje, czy studenci nie odpisują. Zupełnie inaczej wygląda to online. Choć prowadzący starają się, aby wynik kolokwium był jak najbardziej wiarygodny, zdarza się, że studenci korzystają z notatek – w końcu nikt ich nie kontroluje. Wielu studentów chce tę wiedzę posiadać, jednak brak przysłowiowego bata nad sobą zdecydowanie utrudnia skupienie się nad książkami przez wiele godzin.
Choć mogłoby się wydawać, że korzystanie z Internetu w dobie pandemii ułatwi komunikację między studentami a uczelnią, w rzeczywistości często jest odwrotnie. Studenci i prowadzący skarżą się na brak przepływu informacji. Wielu spraw organizacyjnych da się załatwić osobiście, a na odpowiedź mailową trzeba czekać nieraz kilka dni. Z powodu stworzenia skomplikowanych harmonogramów oraz korzystania z różnych kanałów komunikacji (strona internetowa katedry, platforma e-learningowa uczelni, MS Teams) ciężko się w tym wszystkim odnaleźć, a dodatkowym utrudnieniem jest stale zmieniająca się sytuacja epidemiczna.
W czasach pandemii nauczanie zdalne jest warunkiem koniecznym, by ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa i zadbać o zdrowie nie tylko studentów i nauczycieli akademickich, ale również ich rodzin. Choć studenci zgodnie przyznają, że pod względem technicznym uczelnie poczyniły ogromny postęp w nowym semestrze, a prowadzący wkładają dużo wysiłku w przygotowanie zajęć, to pewnych przeszkód nie da się ominąć. Wielu studentów obawia się, że będą gorzej przygotowani do zawodu niż absolwenci z poprzednich roczników. Jednak o tym, jak nauczanie zdalne wpłynie na wiedzę przyszłych farmaceutów, przekonamy się dopiero za kilka lat.










