REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 20 września 2024, 08:01

4000 zł kary za „potykacz” przy wejściu do apteki

Jedna z aptek będzie musiała zapłacić karę wysokości 4000 zł za umieszczenie przy wejściu tzw. potykacza informującego o nowej cenie leku Aspirin C. Właściciel apteki odwołał się od tej decyzji, jednak niedawno Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie uznał, że kara została nałożona słusznie.

Proponowane przepisy mogą zachęcić przedsiębiorców do ograniczenia liczby zatrudnionych farmaceutów, celem uwolnienia się od obowiązku pełnienia dyżurów aptek (fot. Shutterstock)
Przedsiębiorca będzie musiała zapłacić karę wysokości 4000 zł za „potykacz” przy wejściu do apteki, który informował o nowej cenie pewnego produktu (fot. Shutterstock)

W połowie czerwca Naczelny Sąd Administracyjny orzekał w sprawie kary, jaką na aptekę nałożył wojewódzki inspektor farmaceutyczny. Sprawa swój początek miała w 2021 roku. WIF otrzymał wtedy informację, że jedna z aptek umieściła przy wejściu potykacz o treści „Produkt w nowej cenie”. Pod napisem znajdowało się natomiast zdjęcie opakowania leku Aspirin C.

REKLAMA

Wojewódzki inspektor farmaceutyczny uznał, że apteka naruszyła w ten sposób art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne. Placówka miała w ten sposób łamać zakaz reklamy aptek. WIF uznał, że treść potykacza mogła sugerować niższą cenę leku i jednocześnie stanowić zachętę do nabywania ich w niższych cenach w tej konkretnej aptece. W rezultacie inspektor nałożył na właściciela placówki karę w wysokości 4000 zł.

– WIF zwrócił również uwagę, że wskazana na potykaczu cena (28,99 zł) posiada końcówkę „99 groszy”. Ceny z takimi końcówkami są często stosowanym sposobem na przyciągnięcie klienta, ponieważ odbiór ich jest lepszy niż ceny o jedną lub kilka jednostek większych. W ocenie organu I instancji znacznie powiększona i pogrubiona czcionka słów umieszczonych na potykaczu o treści „PRODUKT W NOWEJ CENIE” w połączeniu z pozostałą szatą graficzną (reszta tekstu czytelna dopiero przy zbliżeniu się do potykacza) stanowi reklamę działalności apteki – czytamy w aktach sprawy.

Właściciel aptek nie zgadzał się z taką interpretacją sytuacji przez WIF. Twierdził, że treści potykacza nie zachęcała do zakupu żadnych konkretnych towarów oferowanych przez aptekę. Przekonywał też, że tego typu działania mieszczą się w kształtowaniu polityki cenowej. Ostatecznie złożył odwołanie od decyzji WIF.

Po co „potykacz” przy wejściu do apteki?

Główny Inspektor Farmaceutyczny utrzymał w mocy decyzję WIF. Uznał, że celem działania właściciela apteki w oczywisty sposób było zachęcenie potencjalnych odbiorców do zaopatrywania się w leki w jego placówce. W rezultacie przedsiębiorca skierował skargę na decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Wyrokiem z 18 maja 2023 roku WSA oddalił skargę właściciela apteki. Sąd uznał, że wystawienie przy wejściu do apteki potykacza o treści „Produkt w nowej cenie” mogło sugerować niższą cenę leku. Jednocześnie mogło też stanowić zachętę do nabywania leków po niższych cenach w celu zwiększenia zakupu określonych produktów w aptece. Była to więc forma materiału reklamowego – szczególnie, że jego szata graficzna była tożsama z logotypem apteki.

– Sąd podzielił stanowisko organu, że określenie „nowy” nie jest neutralne językowo. Nowe z reguły oznacza „lepsze”. Potykacz o określonej treści może zatem nakłonić potencjalnego pacjenta-klienta apteki do zakupu uwidocznionego na stojaku produktu leczniczego, a przynajmniej zachęcić do wejścia do apteki aby sprawdzić i ocenić co oznacza pojęcie „nowa cena”. Zaznaczył, że uwypuklony na potykaczu zwrot „produkt w nowej cenie” stanowi hasło reklamowe, które może wpłynąć na decyzję o zakupie produktu, którego zwrot ten dotyczy. Jego elementem jest bowiem uatrakcyjnienie oferty handlowej i zainteresowanie potencjalnych klientów zaproponowaną ofertą – czytamy w uzasadnieniu.

REKLAMA
REKLAMA

WSA uznał też, że kara finansowa została ustalona prawidłowo i była adekwatna do okoliczności sprawy.

Bogata dokumentacja zdjęciowa…

Do podobnego wniosku doszedł też Naczelny Sąd Administracyjny, do którego wpłynęła skarga kasacyjna na wyrok WSA. Nie dopatrzył się też naruszeń procesowych w działaniach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

– W aktach postępowania, znajduje się obszerna dokumentacja zdjęciowa potwierdzająca przedmiotowe naruszenie, która nie została w żaden sposób przez skarżącą skutecznie podważona. Organy dopuściły wszystkie mające znaczenie dla sprawy dowody, w tym zdjęcia i wyjaśnienia skarżącej. Sąd pierwszej instancji prawidłowo dostrzegł, że sprawę rozstrzygnięto po wyczerpującym i prawidłowym zebraniu, a następnie rozpatrzeniu materiału dowodowego, który był wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia. Słusznie też nie odnalazł podstaw do stwierdzenia, że przy wydawaniu zaskarżonej decyzji doszło do naruszenia przepisów postępowania – uznał NSA.

W rezultacie decyzje WIF i GIF stały się prawomocne, a właściciel apteki musi zapłacić karę w wysokości 4000 zł.

Sygn. akt II GSK 2025/23 – Wyrok NSA

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA