Przepisy niezgodne z konstytucją…
Mężczyzna obie decyzje Inspekcji Sanitarnej zaskarżył od Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uznał, że one wydano je niezgodnie z prawem i uchylił je. W swojej argumentacji WSA wskazał przede wszystkim na to, że przepisy rozporządzenia nie mogą ograniczyć konstytucyjny praw obywateli. A takim jest wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 Konstytucji).
– Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Sąd wskazał, że przepisy stanowione na poziomie rozporządzenia nie mogą regulować podstawowych konstytucyjnych wolności i praw. Poza tym muszą także spełniać warunki określone w art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Rozporządzenie musi w związku z tym zostać wydane przez organ wskazany w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania (czytaj również: Zakażona koronawirusem poszła na zakupy do apteki. Spędzi dwa miesiące w areszcie…).
Rozporządzenie nie może uzupełniać ustawy
– Zdaniem Sądu analiza wskazanych uregulowań prawnych doprowadziła Sąd do stwierdzenia, że rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 566 ze zm.), stanowiące podstawę do zdekodowania normy nakazującej obywatelowi poddaniu się kwarantannie po przekroczeniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej, zostało wydane z naruszeniem wskazanych powyżej zasad – uzasadnia WSA.
Sąd wskazał, że wolności, o których mowa w art. 52 mogą podlegać ograniczeniom. Mogą one jednak być ustanawianie jedynie w ustawie. Wspomniane rozporządzenie narusza też zarówno przepisy upoważniające do jego wydania. Poza tym nie wykonuje ono ustawy, lecz uzupełnia ją o treści, których w tej ustawie nie ma. Żadne zaś względy praktyczne albo pragmatyczne, jak też celowość wprowadzanych rozwiązań, nie uzasadniają wykroczenia poza granice upoważnienia ustawowego.
– W związku z tym podjęte działania legislacyjne stworzyły taki stan prawny w zakresie ograniczenia wolności i praw człowieka, który w istocie odpowiada regulacjom obowiązującym w stanie klęski żywiołowej, choć stan ten nie został wprowadzony. Prawodawca może ingerować w istotę konstytucyjnej wolności przemieszczania się, jednak, aby to było możliwe musi działać przy użyciu środków przewidzianych przez Konstytucję RP – wskazał WSA w Krakowie.
Notatki policji to za mało…
Inną kwestią, na którą zwrócił uwagę sąd, była podstawa do wszczęcia postępowania przez Powiatową Inspekcję Sanitarną. W jego ocenie notatki urzędowe policjantów przekazane PIS, nie mogły stanowić wyłącznej podstawy wydania decyzji administracyjnej nakładającej na mężczyznę karę (czytaj również: Telefarmacja i dostawa leków do domu. Jak robią to europejskie apteki?).
– Treść notatki sama w sobie nie korzysta bowiem z mocy dowodowej, o której mowa w art. 75 § 1 k.p.a. Nie jest dokumentem urzędowym w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego. Zauważyć bowiem należy, że znajdujące się w aktach notatki urzędowe nie zostały sporządzone przez organ administracji prowadzący postępowanie ani inny organ administracji. Funkcjonariusze Policji nie są „organami”. Nadto nie zostały sporządzone w „przepisanej formie”, jak wymaga przepis – wskazuje WSA.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego okoliczności zawarte w treści wskazanych notatek powinny zostać potwierdzone za pomocą innych środków dowodowych. Zgodnie z k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy i jest zgodne z prawem.
– W świetle art. 67 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej sporządza zwięzły protokół z każdej czynności postępowania, mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Nadto, art. 15 zzzzzn pkt 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1842 ze zm.) umożliwia przeprowadzenie np. dowodu z przesłuchania za pośrednictwem powszechnie dostępnych urządzeń telekomunikacyjnych – wskazuje WSA.
W rezultacie sąd stwierdził, że organy inspekcji sanitarnej nie miały materialnoprawnej podstawy do nałożenia kary pieniężnej na mężczyznę. Dodatkowo wydane w sprawie decyzje zapadły, gdy tak naprawdę organy nie przeprowadziły żadnego postępowania wyjaśniającego w sprawie.
Sygn. akt III SA/Kr 924/20
©MGR.FARM










