REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 8 maja 2024, 09:33

Adwokat miał być mózgiem „mafii lekowej”. Wciąż jest bezkarny…

Przez lata kwitł proceder wywozu z Polski leków, które skupywane były z aptek przez podstawione hurtownie i przychodnie. Jego organizatorzy zarabiali krocie, a polskim pacjentom brakowało leków. Jak pokazują zeznania kolejnych osób, na czele „mafii lekowej” miał stać pewien znany adwokat…

screen z programu uwaga na temat adwokata kierującego mafią lekową
Dziennikarze po raz kolejny przyglądają się funkcjonowaniu "mafii lekowej" (fot. screen)

Redakcja programu „Uwaga! TVN” przygotowała reportaż o Jacku N. – znanym adwokacie, który miał stać za funkcjonowaniem w Polsce „mafii lekowej”. W przestępczy proceder wciągał nawet członków swojej rodziny, którzy po latach płacą za naiwność. Dziennikarze dotarli między innymi do kobiety – właścicielki hurtowni farmaceutycznej – dla której Jacek N. był siostrzeńcem.

REKLAMA

– W zeznaniu opisałam, jak wpadłam w pułapkę mafii lekowej. Ci panowie wśród rodzin i znajomych wyszukiwali osób takich jak ja. Głupich i naiwnych – mówi kobieta.

Jacek N. od lat przewijał się w różnych sprawach związanych z „mafią lekową”. Jako adwokat reprezentował farmaceutów i hurtowników, którzy nielegalnie wywozili leki za granicę. Wykorzystywał przy tym swoje znajomości i powiązania. Przez kilka lat pracował bowiem w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym. Jak udowadniają dziennikarze, jego rola w procederze nielegalnego wywozu była znacznie większa. Już trakcie pracy w GIF, miał zakładać hurtownie farmaceutyczne na „słupy”.

– Całe towarzystwo w kancelarii miało podmioty o charakterze farmaceutycznym. (…) Nie zmuszał do tego nikogo, namawiał, żeby zakładali firmy – twierdzi ciotka Jacka N. I dodaje: – Oni skupowali leki ratujące życie. Te leki były raz w tygodniu wywożone do Czech.

Szerokie plecy „mafii lekowej”?

W 2019 roku Jacek N. został aresztowany, a następnie oskarżony o udział w grupie przestępczej oraz utrudnianie postępowania dotyczącego nielegalnego obrotu lekami. Nie przyznał się do przestępstw zarzucanych mu przez prokuraturę. Wciąż pozostaje aktywnym adwokatem i nadal cieszy się reputacją osoby nietykalnej. Z informacji do jakich dotarli dziennikarze wynika, że Jacek N. miał wielokrotnie powoływać się na swoje kontakty z wysoko postawionymi urzędnikami.

REKLAMA
REKLAMA

– Wielokrotnie na spotkaniach opowiadał o tym, że ma kolegów w służbach. Mówił o ABW czy o CBA, gdzie ma znajomych, którzy mogą w czymś pomóc, poinformować, uprzedzić – mówi jeden z jego byłych współpracowników.

– Sprawiał wrażenie, że jest dobrze umocowany w służbach, że ma kolegów, znajomych, że jest pełnomocnikiem Kamińskiego, ludzi od Kamińskiego, że jest w stanie sprawdzić, czy w mojej sprawie jest prowadzone postępowanie w służbach. Jak będę korzystał z usługi jego kancelarii, to będę bezpieczny – dodał drugi.

Cały reportaż można obejrzeć na stronach Uwaga TVN.

Źródło: ŁW/Uwaga TVN

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA