REKLAMA
pon. 14 września 2020, 08:03

Mocny reportaż „Superwizjera” o kulisach mafii lekowej

W minioną sobotę telewizja TVN24 wyemitowała reportaż dziennikarek programu „Superwizjer”, dotyczący funkcjonowania w Polsce „mafii lekowej”. Pokazano w nim rolą, jaką w stworzeniu odwróconego łańcucha dystrybucji odegrali dwaj warszawscy adwokaci, z których jeden związany był z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym.

Z reportażu "Superwizjera" wynika, że adwokat Jacek N. był architektem "odwróconego łańcucha dystrybucji" i wpływowym członkiem mafii lekowej (fot. screen TVN24)
Z reportażu "Superwizjera" wynika, że adwokat Jacek N. był architektem "odwróconego łańcucha dystrybucji" i wpływowym członkiem "mafii lekowej" (fot. screen TVN24)

Wyemitowany w minioną sobotę reportaż dziennikarek „Superwizjera” to kontynuacja wcześniej podjętego przez nie temat funkcjonowania w Polsce „mafii lekowej”. Ich pierwszy materiał na ten „odwróconego łańcucha dystrybucji” ukazał się niemal równo rok temu – we wrześniu 2019 roku. Punktem wyjścia dla kolejnego reportażu stały się zatrzymania członków mafii lekowej, jakie miały miejsce w październiku (czytaj więcej: Reportaż TVN o kulisach działania mafii lekowej).

W październiku 2019 roku w Warszawie, Włocławku i Gdańsku policja zatrzymała członków dwóch grup przestępczych zajmujących się nielegalnym wywozem leków za granicę. Wśród zatrzymanych są właściciele aptek, hurtowni farmaceutycznych, współpracujący z nimi lekarz, a także dwaj prawnicy – łącznie 16 osób. Wspomniani prawnicy to Adam K. i Jacek N. Obaj uchodzili za najlepszych na rynku specjalistów od prawa farmaceutycznego. Zdaniem prokuratury, byli ważnymi postaciami mafii lekowej (czytaj więcej: Wywozili nielegalnie leki. Te źle przechowywane miały wracać do polskich aptek…).

– Rola prawników mocno wykraczała poza normalną działalność prawniczą. Wiązała ona się nie tylko z doradztwem, ale z faktycznym wydawaniem poleceń członkom zorganizowanej grupy przestępczej do tego stopnia, że te osoby obmyślały, jakie pojazdy mogą zostać wykorzystane w transporcie produktów leczniczych celem maskowania tego, że są to nielegalne transporty – mówi w reportażu jeden z funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Byli pracownicy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego

Obaj prawnicy, zarówno, w przeszłości pracowali w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym. Pełnili tam ważne funkcje. Jacka N. trzy lata temu wymieniano wśród kandydatów na doradcę ministra zdrowia. W reportażu „Superwizjera” na jego temat wypowiedzieli się anonimowo jego byli współpracownicy. Wyjaśnili, że Jacek N. zajmował się projektowaniem decyzji administracyjnych w zakresie obrotu hurtowego. Przygotowywał decyzje w zakresie unieruchomienia hurtowni albo decyzje nakazujące usunięcie uchybień stwierdzonych w trakcie inspekcji. To on też przygotował instrukcję dotyczącą postępowania GIF w kontekście odwróconego łańcucha dystrybucji (czytaj więcej: VIDEO: Kolejne widowiskowe zatrzymanie członków “mafii lekowej”).

Reporterzy „Superwizjera” pojechali na spotkanie z farmaceutą, a także byłym klientem adwokata. Mężczyzna w przeszłości skazany był za sprzedaż leków z aptek do hurtowni (czytaj również: Wywóz leków: Aptekarz z Włocławka usłyszał zarzut prania pieniędzy).



– Pan mecenas doskonale wiedział, z jakiej jestem apteki. Wiedział, jakie obroty robiłem, ponieważ on miał z GIF-u dokumenty. Wiedział, gdzie jakie hurtownie, podmioty, właściwie to wszystko wiedział. Myśmy byli przekonani, że nie czynimy niczego złego. Jacek, nie ukrywam, utrzymywał nas w tym przekonaniu. Mówił: trzepie praktycznie każdy. Ja go pytam: to jak oni to robią, że nie wpadają? A on: ja się tym zajmuję, żeby oni nie wpadli  – przyznaje były klient adwokata.

Konfrontacje i tłumaczenia…

Z Jackiem N. dziennikarzom „Superwizjera” udało się porozmawiać kilka miesięcy temu, zanim usłyszał prokuratorskie zarzuty. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co będzie chciała oskarżyć go prokuratura w sprawie nielegalnego obrotu lekami (czytaj również: Miał kierować mafią lekową w Gdańsku. Teraz zabiera głos…).

– Nie chcę służyć za jakąś gębę, która broni mafii lekowej. Jeżeli racjonalny ustawodawca przyjął założenia, że odwrócony łańcuch jest niedopuszczony, to prawa należy przestrzegać. Czy to jest racjonalne, czy to jest dobre dla polskiego przedsiębiorcy i polskiego społeczeństwa? Po tylu latach mam mieszane uczucia – dodał adwokat.

W swoim reportażu dziennikarki „Superwizjera” rozmawiają także z Rafałem Sobczykiem – byłym właścicielem kilkunastu aptek na Pomorzy, który też uczestniczył w odwróconym łańcuchu dystrybucji i miał zdecydować się na ujawnienie procederu. O komentarz poprosiły też Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Gdańsku, który pomimo sygnałów o nieprawidłowościach w tamtejszych aptekach, nie zgłaszał sprawy do prokuratury.

Cały reportaż dostępny na stronach TVN24.pl

Źródło: ŁW/TVN24

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]