Po blisko dwóch latach nadal toczy się śledztwo dotyczące podawania pacjentom w województwie lubuskim nieprawidłowo przechowywanych szczepionek. Sprawę na początku 2018 roku nagłośnili dziennikarze Gazety Prawnej. Od 5 października do 30 listopada 2017 roku w po przejściu orkanu „Ksawery” w województwie lubuskim pojawiły się dłuższe przerwy w dostawach prądu. Zasilanie straciły także lodówki, w których przechowywanych było kilkaset szczepionek. Mimo przerwania w ten sposób zimnego łańcucha, szczepionki te były podawane później dzieciom i dorosłym (czytaj więcej: Wielki skandal szczepionkowy. Setki pacjentów dostały wadliwą szczepionkę?).
– Prokuratura Regionalna w Szczecinie wszczęła 6 lutego 2018 roku śledztwo w sprawie narażenia przez personel medyczny nieustalonej liczby dzieci i osób dorosłych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utarty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Poprzez podanie szczepionek przeciwko chorobom zakaźnym, między innymi przeciwko: błonicy, tężcowi, krztuścowi, śwince, odrze, różyczce, ospie, grypie – przechowywanych w warunkach niezgodnych z zapisami zawartymi w kartach charakterystyki produktu leczniczego tj. powyżej 8 stopni Celsjusza (doszło do nich do przerwania łańcucha chłodniczego) – przypomina Gazeta Lubuska.
Śledztwo nadal się toczy
W czerwcu 2018 roku niektóre portale podały informację, że śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Szczecinie może zostać umorzone. Prokuratura zaprzeczyła wtedy, że „na obecnym etapie postępowania, rozważane było umorzenie śledztwa w sprawie narażenia dzieci i osób dorosłych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, poprzez podanie szczepionek przeciwko chorobom zakaźnym przechowywanych w warunkach niezgodnych z zapisami zawartymi w kartach charakterystyki produktu leczniczego, u których doszło do przerwania łańcucha chłodniczego” (czytaj również: Źle przechowywana szczepionka jest jak zepsute jedzenie. Trzeba ją wyrzucić).
– Śledztwo jest nadal prowadzone. Gorzowska policja zwróciła się do biegłych lekarzy z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie narażenia na terenie woj. lubuskiego dzieci i osób dorosłych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – pisze Gazeta Lubuska (czytaj również: Wadliwe szczepionki nie pochodzą z aptek).
Źródło: ŁW/Gazeta Lubuska










