– W związku z intensywnymi działaniami Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej we Wrocławiu, zmierzającymi do zwiększenia bezpieczeństwa wykonywania zawodu, zwracamy się do Państwa z prośbą, o przesyłanie informacji dotyczących aktów agresji, które miały miejsce w ostatnim czasie w aptekach lub których celem byli farmaceuci. Zapewnienie ochrony prawnej zwiększy bezpieczeństwo wykonywania zawodu przez farmaceutów, a jest ono niezbędne do prawidłowego świadczenia usług farmaceutycznych i do pomocy naszym pacjentom – informuje Marcin Repelewicz, prezes ORA Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.
Jak wyjaśnia, zebrane dodatkowe informacje pomogą nam w procedowaniu stosownych zmian w przepisach. W tym celu utworzono formularz zgłoszeniowy.
Przypomnijmy, że Dolnośląska Izba Aptekarska postuluje o nadanie farmaceutom ochrony prawnej, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Szczególna ochrona prawna funkcjonariusza publicznego polega na surowszych karach, za przestępstwa popełnione wobec takich osób. Przykładowo iż przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej popełnione wobec funkcjonariusza publicznego zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3 i ścigane jest z urzędu (art. 222 Kodeksu karnego).
Z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego korzystają obecnie ratownicy medyczni oraz lekarze w ramach pomocy doraźnej oraz który wykonuje zawód w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w tym podmiocie. Prawo do niej mają również pielęgniarki i położne podczas i w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych (czytaj również: Farmaceuci są obrażani i słyszą groźby. Co z tym zrobi Rząd?).
Starania Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej, by takie same uprawnienia posiadali farmaceuci, to reakcja na coraz częstsze przypadki agresji w aptekach. Jej powodem bardzo często jest obowiązek noszenia maseczek. Obowiązek, którego część pacjentów nie chce respektować mimo próśb personelu aptek. Takie sytuacje prowadzą do napięć, które czasami skutkują aktami agresji – zdemolowaniem apteki, zbiciem szyby… pobiciem.
Doniesienia o tego typu przypadkach budzą w środowisku szczególne emocje. Do najgłośniejszej i najtragiczniejszej w skutkach sytuacji doszło w połowie grudnia w Zgorzelcu. Tam mężczyzna, który został wyproszony z apteki za brak maseczki, wrócił do niej ze swoim bratem i obaj pobili farmaceutę (czytaj więcej: Farmaceuci nie czują się bezpiecznie. Chcą statusu funkcjonariusza publicznego).
©MGR.FARM










