REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 20 grudnia 2021, 12:33

Anglia: 70% aptek, które zadeklarowały chęć podawania dawek wzmacniających szczepionek przeciw COVID-19, wciąż czeka na odpowiedź rządu

Blisko 70% lokalnych aptek w Anglii, które zgłosiły chęć udziału w programie podawania dawek wzmacniających szczepionek przeciw COVID-19, nie uzyskało do tej pory odpowiedzi lub zostało odrzuconych – przyznali ministrowie w poniedziałek, 13 grudnia.

Szczepienia przeciw pneumokokom w aptekach będą możliwe od 1 listopada... ale tylko teoretycznie (fot. Shutterstock)
Reagując na ogłoszone przez minister informacje, wiele organizacji reprezentujących sektor farmaceutyczny wezwało rząd, by ten zwiększył ilość aptek dopuszczanych do podawania szczepień (fot. Shutterstock).

Minister ds. szczepień, Maggie Throup, poinformowała:

REKLAMA

– Według danych na koniec września, 4733 kontraktorów przestawiło 5376 wniosków o udział w kampanii podawania dawek wzmacniających, z czego zaakceptowanych zostało 1454.

Oznacza to, że zaakceptowano 30,7% przedstawionych zgłoszeń.

Throup dodała także, że „Na dzień 3 grudnia, liczba aptek, która przeprowadzała szczepienia, wynosiła 1336 placówki”.

– Począwszy od 1 sierpnia, najkrótszy okres między otrzymaniem zgłoszenia od apteki, a uruchomieniem w niej punktu szczepień, wynosi 14 dni. Najdłuższy taki okres miał natomiast wynieść 78 dni, zaś przeciętna długość oczekiwania była równa 44 dni – podsumowała minister.

Co na to sektor

Reagując na ogłoszone przez minister informacje, wiele organizacji reprezentujących sektor farmaceutyczny wezwało rząd, by ten zwiększył ilość aptek dopuszczanych do podawania szczepień (czytaj również: Anglia: potrzeba zmniejszyć formalności administracyjne, by apteki mogły dalej szczepić).

REKLAMA
REKLAMA

Alastair Buxton, dyrektor ds. Usług NHS w Pharmaceutical Services Negotiating Committee (PSNC), podkreślał, że wiele aptek jest zdolnych do i wyraża chęć, by „wesprzeć NHS w ambitnej kampanii dostarczania szczepień przeciw COVID-19”.

– Właściciele aptek nie są w stanie zrozumieć, dlaczego blisko 4 tys. placówek, które mogłyby zaoferować szczepienia przeciwko COVID-19, wciąż nie mają na to zgody – tymczasem, taka decyzja mogłaby pomóc w osiągnięciu ogłoszonych przez ministra targetów, zmniejszyć presję na gabinety lekarzy rodzinnych oraz pomóc w dostępie dla członków społeczności – argumentował Buxton. – Apelujemy do NHS, by jeszcze raz przyjrzało się prowadzonej polityce dotyczącej wyrażania zgody na przeprowadzanie szczepień w placówkach aptecznych i, w konsekwencji, pozwoliło im na odegranie ważnej roli w czasie trwającego w kraju kryzysu zdrowotnego.

– Tysiące aptek zaoferowało chęć udziału w szczepieniach i skandalem jest to, że tak wiele z nich zostało odrzuconych – mówił z kolei wiceprzewodniczący National Pharmacy Association (NPA), Nick Kaye. – Zgłoszenia wszystkich placówek aptecznych powinny zostać natychmiast ponownie rozpatrzone. Nawet, jeśli jest już zbyt późno na to, by pomogły nam w obecnej, trudnej chwili, to należy wydać im zgodę po to, by można się było na nich oprzeć, kiedy zajdzie kolejna taka potrzeba (zobacz także: Anglia: NHS wzywa apteki do przyspieszenia tempa szczepień przeciwko COVID-19).

– Na dzień 13 grudnia, tylko 1500 lokalnych aptek dostarczyło 44% wszystkich dawek wzmacniających w Anglii – 185 tys. na 418 podanych szczepionek – co jest niesamowitym wyczynem, dokonanym przez ogromnie już wyczerpany personel apteczny – mówiła Thorrun Govind, przewodnicząca Królewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w Anglii. – Zespoły apteczne znajdują się pod ogromną presją i dostarczają szczepionki w niezwykłym tempie, jednak nie powinno się nadwyrężać ich sił z powodu zbędnej biurokracji.

AM/pharmacy.biz

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA