Minister ds. szczepień, Maggie Throup, poinformowała:
– Według danych na koniec września, 4733 kontraktorów przestawiło 5376 wniosków o udział w kampanii podawania dawek wzmacniających, z czego zaakceptowanych zostało 1454.
Oznacza to, że zaakceptowano 30,7% przedstawionych zgłoszeń.
Throup dodała także, że „Na dzień 3 grudnia, liczba aptek, która przeprowadzała szczepienia, wynosiła 1336 placówki”.
– Począwszy od 1 sierpnia, najkrótszy okres między otrzymaniem zgłoszenia od apteki, a uruchomieniem w niej punktu szczepień, wynosi 14 dni. Najdłuższy taki okres miał natomiast wynieść 78 dni, zaś przeciętna długość oczekiwania była równa 44 dni – podsumowała minister.
Co na to sektor
Reagując na ogłoszone przez minister informacje, wiele organizacji reprezentujących sektor farmaceutyczny wezwało rząd, by ten zwiększył ilość aptek dopuszczanych do podawania szczepień (czytaj również: Anglia: potrzeba zmniejszyć formalności administracyjne, by apteki mogły dalej szczepić).
Alastair Buxton, dyrektor ds. Usług NHS w Pharmaceutical Services Negotiating Committee (PSNC), podkreślał, że wiele aptek jest zdolnych do i wyraża chęć, by „wesprzeć NHS w ambitnej kampanii dostarczania szczepień przeciw COVID-19”.
– Właściciele aptek nie są w stanie zrozumieć, dlaczego blisko 4 tys. placówek, które mogłyby zaoferować szczepienia przeciwko COVID-19, wciąż nie mają na to zgody – tymczasem, taka decyzja mogłaby pomóc w osiągnięciu ogłoszonych przez ministra targetów, zmniejszyć presję na gabinety lekarzy rodzinnych oraz pomóc w dostępie dla członków społeczności – argumentował Buxton. – Apelujemy do NHS, by jeszcze raz przyjrzało się prowadzonej polityce dotyczącej wyrażania zgody na przeprowadzanie szczepień w placówkach aptecznych i, w konsekwencji, pozwoliło im na odegranie ważnej roli w czasie trwającego w kraju kryzysu zdrowotnego.
– Tysiące aptek zaoferowało chęć udziału w szczepieniach i skandalem jest to, że tak wiele z nich zostało odrzuconych – mówił z kolei wiceprzewodniczący National Pharmacy Association (NPA), Nick Kaye. – Zgłoszenia wszystkich placówek aptecznych powinny zostać natychmiast ponownie rozpatrzone. Nawet, jeśli jest już zbyt późno na to, by pomogły nam w obecnej, trudnej chwili, to należy wydać im zgodę po to, by można się było na nich oprzeć, kiedy zajdzie kolejna taka potrzeba (zobacz także: Anglia: NHS wzywa apteki do przyspieszenia tempa szczepień przeciwko COVID-19).
– Na dzień 13 grudnia, tylko 1500 lokalnych aptek dostarczyło 44% wszystkich dawek wzmacniających w Anglii – 185 tys. na 418 podanych szczepionek – co jest niesamowitym wyczynem, dokonanym przez ogromnie już wyczerpany personel apteczny – mówiła Thorrun Govind, przewodnicząca Królewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w Anglii. – Zespoły apteczne znajdują się pod ogromną presją i dostarczają szczepionki w niezwykłym tempie, jednak nie powinno się nadwyrężać ich sił z powodu zbędnej biurokracji.
AM/pharmacy.biz










