Mita Thakrar, inspektor i właścicielka apteki Greywell Pharmacy, po raz pierwszy zorientowała się, że coś jest nie tak, kiedy w sobotę o 7 rano, wraz z innymi członkami zespołu, nie mogła otworzyć drzwi do prowadzącej szczepienia przeciw COVID-19 placówki.
– Nie byliśmy w stanie otworzyć zamka. Wszystko było lepkie i posklejane. Wtedy stwierdziliśmy, że coś jest nie w porządku – relacjonowała Thakrar.
Szkoda została naprawiona – jednak następnego ranka, sytuacja powtórzyła się. Kłódka została całkowicie posklejana i, „żeby wejść do środka, konieczne okazało wyłamanie drzwi”.
Z kolei wieczorem tego samego dnia, personel odkrył, że wandale mieli pojawić się po raz kolejny – tym razem, uniemożliwili oni zamknięcie drzwi.
O incydentach, apteka informowała policję, która obecnie zajmuje się sprawą (zobacz także: Wielka Brytania: kolejne przypadki przemocy w lokalnych aptekach).
Reakcje farmaceutów
Greywell Pharmacy rozpoczęła przeprowadzanie szczepień przeciwko COVID-19 4 lutego i od tego czasu, pomaga jej w tym szereg wolontariuszy.
– Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie mieliśmy takich problemów – mówiła Thakrar. – Przyklejono nam raz u wejścia dziwaczną nalepkę, ale to wszystko.
Farmaceutka podkreślała jednocześnie, że w czasie ataków w ubiegły weekend, nic nie zniknęło ani nie zostało zniszczone.
– Ktoś chce uniemożliwić nam otwieranie placówki – stwierdziła Thakrar.
Incydenty nie wpłynęły jednak na pracę i przeprowadzanie szczepień w aptece. Doświadczenie to miało natomiast wywołać niepokój w zespole.
– Próbujesz wykonywać dobrą pracę, by chronić mieszkańców. Dlaczego inni ludzie nam to robią? Myślisz, że może to być atak skierowany osobiście. O co w tym wszystkim chodzi? Każdy ma przecież wolność i może decydować, jak postąpi. Dlaczego więc oni nas atakują? – opisywała Thakrar reakcje pracowników.
Także pacjenci, którzy w sobotę o 7.30 ustawili się w kolejce po szczepienie, i którzy zostali poinformowani o tym, co się wydarzyło, mieli być„całkowicie oburzeni” i „bardzo zdenerwowani”.
W październiku, NHS England and NHS Improvement (NHSE&I), doradzało, by wszystkie punkty przeprowadzające szczepienia przeciw COVID-19, dokonały przeglądu środków bezpieczeństwa, jakimi dysponują, w celu zapewnienia odpowiedniej ochrony personelowi oraz pacjentom.
Przypomina się także, że w lipcu, inna placówka apteczna, położona w hrabstwie Kumbria Thomas Bell Pharmacy, również stała się obiektem ataku ze strony wandali – jej fasada miała zostać zniszczona przez namalowanie na niej antyszczepionkowego graffiti (czytaj też: Anglia: ogromne wsparcie dla apteki, której fasada została zniszczona przez antyszczepionkowe graffiti).










